Czym jest podeszwa płużna? W skrócie: to warstwa ziemi o nadmiernym zagęszczeniu, charakteryzująca się bardzo niską przepuszczalnością. Pojawia się stopniowo, ponieważ nie jest efektem warunków polowych czy agrotechniki w jednym sezonie.

Co sprzyja powstawaniu tego zjawiska w glebie? Z pewnością jednostajna orka na podobną głębokość, a w uproszczonych systemach uprawy – wzruszanie gleby na tę samą głębokość rok po roku, a także ugniatanie gleby kołami ciężkich maszyn. Podeszwa płużna zdecydowanie utrudnia skuteczną i efektywną uprawę. Poprzez gorszą strukturę gleby część zarówno nadziemna, jak i podziemna roślin rozwija się znacznie gorzej. W jaki sposób zapobiegać podeszwie?

Zarówno w orce, jak i w bezorce

Wspominaliśmy, że jej powstawaniu sprzyja regularna orka na tę samą głębokość. Jest to m.in. efekt ugniatania dna bruzdy przez koła ciągnika, ale i samych płóz pługa. Czy w takim razie oznacza to, że od strony agrotechnicznej orka jest niewskazana? Absolutnie nie. Podeszwa pojawia się bowiem również w uprawie bezorkowej. Niemniej w przypadku regularnej uprawy orkowej dobrze jest trzymać się kilku zasad, jak chociażby: zmiana kierunku orki w stosunku do roku poprzedniego, w miarę możliwości wykonywanie orki w poszczególnych sezonach na różnej głębokości, głęboszowanie.

Ostatnia ze wspomnianych praktyk jest szczególnie istotna – zarówno w przypadku pełnej agrotechniki z użyciem pługa, jak i w przypadku uprawy bezorkowej. Głębosz przerywa podeszwę, a tym samym pozwala glebie na przywrócenie jej prawidłowych właściwości – fizycznych, chemicznych i biologicznych. Po zastosowaniu głębosza woda lepiej podsiąka. Przy podeszwie płużnej woda ma spory problem z przenikaniem do głębszych warstw gleby, stąd jednym z efektów tego zjawiska na polu są zastoiska wodne, często widoczne na uwrociach, gdzie stopień zbicia ziemi jest wyższy. Poprawa ta nie jest jednak widoczna od razu, natomiast długofalowo różnice będą dość wyraźne, zwłaszcza w przypadku uprawy roślin charakteryzujących się głębokim systemem korzeniowym. Głębosz przerywa zbyt mocno zagęszczoną glebę, a tym samym w kolejnej uprawie część podziemna rośliny, czyli korzenie, ma większe możliwości rozwoju – system korzeniowy jest znacznie bardziej rozbudowany, co owocuje lepszym dostępem do wody oraz składników pokarmowych. Pamiętajmy także, że po przejeździe głęboszem gleba jest lepiej napowietrzona, a to właśnie stosunki wodno-powietrzne stanowiska mają największy wpływ na rozwój rośliny uprawnej, jeśli chodzi o warunki glebowe.

Głęboszowanie warto przeprowadzić przynajmniej raz na 4 lata niezależnie od tego, czy stanowisko jest prowadzone w pełnej czy też uproszczonej uprawie. Często spotykaną praktyką jest również przeprowadzenie głęboszowania na ścieżkach przejazdowych, które cechują się największym stopniem zbicia na całym polu. Zabieg ten najlepiej jest wykonać jak najszybciej po zbiorze rośliny uprawnej, a głębokość powinna mieścić się w przedziale 40-80 cm (nie mniej niż 40 cm – aby skutecznie zniszczyć podeszwę płużną, należy „ruszyć” warstwę graniczną pomiędzy częścią orną a podorną). Pamiętajmy o tym, aby w momencie głęboszowania było w miarę sucho – to idealne warunki do wykonania tej pracy, pozwalają na uzyskanie najlepszych efektów.

Unikamy tworzenia kolein

Aby uniknąć podeszwy płużnej, warto także czasem wstrzymać się z niektórymi pracami polowymi przy zbyt dużym uwilgotnieniu gleby. Pamiętajmy bowiem, że nacisk kół powoduje silne zbicie gleby w miejscach przejazdu. Unikajmy więc np. roztrząsania obornika, kiedy na polu jest dość mokro czy też innych prac, kiedy widzimy, że za sprzętem pojawiać się mogą koleiny. Czasem możemy pogorszyć strukturę gleby na własne życzenie. Zbicie gleby w miejscach przejazdów ciężkim sprzętem jest często widoczne np. jesienią po zbiorze kukurydzy ciężkimi kombajnami, a wiosną są to delikatne pasy, czasem także odmienny kolor roślin. Niektórych czynności nie jesteśmy w stanie uniknąć, ale musimy maksymalnie zniwelować ich negatywny wpływ na uprawę.

Pług także w uproszczeniach

Pewnym sposobem na unikanie podeszwy płużnej może być także naprzemienna uprawa uproszczona i orkowa. Z jednej strony bowiem orka przynajmniej raz na kilka sezonów poprawia właściwości gleby, z drugiej zaś wymaga większych nakładów finansowych, a w suchych latach może dodatkowo przesuszać glebę. Jednak orka wespół z naprzemienną uprawą uproszczoną pozwala nam zmieniać głębokość uprawy, co w dużej mierze zabezpiecza przed powstaniem podeszwy płużnej. Podobnie rzecz się ma z wykonaniem orki głębokiej przynajmniej raz na cztery sezony. Niemniej z metod mechanicznych to właśnie głębosz radzi sobie najlepiej z rozbijaniem podeszwy płużnej. Choć jest to zabieg wymagający dużego nakładu – zarówno jeśli chodzi o czas, energię, jak i koszt, to w perspektywie czasu poprawia potencjał plonowania danego stanowiska poprzez uregulowanie stosunków wodno-powietrznych, których prawidłowość jest uzależniona właśnie od stopnia ubicia gleby.