Zapytaliśmy o to Adama Stępnia, dyrektora Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju, organizacji, która jej inicjatorem. Okazuje się, że znaczenie ekspertyzy będzie tym większe, im więcej konkluzji i rekomendacji z niej płynących, zostanie wprowadzone do prawodawstwa i programów pomocowych dla rolnictwa.

Bo przypominamy, że Europejski Zielony Ład zakłada ambitne cele środowiskowe i gospodarcze, które z założenia mają być swoistą szansą dla krajów UE na lepsze jutro. Ale wyzwania związane z wdrożeniem wszystkich proponowanych nowych wymogów i obostrzeń dla sektora rolnego postrzegać już należy jako ogromne wyzwanie.

- Wyzwanie, podkreślić trzeba, które w przypadku braku towarzyszących narzędzi umożliwiających efektywną konwersję producentom rolnym, może potencjalnie skutkować spadkiem efektywności rolnictwa, a w konsekwencji podaży surowców rolnych. Szczególnie zagrożonym segmentem produkcji rolnej są uprawy wymagające intensywnych zabiegów ochronnych i agrotechnicznych, wśród których nie sposób pominąć rzepaku – informują autorzy publikacji.

- Celem publikacji była szczegółowa diagnoza ryzyk związanych z propozycjami Komisji Europejskiej w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Propozycji dla rolników i do rolników, czyli przede wszystkim „Od pola do stołu” i „Strategii na rzecz bioróżnorodności”. Są to strategie, które będą determinować nowe zasady prowadzenia produkcji rolnej. Rzepak jest uprawą bardzo intensywną (..) jest na polach prawie jedenaście miesięcy, w związku z tym musi być zabezpieczony właściwie, żeby efekt w postaci plonów miał miejsce – mówił nam Stępień.

Jak podkreślił, dalej, dzięki pracy naukowców Instytutu Ochrony Roślin, pod wodzą prof. Mrówczyńskiego, udało się w tej publikacji szczegółowo zdiagnozować problemy i dostosować integrowaną produkcję rzepaku pod nowe zasady.

Więcej w video poniżej.