Obfite obecne opady to nie tylko wysokie ryzyko porastania ziarna. O tym alarmowaliśmy wczoraj:

>>> Raport z pól – ziarno zaczyna porastać

Dziś komunikujemy o kolejnej konsekwencji deszczowej pogody. Łany z dnia na dzień czernieją, a dokładniej kłosy zostają porażane przez czerń zbóż. Choroba objawia się tym, że na kłosach, liściach i źdźbłach obecny jest ciemnooliwkowy lub czarny (przypominający sadzę) nalot trzonków i zarodników konidialnych różnych grzybów, najczęściej: Cladosporium herbarum oraz Alternaria alternata. Najsilniej porażone są rośliny osłabione, które wcześniej zakończyły swój rozwój, lub zostały porażone przez choroby podstawy źdźbła oraz korzeni.

Jeszcze dwa tygodnie temu jej objawów na kłosach praktycznie nie było. Zmieniło się to raptownie po tym jak nad Polską zagościła deszczowa pogoda, która wyjątkowo sprzyja rozwojowi tej choroby. W warunkach dużej wilgotności powietrza, wysokich temperatur rozprzestrzenia się w łanie bardzo szybko.

Choroba ta rzadko wyrządza straty ilościowe o znaczeniu gospodarczym. Najczęściej sięgają one od 3 do 5 proc. Czerń zbóż może jednak pogarszać jakość ziarna. Porażone ziarno także gorzej się przechowuje.

Rozwój choroby ogranicza się głównie wykonując w terminie zabieg fungicydowy na kłos (T3). W tym sezonie niestety wielu plantatorów w obliczu suszy rezygnowało z tego zabiegu, a to skutkuje tym, że teraz łany porażane są silnie nie tylko przez czerń zbóż, rozwija się także dużo groźniejsza w skutkach fuzarioza kłosów.