Dla tych, którzy uprawiają rzepak ozimy lub jary, agrotechnika tej uprawy nie będzie większym zaskoczeniem, bowiem gorczyca należy do tej samej grupy upraw. Morfologicznie jednak różni się od rzepaku wieloma cechami, które sprawiają, że w warunkach polowych nieco inaczej się zachowuje od swoich kuzynów. Ponadto postęp hodowlany nie jest tak dynamiczny, jak w przypadku rzepaku i rośliny mają wiele cech prymitywnych, które decydują o różnicach w agrotechnice. Na co warto zwrócić uwagę w uprawie tej rośliny? Postaramy się to wyjaśnić w niniejszym artykule. 

Podstawowa agrotechnika uprawy gorczycy

Jeśli chodzi o przygotowanie pola pod siew, wszystko zależy od zmianowania. Gorczyca odwdzięczy się za zimową orkę i dobre przygotowanie pola (wyrównanie). Potrzeby są bardzo zbliżone do rzepaku jarego. Gorczyca wymaga uregulowanego pH gleby i dobrej zasobności w składniki pokarmowe. Oprócz azotu, potasu, fosforu, jak każda roślina kapustna odwdzięczy się też za magnez, siarkę i bor (podane chociażby dolistnie). Uważać należy jednak na przenawożenie azotem. Zbyt wysokie dawki oraz zbyt późne jego aplikacje powodują nadmierny rozwój biomasy oraz wydelikacenie tkanek. Grozi to nadmiernym wyleganiem plantacji przed zbiorem (uprawa jest na to bardzo wrażliwa). Siew powinien być jak najwcześniejszy (wydłuża się wtedy okres wegetacji), w pierwszych terminach siewu zbóż jarych (a jeszcze lepiej na krótko przed tym, zanim zaczniemy je siać). Termin siewu ma bardzo duże przełożenie na plon. Zbyt późny – bardzo go ogranicza, zwłaszcza w lata suche, w których gorczyca buduje niewielką biomasę oraz tworzy mało rozgałęzień bocznych. Norma wysiewu mieści się w granicach 5-9 kg/ha w rozstawie
25-35 cm, głębokość siewu 2-3 cm. 

Problem z odchwaszczaniem gorczycy

Niestety, choć mamy dość sporo możliwości odchwaszczania rzepaku ozimego, to już w przypadku gorczycy jako uprawy małoobszarowej wybór jest niewielki. W praktyce najlepszym rozwiązaniem byłoby postawienie na zabiegi doglebowe, gdyż wczesną wiosną można liczyć na dobrą wilgotność gleby. Z zaleceń oficjalnych mamy tylko chlomazon, który podobnie jak w rzepaku w określonych warunkach może sprzyjać powstawaniu białych przebarwień na siewkach. Gorczyca, choć wschodzi powoli, to po ociepleniu przechodzi bardzo szybko w kolejne fazy i zakrywa międzyrzędzia. Dlatego może nam szybko „uciec” termin aplikacji herbicydów powschodowych. Z tej puli środków do wyboru mamy kilka pozycji stosowanych nalistnie (chlopyralid lub mieszaniny chlopyralidu oraz pikloramu) oraz całą gamę graminicydów. 

Słodyszek to główny szkodnik gorczycy

Priorytetem w pielęgnacji powinna być ochrona plantacji przed słodyszkiem rzepakowym. Już kilkunastocentymetrowa gorczyca może pąkować i jest to najczęściej czas, kiedy zaczyna kwitnąć rzepak ozimy. Młode i delikatne tkanki wabią słodyszka, który zazwyczaj masowo odwiedza plantacje tej uprawy. Przeoczenie bardzo licznych jego nalotów (bywa, że jest to nawet kilkanaście słodyszków na pąk i to w 1 dzień) bardzo silnie rzutuje na plon. Zazwyczaj 1 zabieg insektycydowy nie wystarcza do ochrony pąków. Słodyszek nalatuje długo i podobnie jak w przypadku rzepaku staje się mniej groźny dla tej uprawy dopiero w momencie, kiedy rośliny zakwitną. Pozostałe szkodniki zazwyczaj nie mają większego znaczenia. Gorczyca tworzy twardą, omszoną łuszczynę, raczej odporną na uszkodzenia takich szkodników, jak chowacz podobnik czy tym bardziej pryszczarek kapustnik. Nawet jeśli występują licznie, nie jest to stan zagrażający wysokości plonu. Na gorczycy żerować może cała masa innych szkodników rzepaku, takich jak: pchełki, gąsienice tantnisia krzyżowiaczka, bielinka kapustnika, piętnówki, błyszczki jarzynówki, larwy gnatarza rzepakowca. Dlatego uprawę tę należy traktować jak „inkubator” do ich rozwoju. O tym trzeba pamiętać, jeśli uprawiamy w gospodarstwie rzepak. 

Podobnie jak w przypadku herbicydów wybór insektycydów jest bardzo mały. Dostępne są jedynie preparaty oparte na cypermetrynie (wysoki poziom odporności słodyszka na tę s.cz.), taufluwalinacie oraz skutecznym na słodyszka fosmecie. 

Gorczyca odporna na choroby

Nasiona przed siewem można zaprawiać fludioksonilem (dostępne są 3 preparaty). W czasie wegetacji na roślinach można dostrzec te same jednostki chorobowe co w przypadku rzepaku ozimego czy jarego. W praktyce jednak często rezygnuje się z aplikacji fungicydów, gdyż choroby zazwyczaj nie osiągają progu szkodliwości. Należy jednak obserwować łany w czasie wegetacji, by nie przeoczyć zagrożenia. Do wyboru jest całkiem spory zakres fungicydów. Najczęściej są to mieszaniny triazoli ze strobilurynami. Nowością jest możliwość wpływania na pokrój roślin. Coraz częściej plantatorzy decydują się właśnie na stosowanie fungicydów z funkcją regulacji pokroju. Gorczyca jest bardzo podatna na wyleganie.  Stosowanie w jej uprawie takich preparatów, zabezpiecza łan przed tym zjawiskiem. Obecnie do wyboru są dwa preparaty oparte na difenokonazolu oraz paklobutrazolu. 

Gorczyca biała - zbiór

Zbioru gorczycy dokonuje się identycznie, jak zbioru rzepaku. Problematyczne jest jednak ustalenie terminu zbioru, gdyż zazwyczaj łany dojrzewają nierównomiernie. Chemiczne dosuszanie plantacji jest niemożliwe. Dikwat jest wycofany, a tradycyjny glifosat osłabiłby zdolność kiełkowania nasion. Gorczycę kosi się, gdy łuszczyny po zżółknięciu przybierają kolor brunatny, a nasiona mają kolor żółty. Pocieszające jest to, że łuszczyny gorczycy białej są zdecydowanie bardziej odporne na pękanie od łuszczyn rzepaku. Jak wspomniano wcześniej, łany bardzo często wylegają, co znacznie utrudnia zbiór i generuje straty nasion. Gorczyca także później dojrzewa niż rzepak ozimy (zazwyczaj w terminie zbioru zbóż), co czasem rodzi utrudnienia organizacyjne. 

Jaki jest plon i cena gorczycy?

Plon gorczycy białej jest zmienny w latach i zależny w dużej mierze od warunków pogodowych. Przy dobrym nawożeniu, rozkładzie opadów oraz w przypadku dobrego upilnowania plantacji przed słodyszkiem można liczyć na plon w wysokości 1-2 t nasion z hektara. Niestety, w trudne lata plon spadać może do zaledwie kilkuset kg z hektara. Cena za nasiona nie jest wygórowana. W ostatnich latach zazwyczaj mieściła się w granicach
3500-4000 zł/t. Z racji wykorzystania nasion do siewu międzyplonów przeważnie cena ustalana jest na kg. W obrocie handlowym najczęściej producenci operują widełkami 3,5-4,5 zł/kg.