Czy to kwalifikowany materiał siewny, czy ziarno z własnego rozmnożenia, zaprawy nasienne są niezbędne do kompleksowej ochrony łanu przy niewielkim zużyciu substancji czynnej, co minimalizuje obciążenie środowiska środkami ochrony roślin.

Zboże chronione od ziarniaka

Rośliny narażone są na porażenie patogenami już od najwcześniejszych etapów rozwoju. Grzyby chorobotwórcze mogą znajdować się zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz ziarniaków, a także bytować w glebie czy być przenoszone z powietrzem. Wśród patogenów przenoszonych z materiałem siewnym oraz odglebowych można wymienić te, które wywołują m.in. śnieć cuchnącą i karłową pszenicy, głownie – pylącą i zwartą owsa i jęczmienia, głownię źdźbłową żyta, pleśń śniegową, pałecznicę zbóż i traw czy ostrą plamistość oczkową. W ochronie chemicznej przed wyżej wymienionymi chorobami największe znaczenie ma stosowanie zapraw nasiennych, wciąż bowiem brakuje nalistnych rozwiązań fungicydowych do ich zwalczania. Większość zapraw zapewni również ochronę młodych roślin przed chorobami podstawy źdźbła, dodatkowo na rynku znaleźć można fungicydy donasienne, które w połączeniu ze standardowymi zaprawami rozszerzą spektrum ochrony o niektóre choroby liści. W wielu przypadkach wysiew dobrze zaprawionego ziarna preparatami o kompleksowym działaniu pozwoli zastąpić wcześnie wykonywane nalistne zabiegi fungicydowe.

Kupić kwalifikat czy zaprawić samemu?
Za zakupem tzw. kwalifikatu przemawia wiele argumentów, także w zakresie zaprawiania ziarna. Niemniej wielu rolników skarży się na jakość kwalifikowanego materiału siewnego, która nie zawsze idzie w parze z wyższą jego ceną. Wolą więc samodzielnie przygotować do wysiewu własne nasiona. Oprócz doboru odpowiedniego preparatu zaprawianie we własnym gospodarstwie wymaga odpowiednio przygotowanego ziarna – oczyszczonego, o wilgotności nieprzekraczającej...