Jak osiągać dobre plony? Gleba to podstawa

Optymalny wzrost roślin zależy od stałej podaży wody i składników mineralnych w przyswajalnej formie. Do tego potrzebny jest dobrze rozwinięty system korzeniowy roślin i żyzna gleba o właściwej strukturze, zapewniająca odpowiednią wilgoć, przewietrzenie i dostęp do substancji odżywczych. W naturze rolę takiego „magazynu” i buforu dozującego wodę i minerały dla roślin jest warstwa próchnicza, która składa się z materii organicznej o różnym stopniu rozdrobnienia i przetworzenia przez bakterie i grzyby.

Pola uprawne są jednak w gorszej sytuacji – intensywne, wieloletnie uprawy pozbawiły większości gleb ich warstwy próchniczej. Pozostałe składniki gleby to przede wszystkim podłoże geologiczne – np. piaski, gliny, iły itp. oraz niewielkie ilości biomasy (np. resztek pożniwnych). Takie gleby nie zatrzymują wody i soli mineralnych, opady szybko wypłukują z nich związki rozpuszczalne, a susze powodują zlepianie i twardnienie warstwy wierzchniej. Aby na takiej glebie uzyskać dobre plony, trzeba wciąż zwiększać ilość nawozów i zabiegów rolniczych, co prowadzi do dalszej degradacji gleby i zanieczyszczenia środowiska. W ten sposób koło się zamyka, gleba jałowieje, koszty rosną, a produkcja staje się coraz mniej opłacalna.

Jak zaoszczędzić na nawozach?

Dodatkowo, kiedy nawozy drożeją, a wody dostępnej dla roślin jest coraz mniej, najwyższy czas poszukać skutecznego rozwiązania. Zamiast maskować problem, wciąż inwestując w drogie nawozy mineralne, które i tak zaraz będą wypłukane, lepiej postawić na długofalową poprawę jakości gleby. Jeśli największymi problemami większości gleb są:

  • niedobór próchnicy,
  • zbyt mała sorpcja i retencja roztworu glebowego oraz
  • postępujące wyjałowienie mikrobiologiczne,

to właśnie w te problemy należy celować. Aby nawozy mineralne lub naturalne utrzymały się w glebie, musi ona mieć odpowiednią strukturę i skład.

Jak zatrzymać składniki odżywcze w glebie?

Pola zniszczone intensywnymi uprawami można stopniowo regenerować, systematycznie stosując preparaty, które będą zatrzymywać w glebie wodę i sole mineralne, usuną toksyczne metale ciężkie, poprawią uziarnienie i przewietrzenie gleby, a także stworzą odpowiednie warunki dla rozwoju pożytecznych bakterii i grzybów mikoryzowych. Innymi słowy, należy stworzyć swoisty depozyt, magazyn wilgoci, składników mineralnych i prebiotycznych, który będzie podstawą odbudowy zdrowego ekosystemu glebowego. Jak to uzyskać?

Rolnicy od lat stosują nawozy humusowe, które poprawiają retencję nawozów i strukturę gleby, a od pewnego czasu także preparaty zeolitowe, w tym klinoptylolit . Zeolity to minerały bardzo porowate („skalna gąbka” w skali mikro). Dzięki swoim właściwościom absorbują wodę i składniki odżywcze, które potem są stopniowo, powoli uwalniane. Zapewniają przy tym przewietrzone i wilgotne mikrośrodowisko, w którym mogą rozwijać się bakterie glebowe i grzyby mikoryzowe, czyli takie, które wspomagają rozwój korzeni roślin. Jeśli do tego doda się prebiotyki (substancje odżywcze dla mikroorganizmów, np. wielocukry) i stymulatory ukorzeniania (fitohormony), to otrzyma się przepis na regenerację zdrowej, żywej gleby oraz bujnych upraw.

Specjalistyczne produkty do poprawy jakości gleby – kompleksowe rozwiązanie w jednym preparacie

Coraz więcej specjalistycznych firm oferuje rolnikom wysokiej jakości produkty, które skutecznie poprawiają żyzność i strukturę gleby, a także jej parametry fizykochemiczne. Takim produktem jest np. Solactiv Evo, granulat zawierający trzy składniki:

  • związki humusowe (huminy i humiany),
  • klinoptylolit (zeolit),
  • wielocukry i fitohormony, czyli substancje prebiotyczne.

Dzięki zastosowaniu preparatów wieloskładnikowych oszczędza się pieniądze, czas i środki na zabiegi rolnicze, ponieważ kondycjonowanie gleby można zapewnić jednym wjazdem w pole. Przed takim zabiegiem warto także pobrać próbkę gleby do analizy i skorzystać z profesjonalnego doradztwa (np. w ramach Projektu Gleba). Na podstawie badania gleby eksperci agronomii doradzą, jaki preparat zastosować w jakich dawkach i okresach, a także podpowiedzą, jakie dawki nawozów będą później odpowiednie.

Kluczem do sukcesu jest zmiana podejścia do użytkowania gleb

Takie podejście do gospodarowania rolnego wymaga często zmiany sposobu myślenia i większych nakładów na początek, jednak jest to jedyne racjonalne rozwiązanie. Bez dobrej gleby nie będzie dobrych plonów, choćbyśmy stosowali coraz więcej nawozów mineralnych. Jest to prawda szczególnie w czasie zmian klimatu, gwałtownych ulew, susz i innych zjawisk atmosferycznych. Na dłuższą metę poprawa jakości gleb pozwoli zmniejszyć zużycie nawozów, poprawi stabilność warunków uprawnych i zwiększy ogólną opłacalność produkcji rolnej.

Skorzysta na tym nie tylko kieszeń rolnika, ale także środowisko naturalne – dzięki zmniejszonemu odpływowi azotanów i fosforanów z pól zmniejszy się eutrofizacja i zanieczyszczenie wód oraz terenów nierolniczych.