• Kukurydza mokra tańsza niż oczekują tego producenci.
  • Koszty dosuszania zgodnie z opiniami skupujących będą wyższe.

Wyższe potrącenia?

Już od dłuższego czasu borykamy się z kryzysem na rynku surowców, który nie omija również rolnictwa. Firmy skupujące alarmują, że w przypadku kukurydzy problemem mogą być wyższe koszty dosuszania. Niestety dla producentów kukurydzy na ziarno jest to bardzo zła informacja. W połączeniu z niezbyt atrakcyjnymi pierwszymi wycenami kukurydzy mokrej oznacza to znaczny spadek opłacalności produkcji kukurydzy z przeznaczeniem na ziarno.

Wstępne wyceny przed zbiorami na południu kraju nie napawają optymizmem. Ceny wahają się pomiędzy 750 a 900 zł/t. Przypomnijmy, że cena bazowa dotyczy kukurydzy o wilgotności 30%. Sama cena - w zestawieniu z nakładami na hektar, zwłaszcza w odniesieniu do kosztów odnowienia produkcji - nie napawa optymizmem. Jeszcze gorzej może być w przypadku kwestii dosuszania. Dochodzą już do nas głosy, że potrącenia za wilgotność będą wyższe (rzędu nawet 25-30 zł za procent ponad wartość bazową). To oznaczałoby, że zbiór kukurydzy o wilgotności 35% wiązałby się ze stratą nawet 150 zł/t - przy plonie 10t/ha to już 1500 zł. Wobec tego w teorii wyższe powinny być stawki dopłaty do ceny bazowej za kukurydzę o wilgotności poniżej 30%. W poprzednich latach rzadko zdarzało się, aby dopłata do bazooki była równa potrąceniom (zazwyczaj 10 - 20 zł potrącenia i 5-10 zł dopłaty). 

Trudno powiedzieć jak zachowa się rynek w momencie rozpoczęcia żniw kukurydzianych. Może być tak, że punkty skupowe będą oferowały w teorii wyższą cenę bazową, ale straty w nakładach na dosuszanie będą chciały rekompensować wyższymi potrąceniami lub też zaoferują nieco niższą cenę, ale pozostawią bez zmian w stosunku do ubiegłego roku wartości potrąceń za wilgotniejszy materiał. 

Zwróćmy także uwagę na cenę kukurydzy suchej - ta oscyluje w granicach 1300 (południe kraju) a 1450 (Polska północna). W stosunku do mokrego materiału kukurydza dosuszona jest droższa o 300 - 500 zł/t.