PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Leśne skarby

Ponoć życiem rządzi przypadek. Tak było i tym razem



Od inżyniera do „grzybiarza”
Zauważył, że właśnie runo leśne jest towarem najlepiej sprzedawanym poza granicami naszego kraju. Choć dochody były niezłe, młodemu Januszowi nie do końca podobał się sposób prowadzenia firmy. Prywatny biznes nie był wówczas szczególnie popularny, jednak jemu marzyła się rodzinna firma. Przekonał najpierw partnerów do założenia spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a na początku lat dziewięćdziesiątych, dzięki wypracowanemu wcześniej kapitałowi, wykupił udziały i stał się jedynym właścicielem przedsiębiorstwa KASOL – J.A. Kazberuk.

Firma specjalizuje się w przetwórstwie grzybów i, w mniejszym zakresie, owoców leśnych. Pozycję na krajowym i zagranicznych rynkach zdobywa dzięki utrzymywaniu produkcji na wysokim poziomie. - Wdrożyliśmy system zarządzania jakością ISO-9001:2000, prowadzimy systematyczne kontrole wewnętrzne zgodnie z koncepcją HACCP, bo marka firmy i szacunek dla klienta do czegoś zobowiązują – podkreśla właściciel.

Z grzybami w świat
W tym roku urodzaj na leśne grzyby był znacznie słabszy nie tylko w Polsce i całej Europie, ale także w krajach zaliczanych do największych dostawców: Chinach i Chile. Spadła również konsumpcja. Było to szczególnie odczuwalne w handlu z Niemcami, które do tej pory przyjmowały niemal każdą ilość polskich kurek. 

- Dzisiaj ograniczenie eksportu z ich strony wiąże się  głównie z pewnymi problemami ekonomicznymi. Sytuacja ta wymusiła zmiany priorytetów w sferze zakupów – mówi Janusz Kazberuk.

Białostockie przetwory z grzybów, znane jako „Leśne Skarby” nie przeżywają jednak kryzysu. Tegoroczna produkcja jest o ok. 20 proc. wyższa niż w ubiegłym sezonie. Przy obecnych wielkościach i asortymencie przetwórstwa, surowiec pozyskiwany na rodzimym rynku już nie wystarcza. Grzyby sprowadza się m.in. z państw bałkańskich, Rosji, Białorusi, Litwy, a także z Chile, Argentyny, Chin.  Firma nie ma także żadnych problemów ze zbytem. Mimo pewnych wahań na rynku niemieckim, realizowane są obecnie działania, dzięki którym w istotny sposób zwiększy się obecność produktów firmy w największych sieciach sklepowych na terenie Niemiec. Nawiązano również współpracę z liczącą się siecią w Szwajcarii. Do Włoch trafiają polskie grzyby pod marką jednej z tamtejszych firm. 

Na polskim rynku
Ważna jest jednak nie tylko ekspansja na Zachód. Wiele możliwości daje bowiem nasz rodzimy rynek. W tej chwili „Leśne Skarby” znaleźć można w największych sieciach sklepów na terenie całego kraju. Istnieje jednak również cały rynek pozasieciowy, o którym nie można zapominać. W tym właśnie obszarze firma planuje w najbliższym czasie największe działania. Obecnie przedsiębiorstwo jest w stanie spokojnie sprzedać całość produkcji, choć, jak podkreśla właściciel: - nie oznacza to nagłego wzrostu warunkowanego tylko popytem. Nie można w biznesie patrzeć krótkowzrocznie. Doszliśmy dzisiaj do bardzo wysokiego poziomu, który chcemy utrzymać, bo uważam, że docelowo tylko dobry produkt ma szanse zachowania wysokiej pozycji i zdobywania kolejnych rynków.  Jeżeli zatem ograniczamy liczbę kontraktów, to tylko ze względu na utrzymanie jakości produkcji. Ta jakość, to także zwiększanie asortymentu. Obok tradycyjnych grzybów suszonych, mrożonych czy marynat, uruchomiono produkcję grzybów w oleju z octem winnym i przyprawami oraz grzyby w oleju z przyprawami trifolati.

Nie można zapewnić właściwej jakości bez odpowiedniego transportu. O ile przewóz słoików i puszek nie jest problemem, o tyle handel mrożonkami wymagał zakupienia samochodów – chłodni. Dla zobrazowania możliwości produkcyjnych warto w tym miejscu dodać, że zakupiona niedawno nowoczesna linia zamraża tonę grzybów na godzinę.

- Zakup własnego, specjalistycznego taboru samochodowego związany był głownie z rozszerzeniem współpracy z firmami gastronomicznymi, które zamawiają znaczne ilości grzybów mrożonych – wyjaśnia Małgorzata Szymańska, specjalista ds. handlu. - Podpisaliśmy także stałe umowy z profesjonalnymi firmami transportowymi. Te zajmują się głównie dystrybucją „drobnicy” na terenie kraju - dodaje. 

Nie samym grzybem zakład żyje.
Firma, to nie tylko mury, maszyny i produkty. To przede wszystkim ludzie. - Staramy się zadbać nie tylko o właściwe warunki pracy. Co roku na wiosnę organizujemy wspólną „majówkę integracyjną”. Mamy własny fundusz socjalny umożliwiający zaciąganie pożyczek, dofinansowujemy wczasy i kolonie dla dzieci – podkreśla Elżbieta Mleczko, główna księgowa. Do niedawna organizowano również zabawy choinkowe dla najmłodszych. Większość załogi pracuje jednak na tyle długo, że ich pociechy wyrosły już z pląsów. Ze świątecznej tradycji zachowały się jeszcze paczki z prezentami.

Dbać jest o kogo. „Kasol” zatrudnia obecnie 52 osoby na stałe. W sezonie potrzebna jest dodatkowa pomoc przy przerobie świeżego surowca. Pracuje się tu wówczas na dwie, a sporadycznie nawet na trzy zmiany. Okolicznym mieszkańcom (także z pobliskich wsi) daje to możliwość zatrudnienia nawet na okres kilku miesięcy. Warto także przypomnieć, że zbieractwo w naszym kraju jest nieopodatkowane, a sprzedaż grzybów i innych owoców leśnych jest dla wielu wiejskich rodzin istotnym źródłem „podreperowania” domowego budżetu.

Do unii – bliżej nam czy dalej?
Jeszcze przed przystąpieniem do Unii Europejskiej firma starała się wprowadzać wszelkie standardy zapewniające jej pozycję na międzynarodowym rynku. Perspektywa akcesji przyspieszyła te działania, zwłaszcza, że pojawiła się możliwość skorzystania z unijnych funduszy. Stąd też w momencie uruchomienia programu SAPARD przedsiębiorstwo złożyło odpowiednie wnioski i to bardzo skutecznie. Za ponad milion złotych zmodernizowano linie produkcyjne, zakupiono sprzęt komputerowy i przeprowadzono szkolenia pracowników. Program SAPARD był dla firmy szczególnie korzystny, ponieważ posiadane środki wystarczały na zabezpieczenie wkładu własnego, dzięki czemu nie korzystano z kredytów. Wszystko wyglądało jednak obiecująco do momentu, kiedy staliśmy się pełnoprawnymi członkami Europejskiej Wspólnoty. Akcesja zamiast otworzyć im drzwi, skutecznie je zatrzasnęła.

- Przyjęte regulacje prawne sprawiły, ze zaliczono nas do sektora rolno-spożywczego i teoretycznie powinniśmy mieć prawo korzystania ze wsparcia przeznaczonego dla tego właśnie sektora – wyjaśnia Elżbieta Mleczko. – Niestety, to tylko teoria. Wspomniany sektor został bowiem ograniczony do owoców i warzyw uprawnych, do których grzyby i inne owoce leśne nie należą. Zwracaliśmy się o interpretację przepisów do Ministerstwa Rolnictwa, ale dopóki nie zmienią się obowiązujące regulacje prawne, nie mamy na co liczyć. Zostaliśmy zatem „odcięci” od unijnych środków, z których chętnie dalej byśmy korzystali.  

„Leśne Skarby” zapewne i bez tych dotacji zachowają swoją pozycję na rynku. Może jednak warto byłoby się zastanowić nad dziesiątkami drobnych firm, dla których takie środki mogą być na wagę przetrwania i o setkach rodzin, dla których leśne owoce stanowią główne źródło dochodu? 

Źródło: "Farmer" 13/2006



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.230.119.106
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
GŁÓWNY PARTNER SERWISUpartner serwisu

PARTNERZY SERWISU
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.