Spośród wszystkich uprawianych rodzajów międzyplonów największe znaczenie w praktyce rolniczej mają międzyplony ścierniskowe, a więc wysiewane zaraz po żniwach. Generalnie, choć mają bardzo dużo zalet, sprowadzają się w większej części do spełnienia wymogów zazielenienia. Niestety ich potencjał nie jest w pełni wykorzystywany przez zachwaszczenie, traktowanie ich po macoszemu i błędne koło się zamyka, gdyż tylko podejście takie jak do normalnej uprawy gwarantuje bujny wzrost, a co za tym idzie – wprowadzenie masy organicznej do gleby, która w efekcie podnosi jej jakość. Widok pól z wiotkimi roślinkami międzyplonu z dominującym udziałem samosiewów zbóż jest bardzo częsty. Taki międzyplon nie poprawia jakości gleby. Niestety nazwa „międzyplon” może sugerować, że jest działaniem przy okazji. Takie podejście jest błędne, gdyż należy robić coś dobrze lub wcale.

Chwasty jednoliścienne

Na ścierniskach można spotkać z gatunków jednoliściennych niektóre stokłosy, a w warunkach wilgotnych pierwszą falę wyczyńca polnego. Chwastnica jednostronna, włośnice czy palusznik krwawy, szybko zajmują miejsca z większym dostępem światła, jak chociażby ścieżki przejazdowe, często kiełkując jeszcze przed żniwami. Problem z nimi jest szczególnie na najlżejszych gruntach przy mokrych żniwach, najbardziej groźne są samosiewy zbóż, które niezwalczone potrafią przezimować.

Chwasty dwuliścienne

Spośród dwuliściennych na ścierniskach spotyka się najczęściej komosę białą (ze wschodów w okresie maj-czerwiec), żółtlicę drobnokwiatową czy bodziszki. Największe znaczenie w praktyce mają jednak samosiewy rzepaku, które kiełkują jeszcze po kilku latach od jego uprawy na danym polu. 

Glifosat i graminicydy dobrym rozwiązaniem

Międzyplon ścierniskowy musi mieć dobry start, dlatego jeśli zostanie podjęta decyzja o jego wysiewie, należy pod koniec wegetacji przeprowadzić lustrację pól pod kątem chwastów zajmujących dolne piętro. Jeśli jest ich bardzo dużo, z korzyścią dla wydajności żniwnej należy przed zbiorem zastosować herbicyd nieselektywny, gdyż niektóre gatunki chwastów potrafią przetrwać nawet talerzowanie i wznowić wegetację po tym zabiegu. Ciekawym gatunkiem pod tym kątem jest komosa biała, która w zbożach, szczególnie na gruntach nawożonych naturalnie, może być istotnym problemem.

Najlepszy czas na wysiew międzyplonów jest bezpośrednio po żniwach. W przypadku jęczmienia ozimego jest możliwość wysiać międzyplon nawet pod rzepak ozimy, który coraz częściej jest po prostu wsiewany w międzyplon. Bardzo dobre efekty w zwalczaniu chwastów jednoliściennych w uprawie międzyplonów z gatunków dwuliściennych uzyskuje się, stosując bronę chwastownik. Gospodarstwa preferujące siew bezpośredni najczęściej odczekują jakiś czas, aż pierwsze samosiewy zbóż skiełkują. Pięcioletnie badania własne porównujące różne metody wysiewu międzyplonów ścierniskowych wykazały, że mniejsza presja samosiewów jest, gdy odczeka się pewien czas, niż zasieje się je na ściernisku nawet w dzień żniw. Umożliwia to zastosowanie glifosatu na zielone rośliny i bezpośrednio po tym można przystąpić do siewu międzyplonu.

Czasem warto wykonać zabieg glifosatem już po wschodach samosiewów, a przed wschodami międzyplonu. Trzeba jednak zwrócić uwagę na obecność gatunków z rodziny kapustowatych, które bardzo szybko kiełkują. Przy wysiewie bobowatych grubonasiennych, których okres wschodów jest długi, zabieg herbicydem totalnym jest łatwiejszy.

Ponosząc nakłady na wysiew międzyplonu sięgające dziś nawet
500 zł/ha, warto wziąć pod uwagę użycie graminicydu. Samosiewy zbóż potrafią zagłuszyć rzepak ozimy, a co dopiero międzyplon, przez co powinno się otoczyć go należytą dbałością.

Zwalczanie chwastów jednoliściennych jest bardzo ważne, ponieważ silnie rosnąc, pobierają wodę i stanowią zagrożenie zarówno dla świeżo wysianego międzyplonu, jak i uszczuplając jej zapas w glebie dla nowej uprawy w plonie głównym. Ma to ogromne znaczenie, w szczególności jeśli po międzyplonie ścierniskowym przypadać będzie uprawa ozima. Nawiasem mówiąc, aby gromadzić wodę w glebie, niszczenie mechaniczne lub chemiczne samosiewów zbóż powinno być wykonywane przed ich wejściem w fazę krzewienia (samosiewy jęczmienia ozimego jesienią potrafią wejść nawet w fazę BBCH 32). Im większe rośliny, tym większy jest pobór wody i większe trudności z zagospodarowaniem ściernisk. Stąd też znaczenie międzyplonów ścierniskowych powinno rosnąć, gdyż jeśli opanuje się pierwsze zachwaszczenie, później okrywając glebę, nie dopuszczają do ponownych wschodów samosiewów zbóż, a ich obróbka mechaniczna jest zdecydowanie łatwiejsza we wrześniu czy październiku niż rżyska z samosiewami zbóż sięgających kolan. Jak wskazują badania własne, ubytek wody z gleby na skutek uprawy standardowych międzyplonów ścierniskowych bez udziału gatunków jednoliściennych jest około 2-3 razy niższy niż z np. pozostawionego płytko uprawionego ścierniska do końca października.

Wspomniana metoda chemicznej walki z samosiewami może być bardzo tanim rozwiązaniem w przypadku wykorzystania zmiennego dawkowania i mapowania pola, gdyż nagromadzenie samosiewów zbóż nigdy nie jest jednolite, szczególnie jeśli była zbierana słoma. Pasy, na których pozostawił ją kombajn, to szczególne miejsca, gdyż może się tam znajdować nawet 1000 małych siewek na metrze kwadratowym. Rośliny te reagują na skracający się dzień i szybko rosną, wykorzystując zapasy wody. Zastosowanie nawet ½ standardowej dawki herbicydu pozwoli je w większości zniszczyć lub pozostawić w dolnym piętrze łanu, a udany międzyplon będzie miał szansę je zagłuszyć. Jeśli nie wykonamy żadnego zabiegu odchwaszczania, to szansa, że tak się stanie, jest bliska zeru.

Jeśli nie chemia, to co?

Metodą agrotechniczną walki z samosiewami jest też wykonanie pierwszej uprawy pożniwnej i za 2-3 tygodnie wysiew międzyplonu również połączony z uprawą. W większości lat pozwala to zniszczyć pierwszą falę wschodów samosiewów. Jeśli jednak podczas siewu będą leżeć zielone rośliny na powierzchni gleby, można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że będzie duża kolejna fala wschodów samosiewów. Największą szansę mechanicznego zwalczenia chwastów uzyskuje się, dwukrotnie uprawiając ściernisko w odstępie czasowym, w zależności od wschodów chwastów i wykonując orkę na średnią głębokość już np. 15 sierpnia, od razu przystępując do wysiewu międzyplonu. Taka metoda jest wybierana także pod uprawę buraków cukrowych czy kukurydzy, gdyż wiosną nie będzie konieczności wykonywania głębokich zabiegów uprawowych.

Niedopuszczanie do rozrostu samosiewów zbóż jest równie ważne na polach bez udziału międzyplonu, ponieważ im większe rośliny, tym większe nagromadzenie chorób. Zatem zwalczanie chwastów w międzyplonie ma także charakter fitosanitarny.