Okazuje się, że w tym roku areał uprawy soi wyniósł 18,5 tys. ha, więc nadal niewiele. Ale roślina ta nadal jest perspektywiczna. Co ciekawe aż 83 proc. tej powierzchni zlokalizowane jest w województwach południowych Polski. Najwięcej soi uprawia się w Małopolsce, na Podkarpaciu, ale też i w województwie lubelskim.

- Soja dała w tym roku plon w południowych regionach Polski na poziomie 3,7-4 t/ha przy wilgotności 12-13 proc. W większości wypadków wymagała dosuszania. Na ogół zbiera się ją przy wilgotności 20 proc. – mówił Młodecki.

Jak podkreśla prezes KZPRiRB, wzrasta zainteresowanie uprawą soi. – Ci którzy uprawiali w tym roku, deklarują, że wysieją więcej. A ci co nie uprawiali, też będą soję uprawiać – dodaje Juliusz Młodecki. Pytanie zamiast czego? Na przykład zamiast buraka cukrowego.

Płody rolne możesz sprzedać na gieldarolna.pl.