Czy rolnicy mogą sobie pozwolić dziś na utratę dochodu z powodu nagłych zjawisk pogodowych i jak zabezpieczyć się na taką ewentualność?

- W dobie, kiedy koszty produkcji wzrosły o 50 proc. a nawet 100 proc., to trudno jest sobie wyobrazić sytuację, żeby tego ryzyka nie zabezpieczyć. Jesteśmy w trakcie siewów zbóż, rzepaki ozime już zostały zasiane, póki co przyroda na razie sprzyja rozwojowi roślin, ale przed nami zima i wiosna. Dlatego uważam, że należy zabezpieczyć przynajmniej swoje nakłady na okoliczność wystąpienia nieprzewidywalnych zdarzeń - podkreśla w rozmowie Andrzej Janc dyrektor sprzedaży VH Polska.

Rekordowe środki na dofinansowanie ubezpieczeń rolniczych

W tym roku państwowa dopłata do ubezpieczeń rolniczych opiewa na rekordową kwotę wynoszącą 1,5 mld zł. Poziom dofinansowania składki ubezpieczeniowej może sięgać maksymalnie do 65 proc. 

- Pula na dopłaty do składek w zasadzie jest nieograniczona. Zaplanowano prawie 1,5 mld złotych na dopłaty, więc trudno jest sobie wyobrazić sytuację, żeby tych środków zabrakło. Wystarczy jeszcze chwilę poczekać aż zakłady ubezpieczeniowe otworzą sezon ubezpieczeń, sprawdzić co jest na polu, jaka jest kondycja roślin i przystąpić do umowy ubezpieczeniowej - dodaje Andrzej Janc.

Jak można podsumować wiosenny sezon ubezpieczeń?

Andrzej Janc zwraca uwagę nie tylko na stopień odnotowanych szkód, ale też na wyjątkową sytuację geopolityczną związaną z wojną w Ukrainie, która zachwiała również rynkami rolnymi i doprowadziła do szybko rosnących cen środków produkcji jak i płodów rolnych. 

- Ze względu na sytuację geopolityczną, bardzo mocno wzrosły przewidywane ceny skupu. Upraw, które właśnie zostały zebrane. Na początku wiosny wielu rolników zdecydowało się na mechanizm tzw. doubezpieczenia, czyli podwyższenia  sum ubezpieczenia w uprawach, które były ubezpieczone jesienią roku ubiegłego. Przykładowo, rzepaki ozime były ubezpieczone na ok. 8 tys. zł/ha, przy wydajności 4 t/ha,  czyli wartość ok. 2 tys. zł/t. Rolnicy podwyższali zwykle te sumy ubezpieczeń do 12 tys. zł/ha w rzepaku. Zboża były podwyższane z 6 do nawet 12 tys. zł/ha. Wielu rolników skorzystało z tej oferty, przez co wypłacane odszkodowania w przypadku wystąpienia szkody mieli wyższe.

Jakie szkody występowały najczęściej w tym sezonie?

- Ten rok należał do lat, w których na dość dużą skalę wystąpiły przymrozki wiosenne. W pierwszej fazie tych przymrozków, mianowicie w połowie kwietnia, były to niewielkie straty w rzepakach, czyli pęknięcia łodyg. Kolejne przymrozki narobiły nieco więcej szkód w drugiej połowie maja, kiedy to rzepaki kwitły. Były to przymrozki nawet do -8; -12 st. C w północno - wschodniej części kraju. One, na niektórych plantacjach doprowadziły do szkód od kilku do kilkunastu proc. ubytków w plonie - zaznaczył dyrektor VH Polska. 

Znajdujemy się progu jesiennego sezonu ubezpieczeń, jak dziś można ocenić strukturę zasiewów oraz jak zaplanować ubezpieczenia od ryzyk, które mogą dotknąć uprawy?

- Trudno jeszcze określić strukturę zasiewów rzepaku, może utrzymać się na poziomie 1 mln ha lub być nieco mniejsza. Niektóre gospodarstwa podjęły takie decyzję, które skłoniły je do zastąpienia tej uprawy -  teraz lub w przyszłości - co widać np. po uprawach słonecznika, gdzie te uprawy wzrosły ponad 3-krotnie, soi 2-krotnie, ale podejrzewam, że powierzchnia rzepaku utrzyma się jednak na poziomie wspomnianego 1 mln ha, w zbożach, podobnie jak w latach ubiegłych. Być może bardziej z nastawieniem w uprawach na żyto, bo wymaga mniejszych nakładów.  

Jakie ryzyka możliwe są do ubezpieczenia tej jesieni?

- Jako VH Polska będziemy oferować ryzyka do ubezpieczenia w pakietach. Przede wszystkim będą to pakiety zawierające trzy ryzyka, czyli ujemne skutki przezimowania, przymrozki i grad.  Dodatkowo bez dopłaty z budżetu państwa, będzie to ryzyko ognia, które również się sprawdziło w tym roku, bo w niektórych miejscach było sucho i  zdarzało się, że płonęły całe połacie pól.

Czy warto lustrować uprawy przed zimą? 

- Warto monitorować uprawy, aby wiedzieć czy rośliny weszły w stan spoczynku w odpowiednich fazach. Dla rzepaku ozimego jest to przynajmniej 30 szt./m2 i faza ośmiu liści. My, ze swojej strony jako VH Polska prowadzimy jesienny monitoring upraw. Po zawarciu pewnej ilości umów, wysyłamy naszych rzeczoznawców, którzy w terenie sprawdzają jaka jest kondycja roślin i w razie potrzeby dokonywana jest korekta ubezpieczenia - zaznaczył Andrzej Janc.