• Przyczyn występowania szybszego rozwoju jest kilka.
  • Jednym z nich jest pogoda, a więc suchy marzec.
  • Tzw. pośpiechy to też samosiewy rzepaku.

Zjawisko to jest w tym roku na pewno bardziej zauważalne niż w innych. Rolnicy sami szukają przyczyn takiego stanu. Swoimi rozterkami podzielił się z nami jeden z producentów tego gatunku poprzez medium społecznościowe, jakim jest Twitter. Jak pisze, jego zdaniem przyczyną „pośpiechów” mogą być samosiewy, ale też może „za słaba” regulacja jesienna, czy wreszcie „spóźnione” nawożenie azotem, a raczej problem z rozpuszczeniem granul nawozów z powodu wiosennej suszy. Pewne jest, że temat jest bardziej złożony. Dlatego o konkrety i komentarz, poprosiliśmy przedstawicieli firm fitosanitarnych, które w swojej ofercie mają też materiał siewny rzepaku.

Jaka jest kondycja rzepaku – kwiecień 2022 r.?

- W tegorocznym sezonie obserwujemy pewien paradoks na plantacjach rzepaku. Pomimo że mamy już 19 kwietnia rzepak jest dosyć niski i przede wszystkim mało rozbudowany. A jednocześnie ma już odsłonięty pąk kwiatowy na pędzie głównym – mówi nam Przemysław Urbaniak, Crop Field Expert z Syngenta Polska.

Przyczyn takiego stanu oczywiście należy szukać w przebiegu pogody. Są bowiem regiony kraju, gdzie dopiero dzisiaj spadł pierwszy od kilkudziesięciu dni deszcz. Wcześniej było bardzo sucho.

Środki produkcji rolnej znajdziesz na Giełdzie Rolnej.

- W związku z niekorzystnym przebiegiem pogody, czyli niskimi temperaturami oraz brakiem opadów, po pierwszym marca przeprowadzone nawożenie azotowe było nieefektywne. Dodatkowo wysokie koszty i perturbacje związane z zakupem nawozów, brak decyzji administracyjnej o możliwości wcześniejszego zastosowania azotu tej wiosny sprawiły, że zapotrzebowanie plantacji rzepaku rozminęło się całkowicie z jego dostępnością, która prawdopodobnie nastąpiła dopiero w ostatnich dniach marca po opadach deszczu – ocenia Urbaniak.

To właśnie nawożenie, a raczej jego opóźnienie i obniżone dawki (drogie nawozy) mogą być jedną z przyczyn występowania „pośpiechów” w rzepaku na tak dużą skalę.

Przedstawiciel firmy radzi rolników, aby przeprowadzili analizę zaistniałej sytuacji i wyciągnęli wnioski na przyszłość co zrobić, aby nie dopuścić do „głodowania” plantacji w kolejnych latach przy stale pogarszającym się bilansie wodnym.

- Z jednej strony mamy dużo korzystnych trendów dla uprawy rzepaku, jak chociażby długa i ciepła jesień dzięki, której dobrze ochronione rośliny mogą wyrosnąć i zbudować duży potencjał. Niestety z drugiej strony można zauważyć jak ten potencjał jest tracony na przedwiośniu, w szczególności na glebach słabszych, których w Polsce nie brakuje – dodaje na koniec Przemysław Urbaniak.

Dużo samosiewów rzepaku w sezonie 2021/2022

Z kolei Tomasz Kowal, Seeds EMEA Cluster Head for Central Europe & Baltics, z firmy BASF Polska ocenia, że nie można całej winy złożyć jedynie na nawożenie. Jego zdaniem te tzw. pośpiechy w rzepaku to samosiewy tego gatunku.

- Samosiewy rzepaku stanowią poważny problem w uprawach następczych, ale także w rzepaku. Pojawiają się one na skutek osypywania się nasion podczas zbioru lub bezpośrednio przed nim. Tą drogą dostają się do gleby i mogą wschodzić nawet w ciągu 10 lat – zauważył Kowal.

Podkreślił, że samosiewy rzepaku często wyglądają inaczej niż wysiana odmiana, bo bywają wyższe czy bardziej zaawansowane w rozwoju, a przede wszystkim rosną w międzyrzędziach. A ich duża ilość na polu zdecydowanie utrudnia uprawę oraz obniża jakość plonu.

- Aby uniknąć problemów z samosiewami zaleca się wysiewanie odmian, które charakteryzują się wyższą odpornością na osypywanie. Poza tym można przed zbiorem wykonać zabieg tzw. „sklejania łuszczyn”. Jeśli już dojdzie do osypania zaleca się po zbiorze poczekać aż większość samosiewów wzejdzie i wtedy zniszczyć je mechanicznie i chemicznie. Zdecydowanie ograniczy to problemy w przyszłości – radzi Tomasz Kowal z BASF.

Klika przyczyn

Z kolei Andrzej Borychowski z Corteva Agriscience zauważył, że jest kilka przyczyn wystąpienia tzw. pośpiechów. - Po pierwsze mogą to być samosiewy rzepaku. Warto wtedy zwrócić uwagę skąd wyrastają rośliny z pośpiechami, jeżeli taka roślina rośnie w międzyrzędziu, a więc w przestrzeni między przebiegiem linii redlic wysiewających wówczas jest to samosiew rzepaku – pokreślił.

Drugą przyczyną pojawienia się takiej sytuacji może być występowanie rzepakochwastów, czyli roślin powstałych na skutek wcześniejszego przekrzyżowania się rzepaku na danym polu z innymi roślinami kapustowatymi. A trzecia to określone stresy zarówno susza, czy np. niedobór składników pokarmowych. Wynikiem czego roślina przechodzi szybciej z fazy wegetatywnej, której jeszcze dobrze nie zakończyła, do fazy generatywnej.

- W przypadku pojedynczych egzemplarzy, które wytworzyły pośpiechy, warto sprawdzić taką roślinę pod kątem zdrowotności korzenia. Istnieje możliwość, że szkodniki np. śmietka uszkodziły go, ale też i szyjkę korzeniową, stąd roślina nie mogła pobrać wystarczających ilości składników pokarmowych, w tym głównie azotu. Wtedy wystąpił u niej stres niedoboru, który zaindukował reakcję przechodzenia do fazy generatywnej, by przy niesprzyjających warunkach stresu jakim jest „głód” jak najszybciej rozwinąć kwiaty i wytworzyć nasiona – powiedział Borychowski.