Zapytaliśmy o to Adama Stępnia, dyrektora generalnego Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju, który z pierwszej ręki ma informacje o surowcu dostarczanym z naszych rodzimych pól do zakładów tłuszczowych.

Czy rzepak spełniał parametry jakościowe, ważne z punktu widzenia producentów oleju i czy wielkość produkcji była zgodna z wcześniej przyjętymi prognozami?

- Reprezentując branżę przetwórczą rzepaku interesują nas dwie kwestie. Zarówno ilość, jak i jakość. Z perspektywy PSPO, możemy powiedzieć, że branża w Polsce przerabia ponad 3,2 mln t nasion rocznie – mówił w rozmowie z farmer.pl Adam Stępień.

Jak ocenił, zbiory finalnie były dobre, chociaż trwały dosyć długo, ale finalnie, sezon dla rzepaku był korzystny. Pokazują to zarówno średnie plony, jak i powierzchnia uprawy, która przekroczyła 1 mln ha.

Co z jakością?

- W tym roku nie notowaliśmy większych problemów. Cieszy nas przerwanie złej passy, dotyczącej spadającego parametru zaolejenia – dodał dyrektor PSPO. Przypomniał, że w ubiegłym roku średnie zaolejenie nasion rzepaku spadło poniżej 40 proc. Teraz był znacznie wyższy.

Więcej informacji w video poniżej.