• Ok. 20-30 proc. plantatorów zasiało już rzepaki ozime.
  • Wczesny siew rzepaku wydłuża okres presji agrofagów i zwiększa wybujałość roślin, a tym samym ich podatność na mróz.
  • Zbyt duże opóźnienie terminu siewu rzepaku również doprowadzi do strat plonu.

Terminowość zasiewów rzepaku jesienią 2022

Sezon siewu rzepaku ozimego ruszył pełną parą. Pierwsze doniesienia o przeprowadzanych zasiewach pojawiły się już na początku miesiąca. W wielu lokalizacjach w kraju warunki nie są jednak przyjazne rolnikom - jedni wyczekują deszczu, inni mierzą się ze skutkami nawałnic.

O ocenę terminowości siewu rzepaku na terenie kraju w tym sezonie poprosiliśmy Artura Kozerę, managera produktu i marketingu w firmie Rapool Polska. Jak mówił ekspert, nie zanosi się, byśmy w tym roku mieli do czynienia z opóźnianiem zasiewów rzepaku na taką skalę, jak to było rok temu. Artur Kozera szacuje, że ok. 20-30 proc. plantatorów zdecydowało się na siew w terminie wcześniejszym, w pierwszej połowie sierpnia, a zdecydowana większość rolników zaczyna siewy właśnie teraz, między 25 a 31 sierpnia.

Im szybszy siew, tym lepiej?

- W zeszłym sezonie w firmie Rapool przeprowadzaliśmy doświadczenie dotyczące terminów siewu rzepaku ozimego. Ze względu na niesprzyjające warunki (najpierw susza, później silne opady deszczu) nie udało się wysiać rzepaku w terminie optymalnym. Siew w najwcześniejszym możliwym terminie odbył się 7 września i porównywaliśmy go z siewem "ultra-opóźnionym" - 21 września. Oczywiście rośliny wysiane na początku września wytworzyły większą biomasę, ale tym samym zwiększyło się ich zapotrzebowanie na wodę i składniki pokarmowe. Wiosną mieliśmy natomiast do czynienia z suszą i problemami z działaniem nawozów azotowych. W konsekwencji rośliny wysiane 7 września zareagowały na niekorzystne warunki większą redukcją plonu niż te wysiane ultrapóźno - opowiadał Artur Kozera.

Ekspert firmy Rapool dodaje, że w przypadku nowych, zaawansowanych genetycznie odmian mieszańcowych rzepaku opóźnienie siewu do pierwszej dekady września (w warunkach centralnej i południowej części kraju) przy sprzyjających warunkach jesienią nie wpłynie negatywnie na potencjalny plon nasion, a może uchronić rośliny przed niektórymi zagrożeniami.

Jednocześnie należy podkreślić, że zbyt duże opóźnienie terminu siewu rzepaku również niekorzystnie odbije się na plonie. Rzepaki z bardzo późnych siewów wytworzą słabo ulistnioną rozetę liściową o mniejszej masie nadziemnej i mniejszych liściach, słabszy system korzeniowy i zaprogramują mniej rozgałęzień bocznych. Jeżeli rośliny wejdą w spoczynek zimowy słabo rozwinięte, tym większe ryzyko związane ze słabym przezimowaniem.

Co zagraża wcześnie sianym rzepakom?

Wczesny siew rzepaku wydłuża okres presji agrofagów zagrażających roślinom. Młode rzepaki, które wcześnie pojawiają się na polach, stanowią niezwykle atrakcyjne źródło pożywienia dla szkodników. Jak podaje Kozera, pierwszymi i najważniejszymi szkodnikami są pchełki, śmietka kapuściana i mszyce.  Chętnie przenoszą się one na plantacje z chwastów, samosiewów, ale również z innych upraw, jak w przypadku mszyc, które mogą w tym okresie licznie przelatywać z kukurydzy. Szkodliwość mszyc polega przede wszystkim na działaniu pośrednim poprzez doprowadzanie do infekcji wirusem żółtaczki rzepy. Ponieważ mszyce bytują na spodniej stronie liści, ich zwalczanie zabiegiem insektycydowym stanowi wyzwanie. Trudne jest także chemiczne zwalczanie śmietki kapuścianej, bo wybór preparatów jest niewielki i trudno "trafić" w optymalny moment na wykonanie zabiegu.

- Przed najniebezpieczniejszymi szkodnikami zabezpieczają zaprawy, ale pamiętajmy, że działają one do 2-3 tygodni. Na samym początku wegetacji biomasa roślin szybko przyrasta, więc ilość substancji czynnej wprowadzanej z zaprawą ulega "rozcieńczeniu", w związku z tym skuteczność preparatu będzie spadać - tłumaczył Artur Kozera.

Jak dodał nasz rozmówca, lekkie opóźnienie siewu pozwoli "uciec" także przed niektórymi chorobami rzepaku. Za przykład podał kiłę kapusty. W przypadku późniejszego siewu mamy większą pewność, że temperatura gleby będzie niższa, co znacznie ogranicza ryzyko infekcji.

Nasza zima zła?

Wcześnie siane rzepaki mogą jesienią wyrastać nadmiernie i mieć nadmiernie wybujały pokrój, co zwiększa ich wrażliwość na mróz. Z perspektywy zmian klimatycznych i ostatnich łagodnych zim wydawać się może, że problem uszkodzeń mrozowych już właściwie nie dotyczy polskich plantacji, jednak zdaniem Artura Kozery - nic bardziej mylnego.

- Warunki atmosferyczne są w ostatnich latach coraz bardziej nieprzewidywalne. Ostatnio zdarzają się nam ciepłe zimy, ale równie dobrze pojawić się mogą zimy bardzo mroźne - może nastąpić zaledwie kilkudniowy incydent silnego mrozu, ale nie można go wykluczyć  - przestrzegał ekspert.

Kozera podkreśla, że niska temperatura w połączeniu z okrywą śnieżną jest dla roślin bezpieczniejsza, ale już mróz bez okrywy śnieżnej to poważne zagrożenie dla plantacji. Z tego powodu zimotrwałość powinna być nadal kluczowym parametrem przy doborze odmian rzepaku i planowaniu agrotechniki - w tym terminu siewu.

Czytelnicy, czy jesteście zwolennikami wczesnego siewu rzepaku, a może sprawdził się u was termin opóźniony? Czekamy na Wasze komentarze!