Cieplarnie oferują roślinom prawdziwie rajskie warunki: chronią je przed wiatrem i niepogodą, zapewniając zarazem światło potrzebne do wzrostu. W idealnych temperaturach i przy właściwym nawadnianiu rośliny dojrzewają z szybkością, którą trudno byłoby osiągnąć w uprawach polowych. Nie dziwi zatem fakt, że gros naszych warzyw, jak i wszelkiego rodzaju owoców czy kwiatów ciętych pochodzi ze szklarni, w których dzięki dłuższemu okresowi uprawowemu i szybkiemu wzrostowi można osiągać zwielokrotnione plony.

Tradycyjne szklarnie ze szkła coraz częściej zastępuje się cieplarniami budowanymi z prostych stelaży obciągniętych foliami z tworzyw sztucznych, które zapewniają niższe koszty przy większej elastyczności. W 2009 roku na całym świecie wyprodukowano w sumie 900 tysięcy ton tego rodzaju folii szklarniowych (najczęściej polietylenowych, w skrócie PE). Ilość ta wystarczyłaby do pokrycia około 800 tysięcy hektarów, co w przybliżeniu odpowiada powierzchni greckiej wyspy Krety. Dla zapewniania odpowiednio długotrwałej odporności na intensywne działanie promieni słonecznych do folii tych dodaje się stabilizatory światła - BASF oferuje całą ich paletę pod marką Tinuvin.

Stabilizatory chronią tworzywa sztuczne przed ich największym wrogiem: zwietrzeniem spowodowanym intensywnym działaniem ultrafioletowego promieniowania słonecznego i wysokimi temperaturami w miejscach łączenia folii z metalowym stelażem. Czynniki te - częściowo spotęgowane przez niektóre środki ochrony roślin - sprawiają, że folie w ciągu kilku tygodni stają się kruche i tracą przejrzystość.

Oprócz absorbentów widma UV, które tak jak krem przeciwsłoneczny bezpośrednio pochłaniają szkodliwe promieniowanie, w przypadku ochrony folii cieplarnianych duże znaczenie odgrywają przede wszystkim związki z kategorii aminowych stabilizatorów światła z zawadą sferyczną (HALS = Hindered Amine Light Stabilizer). Związki HALS spowalniają zarówno wietrzenie spowodowane promieniowaniem ultrafioletowym, jak i rozkład materiału pod wpływem ciepła i działania chemikaliów. Chronią zatem przed czynnikami, które powodują tworzenie się wolnych rodników. Są to niezwykle reaktywne cząsteczki, które niszczą długie łańcuchy cząsteczkowe polietylenu i sprawiają, że folia traci elastyczność, robi się krucha, łamliwa i ostatecznie się rozpada. Prace badawcze nad nowym stabilizatorem Tinuvin XT 200 trwały sześć lat.

- W wielu przypadkach większa trwałość folii wcale nie jest potrzebna, na przykład kiedy nawarstwiający się kurz już po jednym sezonie mocno ogranicza dostęp światła słonecznego - mówi Davide Alvisi z BASF Development Center w Bolonii. - Ponadto stopień zużycia folii spowodowany przede wszystkim takimi czynnikami, jak promieniowanie ultrafioletowe, wysoka temperatura czy agrochemikalia, jest bardzo zróżnicowany i zależy od lokalizacji cieplarni oraz tego, jakie rośliny się w niej uprawia. O ile w Europie Środkowej stopień ten jest raczej umiarkowany, o tyle folie stosowane w Europie Południowej czy też w Afryce Północnej często wykazują znacznie szybsze zużycie. Także trend ku uprawom ekologicznym wiąże się z nowymi wymaganiami: dopuszczona jako fungicyd siarka jest wprawdzie bez zarzutu pod względem ekologicznym, jednak wchodząc w reakcje chemiczne, powoduje szybką dezaktywację stabilizatorów światła, a przez to zbyt szybkie zużywanie się folii" - wyjaśnia Alvisi. „Z tego względu firma BASF opracowała w oparciu o technologię NOR dwa rodzaje stabilizatorów Tinuvin do zastosowań w foliach cieplarnianych. Zapewniają one szczególną ochronę folii przed działaniem związków siarki i innych agrochemikaliów.