• W warunkach zimnej wiosny należy zwracać szczególną uwagę na jakość materiału siewnego kukurydzy i wyniki tzw. cold-testów.
  • Polscy rolnicy są w 70 procentach zależni od dostaw materiału siewnego kukurydzy spoza kraju.
  • W tym roku na plantacjach nasiennych kukurydzy największym problemem była synchronizacja pylenia.

Warsztaty polowe, które odbyły się 10 września w Małocinie (woj. kujawsko-pomorskie), były nie tylko okazją do zaprezentowania oferty odmianowej IGP Polska, ale także do podzielenia się przemyśleniami z mijającego sezonu wegetacji kukurydzy.

Krzysztof Piłat, kierownik regionu Polska i Kraje Bałtyckie firmy IGP przypomniał, iż wiosenna aura nie była sprzyjająca dla siewu i wschodów kukurydzy w 2021 roku. W Małocinie, gdzie znajduje się kolekcja odmian IGP, w pierwszych dniach maja temperatura spadła do 2°C i lokalnie spadło ok. 70 litrów zimnego deszczu. Jak zaznaczył ekspert, w takich warunkach należy zwracać szczególną uwagę na jakość materiału siewnego kukurydzy i wyniki tzw. cold-testów, służących do oceny wschodów roślin w niskich temperaturach. W dalszym okresie rozwoju kukurydzy Kujawy nawiedziła dotkliwa susza.


- W tym roku odnotowaliśmy większą niż w poprzednim sezonie presję ze strony omacnicy prosowianki oraz głowni guzowatej. Na Kujawach zaczęła się również pojawiać stonka kukurydziana. Pomimo tego szkodniki ani choroby nie były w mijającym sezonie dużym zagrożeniem dla kukurydzy w tym regionie – mówił Krzysztof Piłat.


Ekspert podkreślił tym samym, iż to właśnie przebieg warunków atmosferycznych w mijającym sezonie wegetacji kukurydzy najsilniej wpłynie nie tylko na tegoroczne wyniki plonowania, ale także na przyszłoroczne zasiewy.


- Można się spodziewać, iż areał uprawy kukurydzy w Polsce będzie rósł. Krajowa produkcja jest w stanie pokryć nie więcej niż 29-30 proc. potrzeb rynku, a zatem w 70 procentach jesteśmy zależni od dostaw materiału siewnego kukurydzy spoza kraju. Sygnały z zachodu Europy wskazują na to, iż w tym roku możemy spodziewać się niewielkich plonów w produkcji nasiennej kukurydzy, co stworzy problem z dostępnością materiału siewnego kukurydzy w sezonie 2022 – tłumaczył ekspert.


Krzysztof Piłat przywołał sytuację z Francji, gdzie zwykle o tej porze trwają już zbiory kukurydzy, tymczasem szacuje się, że tegoroczne żniwa kukurydziane będą opóźnione o około 2 tygodnie. Problem będzie spotęgowany przez spodziewaną obniżkę plonowania na plantacjach nasiennych kukurydzy, która wynika z zaburzeń w synchronizacji pylenia. Z powodu mokrej wiosny siew linii mieszańcowych w różnych terminach nie był możliwy, a jest to wymóg przy produkcji mieszańców kukurydzy.


- Zapasy kukurydzy we Francji na ten moment są historycznie najmniejsze i bardzo możliwe, że ten problem odczują również polscy rolnicy. Z zakupem materiału siewnego na następny sezon należy się spieszyć – podsumował specjalista.


Zapraszamy również do obejrzenia rozmowy z Szymonem Przybyszewskim z firmy IGP Polska w wideo poniżej.