Ekspert z IUNG poinformował w poniedziałek na antenie Radia Lublin, że z danych od 1961 r. wynika, że tylko w czterech latach nie było suszy. "Od 1981 r. występuje co roku, czyli mamy 42 lata z suszą - większą lub mniejszą, ale ona jest" - podkreślił prof. Doroszewski.

Jak dodał, najczęściej susza występuje na Nizinie Szczecińskiej, Wielkopolskiej, na Mazowszu, na Podlasiu. Przekazał, że w tym roku największa susza jest w województwie lubuskim, dolnośląskim, zachodnio-pomorskim, wielkopolskim, pomorskim, a także w woj. lubelskim.

W systemie monitoringu suszy rolniczej wyznaczamy ją za pomocą klimatycznego bilansu wodnego. Opad jest bardzo ważny, ale też wpływają na nią (suszę) inne elementy meteorologiczne, jak temperatura, usłonecznienie, wiatr, wilgotność powietrza - poinformował.

Wyjaśnił też, że na tegoroczną suszą miało wpływ m.in. bardzo duże usłonecznienie obserwowane wiosną, silny wiatr w kwietniu i w maju, a także niska wilgotność powietrza w marcu i w maju. Podkreślił, że temperatura w czerwcu była bardzo wysoka, a opady małe. - Także ten deficyt cały czas się powiększa (...) Teraz wynosi ponad 100 mm - dodał prof. Doroszewski.

Przypomniał, że ostatnie największe susze odnotowywane były w Polsce w latach: 2006, 2015, 2018 i 2019. Susza występowała wtedy na obszarze 80-90 proc. gmin. Jak na razie, tegoroczną suszą ekspert określił jako przeciętną.

Obecnie susza występuje w 1689 gminach, czyli 68 proc., ale procent gruntów ornych nie jest duży - 26 proc., a w tych latach z dużą suszą to było ponad 70 proc. - wyjaśnił prof. Andrzej Doroszewski

Zapytany, gdzie w woj. lubelskim jest aktualnie najgorsza sytuacja, wskazał na północno-wschodnią część regionu, tj. w powiaty: bialski, parczewski, radzyński, Biała Podlaska i pow. chełmski.

"W woj. lubelskim w zbożach jarych było 188 gmin z suszą (88 proc.), zbożach ozimych - 142 gminy (67 proc.), krzewach owocowych - 55 proc. gmin, w uprawach truskawek - 42 proc., rzepaku - 30 proc., w roślinach strączkowych - 15 proc." - wymienił ekspert z IUNG.

Dodał, że na Lubelszczyźnie jest obecnie 21 proc. gruntów ornych z suszą. Np. w krzewach owocowych jest to 10 proc. gruntów. - Nasze województwo plasuje się w środkowej strefie, jeżeli chodzi o zasięg suszy w Polsce, ale w uprawach rzepaku czy roślin strączkowych jesteśmy na trzecim miejscu - podał.