Podczas Podlaskiego Dnia Kukurydzy w Szepietowie prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, prof. Tadeusz Michalski, wygłosił wykład na temat uprawy sorgo. Stwierdził, że to roślina „na jutro”, ale nie na dziś, bo nie przebadano jej jeszcze całkowicie w naszych warunkach klimatycznych. Sorgo jest dobrym przykładem na to, jak szybko nowa roślina może powiększać areał uprawy i wzbudzić tak ogromne zainteresowanie rolników.  Jednocześnie na jej przykładzie można pokazać nieprzemyślane działania, ponieważ niewiele o niej wiadomo – można powiedzieć, że mamy o niej tyle informacji, jak o kukurydzy w latach 70.

Poznać roślinę
Sorgo jest ważną rośliną zbożową na świecie. Uprawia się je w środkowej Afryce, a także w krajach europejskich o cieplejszym klimacie, takich jak Włochy i Francja. Polska prawdopodobnie wyprzedziła Francję w powierzchni uprawy sorgo mimo mniej sprzyjającego klimatu.
Wyróżnia się 25 gatunków tej rośliny, najbardziej znane jest sorgo cukrowe i sudańskie, inaczej znane jako trawa sudańska. Sorgo cukrowe doskonale radzi sobie podczas suszy i przy wysokich temperaturach. Sprawdza się zwłaszcza tam, gdzie warunki pogodowe i niedobór wody hamują rozwój kukurydzy. Formy o dłuższej słomie, jak mieszańcowa odmiana Sucrosorgo 506 firmy Syngenta, uprawiane są na zielonkę w Polsce. Wysiewane w mieszance z kukurydzą jest w stanie zapewnić wysoki plon paszy. Przed siewem glebę przygotowuje się jak pod kukurydzę, a optymalna głębokość siewu wynosi od 2,5 do 4 cm. Termin zbioru Sucrosorgo 506 uprawianego w mieszance z kukurydzą i w siewie czystym przypada na przełom września i października. Opóźnienie zbioru do połowy października powoduje wzrost zawartości suchej masy i spadek udziału liści – najstarsze zasychają z powodu zacienienia i mniejszego dostępu światła.

W naszych warunkach glebowo-klimatycznych podczas lata sorgo lepiej pobiera wodę z gleby niż kukurydza dzięki dwukrotnie większej liczbie korzeni drugiego rzędu, które wyrastają z korzeni zarodkowych. Oszczędniej niż kukurydza gospodaruje wodą, zużywając jej w procesie transpiracji dwukrotnie mniej. Łodygi osiągają wysokość do 3, a nawet 4 m, co umożliwia plonowanie w wysokości nawet 100 ton świeżej masy z hektara.

W suchej masie sorga cukrowego zawartość białka jest taka sama jak w kukurydzy, czyli niecałe 10 proc., zawartość cukrów może być nieco większa, włókna jest ok. 35 proc., w kukurydzy natomiast niecałe 30 proc., dlatego okazuje się gorzej strawne. W roślinie tej jest również więcej azotanów, więc jak ktoś przesadzi z nawożeniem, to może potruć zwierzęta, bo sorgo bardzo łatwo gromadzi azotany.
Roślina zawiera jednak substancje antyżywieniowe w postaci glukozydów cyjanogennych, z których rozpadu powstaje kwas pruski w liściach lub dolnych częściach pędu, dlatego zaleca się wysokie ścinanie roślin. Utrudnia to spasanie sorga w formie zielonki.
Sorgo nie jest jeszcze atakowane przez omacnicę prosowiankę, stonkę kukurydzianą i głownię, co spowodowało duże zainteresowanie tą rośliną. Wkrótce może się to jednak zmienić, bo sorgo niedawno pojawiło się na polskich polach, a szkodniki i choroby mogą się do niego dostosować i żerować również na nim. Podobnie było w wypadku kukurydzy. Okazuje się jednak, że w miarę uprawy szkodnik szybko przestawia się i potrafi zaatakować nową roślinę. Na przykład na kukurydzy coraz więcej szkody wyrządza skrzypionka, która nigdy wcześniej nie pojawiała się na tej roślinie. 

Dlaczego sorgo?
Sorgo przez dwa ostatnie lata (na przełomie czerwca i lipca była susza, a potem w sierpniu deszcze) rosło znakomicie. Odwrotnie kukurydza, bo podczas najważniejszych dla niej miesięcy nie otrzymywała tyle wody, ile potrzebowała. Dlatego taką karierę zrobiło sorgo, gdyż najlepiej rozwija się w sierpniu. W tym samym czasie wegetacja kukurydzy jest zahamowana. Rolnicy traktują je jako alternatywę, gdy pogoda i porażenie chorób i szkodników będą niesprzyjające.
W sorgu jest jednak mniej suchej masy niż w kukurydzy W ubiegłym roku miało ono 22 proc. s.m., gdy podstawą kiszenia jest 30 proc. Jeżeli jednak rolnik decyduje się kisić paszę, która ma poniżej 30 proc. s.m., musi liczyć się z dużymi stratami. Wysokie, pięknie prezentujące się sorgo kisiło się słabo, bo miało dużo wody. Roślina ta jest także wrażliwa na pierwsze jesienne przymrozki, które pojawiają się w naszej strefie klimatycznej.
Przyszłość sorgo to produkcja biomasy na cele energetyczne, zwłaszcza na produkcję biogazu. Można je bowiem uprawiać na glebach słabych, klas V i VI, przy mniejszych potrzebach wodnych niż w przypadku kukurydzy.
Józef Kalinowski z Podlasia uprawia kukurydzę na 7 ha i dodatkowo w tym roku wysiał na próbę 1,2 ha sorgo. Jego uprawę traktuje jako alternatywę dla kukurydzy, zwłaszcza ze względu na nowe zagrożenia ze strony zachodniej stonki kukurydzianej. Przypuszcza, że w województwie podlaskim ten szkodnik się nie pojawi, ale nigdy nic nie wiadomo. Sorgo urosło pięknie, ale dopiero po skoszeniu będzie można ocenić efekty. – Rolnicy w mojej okolicy sieją sorgo w mieszance z kukurydzą, a ja z synem oddzielnie, zakiszam też na oddzielnych pryzmach – mówi Józef Kalinowski.

Prof. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów

Autor: M. Matczuk

Opis: Prof. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów kukurydzy z Poznania

Alternatywa dla kukurydzy

Władysław Nowacki z Podkarpacia w tym roku wysiał 2 ha Sucrosorgo 506 w mieszance z kukurydzą. Chciał na własne oczy przekonać się, jak sorgo plonuje i czy jest dobrą paszą dla zwierząt. Jednak paszowa uprawa kukurydzy i sorgo, tzw. mix cropping, w praktyce sprawia wiele trudności, zwłaszcza ze względu na różne wymagania cieplne, co komplikuje technologię uprawy. – Pojawia się problem nie tylko z siewem, ale również ze zwalczaniem chwastów, bo z tego, co mi wiadomo, na przykład herbicyd stosowany w uprawie kukurydzy, który zwalcza w niej chwastnicę jednostronną, działa na sorgo (brak jest zarejestrowanych preparatów do stosowania w uprawie sorgo). Stąd trzeba bardzo uważać i zasięgać rady specjalistów – mówi Nowacki. Dodaje, że  hoduje bydło mięsne i dlatego szuka nowych rozwiązań w żywieniu. Zbiór planował w połowie października, ale już pod koniec września ocenił, że plon będzie satysfakcjonujący i na pewno w przyszłym roku ponownie wysieje sorgo, może nawet w siewie czystym.

Źródło: Farmer 20/2007