Jak ocenia Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych, rok 2020 rozpoczął się od dużych wyzwań dla producentów rolnych – uszkodzenia ozimin spowodowane łagodną zimą i rozwojem szkodników, szczególnie łokasia garbatka, następnie długa susza i pandemia koronowirusa, która spowodowała znaczne podwyższenie cen środków produkcji rolnej.

 

Wszystkie te elementy, a w szczególności pojawiające się od jesieni 2019 r. sygnały rolników o masowym pojawie szkodnika łokasia garbatka, spowodowały, że PZPRZ podjął decyzję o wystąpieniu do resortu rolnictwa z wnioskiem o rejestrację tymczasową zaprawy nasiennej Crusier 350 FS, która zapobiegnie szkodom w uprawie zbóż: jęczmienia ozimego, pszenicy ozimej, pszenżyta ozimego i żyta ozimego w nadchodzącym sezonie.

- Jeszcze w 2017 r. poważne szkody powodowane przez łokasia garbatka były widoczne lokalnie, tylko w południowej części Polski. Od tego czasu w populacji tego szkodnika i w jego występowaniu zaszły wielkie zmiany. Ciepłe zimy powodują, że łokaś garbatek żeruje na roślinach nawet w grudniu. Wzrost jego występowania sprawia, że w ciągu kilku dni może zniszczyć od kilku do kilkunastu hektarów upraw a rolnik nic nie może w tej sytuacji zrobić, ponieważ na rynku nie ma żadnego preparatu chemicznego, zwalczającego tego szkodnika. Ochrona chemiczna jest niezbędna do jego zwalczania, ponieważ agrotechnika i integrowana ochrona roślin są niewystarczające w walce z tym szkodnikiem - uważa Stanisław Kacperczyk, Prezes PZPRZ.

Jak podkreśla, obecnie, co wynika z aktualnych komunikatów z kraju (o których mowa w piśmie skierowanym przez prof. M. Mrówczyskiego, Dyrektora IOR PIB, które jest załącznikiem do wniosku Związku), bardzo duże uszkodzenia spowodowane przez łokasia garbatka, znacznie przekraczające próg szkodliwości w uprawie jęczmienia ozimego występują w woj. dolnośląskim, lubelskim, lubuskim, małopolskim i wielkopolskim; uszkodzenia bardzo duże, na granicy progu szkodliwości lub nieznacznie przekraczające próg szkodliwości jęczmieniu ozimym zanotowano w woj. dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim i pomorskim. Uszkodzenia małe, tj. notowane lokalnie w jęczmieniu ozimym zanotowano w woj. świętokrzyskim.

- W odniesieniu do pszenicy ozimej, uszkodzenia bardzo duże, znacznie przekraczające próg szkodliwości spowodowanej działalnością łokasia garbatka odnotowano w woj. małopolskim i wielkopolskim. Uszkodzenia duże, na granicy progu szkodliwości lub nieznacznie przekraczające próg szkodliwości odnotowano w uprawie pszenicy ozimej w woj. dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim i pomorskim - wylicza PZPRZ.

Podobne uszkodzenia, a tym samym zagrożenie dla upraw występują w pszenżycie ozimym i życie ozimym.

Specjaliści uważają, że w sezonie zimowym 2019/20 łokaś garbatek spowodował ogromne straty i zapewne sytuacja ta powtórzy się, a nawet przybierze na sile.

- Dlatego też złożyliśmy wniosek o wydanie zezwolenia w trybie art. 53 rozporządzenia 1107/2009 umożliwiającego wprowadzanie do obrotu środka ochrony roślin Cruiser 350 FS od 1 lipca do 28 października 2020 r. - poinformował Stanisław Kacperczyk.

W Polsce obecnie nie ma zarejestrowanej zaprawy ani insektycydów nalistnych zwalczających łokasia garbatka w uprawie zbóż. - Biorąc pod uwagę fakt, że w przypadku tego szkodnika prewencja jest najważniejsza, uważamy że zaprawa nasienna jest najlepszym rozwiązaniem, ponieważ chroni siewki w okresie intensywnego żerowania łokasia garbatka jesienią i wczesną zimą, gdy larwy są jeszcze aktywne. Taka ochrona zapewnia, że młode rośliny wiosną będą w dobrej kondycji i nie będą atakowane przez szkodnika - uważa Prezes PZPRZ.

Ponadto - w ocenie Związku - w ramach metod chemicznych, stosowanie zapraw nasiennych jest zabiegiem najmniej szkodliwym dla środowiska, często eliminującym konieczność wykonywania zabiegów nalistnych w czasie wegetacji. Ma to więc ogromne znaczenie środowiskowe i ekonomiczne. Zapewnienie ochrony na etapie wschodów jest kluczowe do dalszego rozwoju roślin. Dodatkowo, zastosowanie zaprawy zahamuje rozprzestrzenianie się łokasia garbatka.

- Zaapelowaliśmy do Pani Niny Dobrzyńskiej, Dyrektora Departamentu Klimatu i Środowiska w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi o pozytywne rozpatrzenie naszego wniosku, ponieważ uratuje to tegoroczne zasiewy jęczmienia ozimego, pszenicy ozimej, pszenżyta ozimego i żyta ozimego przez poważnymi szkodami, które wyrządzi łokaś garbatek - podkreślił Stanisław Kacperczyk, Prezes PZPRZ.