-  Zacznie się za chwilę dramat spowodowany embargiem nałożonym na Rosję i Białoruś to czeka nas nadwyżka w krajowej produkcji jabłek deserowych w wysokości 300-500 tys.. ton - podkreślał Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa na spotkaniu z podlaskimi rolnikami w Podlaskiej Izbie Rolniczej. - Wymyśliliśmy system żeby nie zbierać tych jabłek i nie przekazywać organizacjom pozarządowym. Chcemy przeznaczyć tę nadwyżkę na przetwórstwo na koncentrat - dodał Minister Rolnictwa.

Ministerstwo Rolnictwie myśli więc o wprowadzeniu dopłat rekompensujących w wysokości ok. 150-200 mln zł na straty wynikające z długiego przechowywania oraz niemożności eksportu jabłek na Wschód z powodu embarga i wojny na Ukrainie.