O tym jak wygląda sytuacja w łanach rzepaku informowaliśmy na farmer.pl. Szukaliśmy przyczyn bardzo częstych w tym roku tzw. pośpiechów, a więc pojedynczych roślin rzepaku bardziej rozwiniętych niż pozostała część plantacji. Trudno wskazać jedną z przyczyn. Zapytani przez nas przedstawiciele firm wskazywali na kłopot z chłodami i suszą, z pobieraniem azotu, czy samosiewami rzepaku.

Pisaliśmy też o pękających łodygach i pojawie agrofagów. Tych na razie nie było wyjątkowo dużo, bo i mieliśmy zimną wiosnę, ale teraz sytuacja może się zmienić i warto trzymać rękę na pulsie. A raczej monitorować stan występowania szkodników.

- Rośliny rzepaku są już w fazie luźnego pąka i rosną na wysokość. Używając metody sygnalizacji poprzez żółte naczynia zaleca się podniesienie naczyń na wysokość kwiatostanu roślin w celu lepszego wychwycenia liczebności znajdujących się w łanie owadów – wynika Platforma Sygnalizacji Agrofagów Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu.

Dane te podają ze stacji w Wielkopolsce. - Naczynia pozostawione zbyt nisko zasłaniane są przez rośliny i nie spełniają swojego zadania, a kwitnące rośliny są nie lada konkurencją dla pojedynczego naczynia – pisze IOR.

Jak przygotować naczynia? Przypominamy, że tzw. żółte naczynia należy wypełnić wodą z dodatkiem kropli płynu zmniejszającego napięcie powierzchniowe np. płyn do mycia naczyń. W ten sposób uniemożliwi się wydostanie się owadów poza niego. Pojemniki rozstawia się około 20 m w głąb, licząc od brzegu pola, od strony przewidywanego nalotu szkodnika (lasy, zadrzewienia).