Tradycyjnie w tym czasie w Zielonej Górze będzie okazja raczyć się do woli tym, z czego słynie to miasto i jego okolice, czyli winem z lokalnych winnic.

- Zapraszam wszystkich do stolicy polskiego wina, do Zielonej Góry. Będzie się działo. Będą nowe winnice, już prawie 30 winnic będzie się wystawiać. Będzie można spróbować wspaniałych polskich win. Myślę, że nigdzie w Polsce tyle ich nie będzie. Wspaniałe koncerty, dla każdego coś miłego - powiedział PAP Life prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki.

Jak poinformowała PAP dyr. Zielonogórskiego Ośrodka Kultury Agata Miedzińska, "Winobranie 2017" rozpocznie 2 września barwny Korowód Bachusa, który zgodnie z tradycją przejmie na ten czas klucze do miasta od prezydenta Janusza Kubickiego. Tego samego dnia swoje podwoje otworzy Miasteczko Winiarskie na Starym Rynku. Będzie one w tym roku dużo większe niż wcześniej.

- Naprawdę wina winobraniowego i wina lubuskiego, zielonogórskiego w tym roku nie zabraknie. Goście, którzy przyjadą do nas z Polski nie będą mieli problemów ze znalezieniem wina zielonogórskiego - zapewniła Miedzińska.

Dodała, że będzie też nowy tzw. leyout imprezy, czyli wystrój, oprawa graficzna. Ta jest zmieniana przez organizatorów co kilka lat. W tym roku będą to zainstalowane na Starym Rynku kolorowe prace artystki Sylwii Gromackiej-Staśko. Znajdą się w miasteczku winiarskimi i na etykietach win.

Koncerty będą odbywały się na dwóch scenach muzycznych. Ta mniejsza stanie na Starym Rynku, który zmieni się w miasteczko winobraniowe. Większa będzie na placu Powstańców przy Filharmonii Zielonogórskiej. Na niej będą występowały największe gwiazdy tegorocznego "Winobrania".

Wśród nich będą znane polskie zespoły i piosenkarze, m.in.: Mrozu, Kamil Bednarek, Red Lips, Grubson czy Kayah. Po raz pierwszy będzie też gwiazda zagraniczna - święcący ogromne sukcesy w latach 80' niemiecki zespół Alphaville. Wystąpi on na dużej scenie 3 września.

- Scena w miasteczku winiarskim (mała) będzie bardziej folkowo, rockowo, reggae, ludowa. Tam też prezentować się będzie bardzo dużo artystów naszych, z Ziemi Lubuskiej, z Zielonej Góry. O to też chodzi, żeby pokazywać swoich. Nie tylko zespoły muzyczne, ale różne formacje taneczne, taneczno-ludowe - chodzi o to, żeby pokazać, czym żyje Zielona Góra i województwo lubuskie - powiedziała PAP Miedzińska.

Organizatorzy przygotowali kilka nowych elementów święta miasta. W tym roku będzie można odwiedzić "Miasteczko pingwinów". Jak wyjaśniła Miedzińska będzie to dwudniowa impreza w ogrodzie botanicznym, gdzie artysta z niemieckiego Cottbus zaprezentuje swoją iluminację składająca się z ok. 200, 80-cm pingwinów, które wieczorem będą zabawiać widzów barwą świateł.

- Po raz pierwszy w tym roku w ciągu czterech dni winobraniowych będzie odbywał się pierwszy festiwal teatrów plenerowych Monte Verde Festival. Cykl pokazów będzie odbywał się późnymi wieczorami na parkingu przy Palmiarni - dodała Miedzińska.

Nowinką będzie także "gadające winogronko" - to element mappingowy, czyli grafika 3D, która będzie wyświetlania na specjalnej instalacji nieopodal Filharmonii Zielonogórskiej. Iluminacja będzie wchodziła w interakcję z publicznością. Kolejną z nowych atrakcji będą pokazy chodzenia po linie.

W programie "Winobrania" jest wiele innych, ciekawych propozycji spędzenia wolnego czasu, m.in. wycieczki na winnice, wystawy przygotowane przez zielonogórskie placówki kultury, spotkania teatralne, przeglądy filmowe czy zawody sportowe.

- W tym roku mocny nacisk kładziemy na Festiwal Otwartych Winnic. Jest dużo więcej winobusów i wycieczek na nasze lubuskie winnice. Sprzedaż biletów trwa, można je kupić on-line - dodała Miedzińska. Zaznaczyła, że o "Winobraniu" będzie głośno w ogólnopolskich mediach, za sprawą projektów realizowanych wspólnie z jedną z telewizji i rozgłośni radiowych.

Przez cały tydzień na stęsknionych zabawy przy dobrej muzyce będą czekały zielonogórskie kluby i puby, a w nich wieczorki taneczne i jazzowe noce, wernisaże, pokazy mody. Od rana do późnego wieczoru będzie można poszaleć w lunaparku albo na dyskotece.

Na organizację tegorocznego "Winobrania" samorząd Zielonej Góry przeznaczył 1,75 mln zł. Według szacunków organizatorów w zeszłym roku przez imprezę przewinęło się około miliona osób. Na podobny wynik władze miasta liczą w tym roku.

Szczegółowy program "winobrania 2017" można znaleźć na stronie internetowej tej imprezy.

Tradycje winiarskie Zielonej Góry sięgają XIII wieku. Pofałdowane ukształtowanie terenu oraz sprzyjający klimat sprawiły, że już wtedy pojawiły się tutaj winnice.

Nie bez przyczyny miasto jest nazywane "Winnym Grodem" lub "Grodem Bachusa". To właśnie bogata przeszłość sprawiła, że już od 150 lat, co roku we wrześniu, na tydzień Zielona Góra zamienia się w oazę szczęśliwości, zabawy i igraszek, a nad wszystkim panuje bóg wina.

Pierwsze udokumentowane historyczne informacje o zielonogórskich winnicach pochodzą z 1314 roku. Szczególnie pomyślny dla uprawy winorośli na tych terenach był schyłek XV wieku. Pod koniec XVIII stulecia w Zielonej Górze było 48 mistrzów winogrodników, a uprawy zajmowały ok. 700 ha.

Tradycje winiarskie odradzają się na Ziemi Lubuskiej za sprawą niedużych, rodzinnych winnic powstających w regionie.