Docierając na spotkanie zlokalizowane w okolicy Puław, jednogłośnie można było stwierdzić, jak znaczne są różnice w wyglądzie kukurydzy w tym sezonie, pomiędzy regionami. Wysokie i zielone łany kukurydzy w Osinach, kontrastowały z niskimi, wyschniętymi uprawami z Podkarpacia, Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej, a także częściowo Kujaw, jak potwierdzali uczestnicy spotkania z tamtych okolic. Patrząc na tą skalę, można wstępnie ocenić, że nadchodzące zbiory kukurydzy, będą mniejsze niż zakładano.

Co równie istotne w przełożeniu na plon, jak mówił w swojej prezentacji prof. dr hab. Paweł Bereś, w takich warunkach wysokie było nasilenie szkodników kukurydzy. W świetle zmieniającego się prawa, jakie będą możliwości ich ograniczania?

Szkodniki kukurydzy będą się nasilać

Dynamiczny rozwój kukurydzy, zawdzięczamy produktywności tej rośliny i możliwościom szerokiego użytkowania. Wraz z rosnącym areałem tej uprawy, nasilone będzie też występowanie szkodników, które dotychczas miały głównie lokalną szkodliwość. Z problemem szkodników, wchodzi dodatkowy – ryzyko większej podatności na choroby.

Klimat zmienia się na naszych oczach, co będzie się tylko pogłębiać. Dlatego by poznać gatunki niesprzyjające rozwojowi kukurydzy i móc je odpowiednio zwalczać, niezbędne są badania, które prowadzone są przez instytuty naukowe. Prof. dr hab. Paweł Bereś z Instytutu Ochrony Roślin w Rzeszowie, tłumaczył ze z pośród wszystkich gatunków fitofagów, owady stanowią największe zagrożenie dla tej uprawy.

-Omacnica prosowianka, szkodnik który występuje na kukurydzy od ponad 70 lat i do tej pory jest jednym z najgroźniejszych. Doskonale przystosowana do żerowania wewnątrz kukurydzy, chroniona jest przed czynnikami zewnętrznymi, dlatego tak ciężko jest ją zwalczyć. Sama nie tylko niszczy rośliny, ale może być główną przyczyną pojawu grzybów fuzaryjnych. – wyjaśniał.

Kolejny przykład -stonka kukurydziana, szkodnik niegdyś kwarantannowy, z którym UE zwyczajnie się poddała, gdyż nie udało się go wyplenić. Od 2016 roku, stonka powoduje ogromne zagrożenie dla upraw kukurydzy, co ma szczególne znaczenie w monokulturze.

Następny groźny dla kukurydzy owad, ploniarka zbożówka. Z reguły nie było z nią problemu, jednak nasila się w ostatnich latach. Chłodne wiosny sprawiają, że ploniarka doskonale się rozwija. Larwy niszczą nie tylko rośliny, ale uszkadzając stożek wzrostu, przyczyniają się do powstawania anomalii w budowie kukurydzy (wytwarzanie pędów bocznych), a także do wystąpienia głowni guzowatej kukurydzy. – omawiał prof. Bereś.

Owady równie istotne gospodarczo dla uprawy kukurydzy to także rolnice i piętnówki, mszyce (wektory wirusów), a także coraz liczniej występujący przędziorek chmielowiec oraz skoczek kukurydziany. Dwa ostatnie, z racji coraz cieplejszych warunków, masowo zaczynają pojawiać się na plantacjach.

Możliwości ograniczania szkodników w kontekście Europejskiego Zielonego Ładu

Żeby mieć wysokie plony o dobrych parametrach jakościowych kukurydza wymaga ochrony. Zakładana przez Komisję Europejską, redukcja pestycydów o  zmusza do podjęcia działań ograniczających. Nie odbędzie się to jednak bez konsekwencji.

Jakie będą skutki redukcji środków ochrony roślin? Slajd z prezentacji prof. dr hab. Pawła Beresia z IOR-PIB. fot.KM
Jakie będą skutki redukcji środków ochrony roślin? Slajd z prezentacji prof. dr hab. Pawła Beresia z IOR-PIB. fot.KM

Celem Europejskiego Zielonego Ładu jest, jak mówił prof. Bereś, aby zostały substancje krótko działające, najczęściej o działaniu powierzchniowym, które będą wymagały stosowania powtórzeń. Jednak patrząc na poniższe zestawienie, coraz więcej substancji czynnych nam wypada, a na ich miejsce nie wchodzą nowe.

Wycofane substancje czynne - zoocydy. Slajd z prezentacji prof. dr hab. Pawła Beresia. fot.KM
Wycofane substancje czynne - zoocydy. Slajd z prezentacji prof. dr hab. Pawła Beresia. fot.KM

-W przypadku walki z omacnicą prosowianką jeszcze mamy zarejestrowane 3 substancje czynne, co jest dobre, bo możemy nimi rotować. Zwalczając stonkę kukurydzianą od następnego roku, nie mamy czym walczyć z chrząszczami tego owada, na szczęście dostępne są jeszcze 2 substancje czynne do zwalczania larw. W przypadku mszyc, również nie mamy rotacji, bo zostaje tylko 1 substancja czynna. Przy walce z ptakami – 1 substancja czynna w zaprawach, ślimaki – 2 substancje czynne. – przedstawiał profesor Bereś.

W związku z Europejskim Zielonym Ładem istotne będzie zwiększanie zabiegów agrotechnicznych, wykorzystywanie odmian o mniejszej podatności na szkodniki oraz stosowanie metod biologicznych. W przypadku metod biologicznych, znane już jest użycie kruszynka w walce z omacnicą. Do zwalczania stonki kukurydzianej, stosowane są preparaty zawierające nicienie, a ich skuteczność opiera się średnio od 31-65%. 

Potencjalne metody ograniczania występowania szkodników. Slajd z prezentacji prof. dr hab. Pawła Beresia. fot.KM
Potencjalne metody ograniczania występowania szkodników. Slajd z prezentacji prof. dr hab. Pawła Beresia. fot.KM

Jednak by przenieść metody ochrony biologicznej z upraw ogrodniczych, szklarniowych, do plantacji pod gołym niebem, potrzebna jest jeszcze długa droga, bo tu warunki są nieprzewidywalne. 

Prezentowane odmiany sorgo

Podczas spotkania, mieliśmy również możliwość obejrzenia wielu odmian nie tylko kukurydzy (o której głównie mowa), ale również sorga. Roślina ta powoli zyskuje na znaczeniu jako bezglutenowa alternatywa dla pszenicy. Sorgo rosnące na poletkach IUNG, to odmiany przeznaczone zarówno na ziarno, jak i kiszonkę oraz biomasę. 

Sorgo odmiany Farmsugro z przeznaczeniem na kiszonkę oraz substrat do produkcji biogazu.W regionach o wysokich sumach temperaturmoże być też uprawiane na ziarno. fot.KM
Sorgo odmiany Farmsugro z przeznaczeniem na kiszonkę oraz substrat do produkcji biogazu.W regionach o wysokich sumach temperaturmoże być też uprawiane na ziarno. fot.KM

Kilka różnych odmian sorgo, prezentowanych na poletkach IUNG. fot. KM
Kilka różnych odmian sorgo, prezentowanych na poletkach IUNG. fot. KM