• Podczas jesiennego monitoringu  sprawdzana jest faza rozwojowa, ilość liści,  obsada, ogólna kondycja roślin, a także odnotowane są inne ważne i dostrzegalne na plantacji problemy.
  • Rolnicy do takiej kontroli wybierani są losowo. 
  • Zdecydowana większość tegorocznych ozimin spełnia minimalne wymogi.  Sporadycznie zdarzają się jednak wyjątki dyskwalifikacji plantacji lub nakazujące wyznaczenie strefy wyłączenia z ochrony ubezpieczenia.

Późna jesień to idealny moment, aby przeprowadzić gruntowną lustrację naszych ozimin. Ocena stanu roślin ich kondycji to ważny krok do opracowywania chociażby nawozowej strategii wiosennej czy potrzeby i zakresu ochrony roślin.

Dla firmy ubezpieczeniowej to z kolei czas, aby oceniać stan wybranych ozimin, na podstawie której firma podejmuje decyzje czy finalnie plantacja taka spełnia określone wymogi i dalej powinna zostać objęta ochroną.

Co rzeczoznawcy z firmy ubezpieczeniowej sprawdzają na polu, co budzi ich niepokój, na co zwracają uwagę i wreszcie jak firmy typują gospodarstwa do takiej kontroli? O tym w rozmowie z Dawidem Chwirotem, Ekspertem Agro z VH Polska.

Największym zasięgiem monitoringu objęty jest rzepak ozimy.  Losowo wybrani rolnicy, którzy zawarli umowę ubezpieczenia objęci będą kontrolą zgodności stanu faktycznego z podpisanymi warunkami umowy ubezpieczenia.

Sprawdzana jest przede wszystkim obsada. Na miejscu weryfikuje się to w wielu miejscach na polu. Zakres wynosi od 25-45r/m2 i jest on szeroki gdyż dużo zależy od technologii uprawy, typu odmian oraz ogólnego rozwoju roślin na polu. Następnie przyglądamy się bliżej poszczególnym roślinom i ocenia się: liczbę liści, grubość szyjki korzeniowej, wyniesienie pąka wierzchołkowego czy ogólną zdrowotność roślin, Kolejnym krokiem jest zwrócenie uwagi na strefy np. gorszego rozwoju roślin lub z niepełną obsadą np. wynikającą z problemów przy wschodach. Na podstawie tych parametrów i informacji firma podejmuje się decyzje co do dalszych losów plantacji lub wyznaczenia stref na polu, które zostaną wyłączone. 

Monitoringiem często objęty jest także jęczmień ozimy, który w tym roku w wielu regionach odznacza się nadmiernym rozkrzewieniem. Lustracje wykonuje się także na plantacjach zbóż z opóźnionego siewu (po burakach czy kukurydzy), w których to istnieje największe ryzyko, że przed zimą nie osiągną minimalnej fazy rozwojowej.