Postępowanie zostało wszczęte w lutym. Już następnego dnia po wszczęciu postępowania przedsiębiorca zobowiązał się do szybkiej zmiany zakwestionowanych działań. W związku z tym spółka nie została ukarana.

Kara za wykorzystywanie przewagi kontraktowej może wynieść do 3 proc. obrotu przedsiębiorcy osiągniętego rok wcześniej.

Jak wyjaśnił na wtorkowej konferencji prasowej prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciał, decyzja została wydana w poniedziałek na podstawie ustawy z lipca 2017 r. Ustawa ta ma chronić małych dostawców żywności wobec dużych podmiotów (przetwórców, sieci handlowych), by ci nie wykorzystywali swojej pozycji rynkowej.

Niechciał poinformował, że postępowanie zostało wszczęte na sygnał "z pola", czyli od anonimowego rolnika. Ze spółką współpracuje 130 rolników.

Wszystkie sprawy z zakresu przewagi kontraktowej prowadzi Delegatura UOKiK w Bydgoszczy.

Urząd zakwestionował kilka postanowień w umowach Cykorii z dostawcami marchwi. Pierwsze z nich dotyczyło braku określenia terminów odbioru produktu. Spółka umawiała się z dostawcami, że będzie kupować od nich marchew aż do końca marca następnego roku, a o terminie i miejscu dostawy poinformuje ich zaledwie z trzydniowym wyprzedzeniem. Co więcej niektórzy na wezwanie do dostawy mogli czekać całą zimę, ryzykując utratę części zbiorów lub odrzucenie marchwi przez odbiorcę ze względu na obniżenie jakości.

Wątpliwości urzędu wzbudziło także wydłużanie terminów płatności. Zgodnie z prawem zobowiązanie powinno być uregulowane w terminie do 60 dni. Tymczasem Cykoria zastrzegała sobie, że zapłaci rolnikom w ciągu 60 dni, ale ten termin liczyła nie od dostarczenia produktu lub faktury, tylko od końca miesiąca, w którym je otrzymała. Oznacza to, że w niektórych przypadkach dostawcy mogli czekać na pieniądze nawet ok. trzech miesięcy - tłumaczył dyrektor bydgoskiej delegatury UOKiK Piotr Adamczewski.

Ostatnim przejawem wykorzystywania przewagi kontraktowej mogło być zobowiązywanie plantatorów do wyrażenia zgody na potrącenie części ich wynagrodzenia na składkę dla Zawiązku Producentów Cykorii Przemysłowej i Warzyw.

W wyniku postępowania UOKiK, spółka zobowiązała się do wydłużenia terminu poinformowania o terminie dostawy do 7 dni. Spółka ponadto będzie płaciła swoim kontrahentom w ciągu 45 dni od dostawy lub otrzymania faktury. Ponadto plantatorzy nie będą już musieli odliczać od swojego wynagrodzenia składki na branżowy związek producentów cykorii - poinformował Adamczewski.

Cykoria zobowiązała się również do skrócenia o dwa miesiące okresu skupu marchwi i zagwarantowania odbioru 85 proc. surowca do końca roku, w którym zaczął się skup - dodał.

Umowy muszą być zmienione w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się decyzji. Cykoria będzie musiała potem złożyć sprawozdanie z realizacji zobowiązania.

Urząd zakończył również postępowania w sprawie znacznego wzrostu cen masła. Choć - jak wskazał UOKiK - główną przyczyną podwyżki było zwiększenie popytu w krajach rozwijających się, przy jednoczesnym ograniczeniu produkcji przez największych producentów (Nowa Zelandia, Australia), to pojawiły się jednak sygnały, że sieci handlowe mogą próbować wykorzystywać sytuację i naciskać na producentów masła, by sprzedawali je taniej. "Urząd postanowił sprawdzić, czy któraś z sieci wielkopowierzchniowych nie wykorzystywała tej sytuacji do zwiększania swoich zysków" - powiedział szef bydgoskiej delegatury.

Dodał, że w związku z tym w październiku 2017 r. wszczęto pięć postępowań wyjaśniających. Prowadzone były w sprawie działań największych sieci handlowych - Lidl Polska, Jeronimo Martins, Tesco Polska, Auchan Polska i Carrefour Polska.

- Analiza zebranego materiału pokazała, że sieci nie wywierały nacisków na dostawców w sprawie cen. Przeciwnie, stawki podlegały negocjacjom i w badanym okresie często się zmieniały ze względu na duże wahania w cenie mleka - mówił Piotr Adamczewski, dyrektor Delegatury UOKiK w Bydgoszczy.

Niechciał poinformował, iż UOKIK stwierdził, że jedna z sieci podnosiła marżę, "tak jak rynek pozwalał" dochodząc do 65 proc. Nie ujawnił jednak, o którą sieć chodzi. Dodał, że sprawa nie jest zakończona np. może tak być, że w jednym momencie marża była bardzo wysoka, po to by w innym była ujemna - tłumaczył.

Podkreślił, że na razie w sprawie masła nie ma żadnej decyzji.

Szef UOKiK podkreślił, że w styczniu Urząd zbadał jakość masła, we wszystkich zbadanych próbkach "masło spełniało normy".