Siewy rzepaku zostały już ukończone. Zupełnie inaczej niż przewidywaliśmy, przeszkodą w  tym czasie nie była niska wilgotność gleby, lecz lokalne intensywne opady. W niektórych regionach, po sierpniowej suszy, w krótkim czasie spadło tyle wody (powyżej 50l/m2 w opadzie), że rzepak został podtopiony (placowe zastoiska), a miejscami nawet nasiona zostały wymyte, co zmusiło plantatorów rzepaku do przesiewu plantacji.

Zamulony, podtopiony rzepak to tegoroczny częsty widok na terenach gdzie w ostatnich dniach padały intensywne deszcze Fot. A.Kobus
Zamulony, podtopiony rzepak to tegoroczny częsty widok na terenach gdzie w ostatnich dniach padały intensywne deszcze Fot. A.Kobus

Jak często lustrować rzepak?

Na plantacje powinniśmy zaglądać co najmniej raz na kilka dni (najlepiej codziennie).  Kto jeszcze tego nie uczynił, na pola należy wystawić żółte naczynia, które pomagają monitorować intensywność nalotów szkodników rzepaku. Warto to zrobić, zwłaszcza, że w najbliższych dniach zapowiadana jest ładna, słoneczna i bezwietrzna pogoda, która może pobudzić do aktywności szkodniki.

W wielu regionach opady przyczyniły się do tego, że wschody rzepaku są raczej równomierne. Jednak obok rośliny uprawnej, wschodzą także intensywnie samosiewy zbóż oraz inne chwasty (zwłaszcza tam gdzie nie wykonano zabiegów przedwschodowego odchwaszczania). Szczególną uwagę należy zwrócić na walkę z samosiewami, gdyż te najlepiej zwalczyć we wczesnych fazach rozwojowych (niektóre substancje czynne są dozwolone już od wykształcenia 1 pary liści właściwych rzepaku). Jeśli prognozy się sprawdzą, a pola obeschną, pogoda panująca w najbliższym tygodniu może zachęcić do wykonywania pierwszych zabiegów przy użyciu graminicydów.