PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

III dawka azotu, czyli walka o jakość pszenicy

III dawka azotu, czyli walka o jakość pszenicy

W kształtowaniu jakości ziarna pszenicy największe znacznie odgrywa III dawka nawożenia azotowego. Ważne są zarówno: wysokość dawki, termin stosowania, jak i technika aplikacji.



Podział wiosennego nawożenia pszenicy ozimej na trzy dawki to już standard agrotechniczny realizowany w większości gospodarstw rolnych. Obecnie liczy się nie tylko plon. Ważna jest również jego jakość. Ziarno o dobrych parametrach łatwo sprzedać i przede wszystkich uzyskuje się za nie wyższą cenę. W związku z tym mało kto decyduje się na uprawę odmian paszowych. Większość wybiera odmiany jakościowe i elitarne zaprogramowane na wydanie plonu o odpowiednich parametrach jakościowych. Odmiana jednak to nie wszystko. Na jakość oprócz uwarunkowań genetycznych wpływają także nawożenie azotowe oraz przebieg pogody. Na pogodę, niestety, wpływu nie mamy, możemy jednak poprawiać parametry ziarna zabiegami agrotechnicznymi, w tym przede wszystkim nawożeniem azotowym. Na jakość największy wpływ ma III dawka azotu. Przedłuża ona aktywność aparatu asymilacyjnego, zwiększa masę ziarniaków, oraz podnosi zawartość białka i glutenu w ziarnie.

Właściwe przeprowadzenie nawożenia azotowego w praktyce nie jest sprawą łatwą. Rolnicy coraz częściej odchodzą od przyjętych dawniej standardów. Nie ma jednakowej recepty, którą można by było realizować na każdym polu i w każdych warunkach. Obecnie liczy się pewne wyczucie w postaci właściwej oceny kondycji łanu, następnie doboru odpowiedniego terminu i wysokości dawki azotu. Wypadkowa tych czynników połączona z odpowiednim przebiegiem pogody umożliwia uzyskanie ziarna o pożądanej jakości. Zapytaliśmy o to rolników stosujących dwie różne techniki aplikacji nawozów azotowych: Mariusza Janiszewskiego, rolnika ze wsi Kochoń, oraz Macieja Mojzesowicza ze wsi Salno. Obaj rolnicy gospodarują na takim samym areale (150 ha), na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

Farmer: Na jaką strategię nawożenia azotem pszenicy ozimej zdecydował się Pan w tym roku?

Mariusz Janiszewski: Realizacja w praktyce właściwie przeprowadzonego nawożenia azotowego nie jest sprawą łatwą. Nie ma jednakowej recepty, którą można by było realizować na każdym polu. Odchodzę raczej od przyjętych teoretycznych standardów. Co roku nawożę trochę inaczej. Dawki i terminy aplikacji dostosowuję do potrzeb łanu i warunków meteorologicznych. Podejmując decyzję, kieruję się pewnym wyczuciem - najpierw oceniam kondycję roślin, następnie dobieram odpowiedni termin i wyliczam wysokość przyjętej dawki azotu. Praktykuję podawanie azotu w trzech terminach.

Farmer: Jak ocenia Pan bieżący stan plantacji zbóż?

M.J.: Tegoroczny stan pszenicy oceniam jako dobry. Nie widzę większych problemów w prowadzeniu łanu. W tym roku na polach mam trzy odmiany: KWS Ozon, Arkadię oraz Gordian. Pszenica ozima przezimowała dobrze i bardzo wcześnie wznowiła wegetację. Obserwowałem też dość mocne rozkrzewienie roślin, średnio 4-5 rozkrzewień. W związku z tym wczesną wiosną stanąłem przed pierwszym dylematem. Z jednej strony nie chciałem zbyt mocno pobudzać roślin do dalszego krzewienia, z drugiej jednak wiedziałem, że nie powinienem zwlekać z aplikacją azotu, gdyż rośliny po długiej jesieni i nietypowej zimie wykazywały oznaki wygłodzenia. Zdecydowałem się więc na dość wczesny zabieg nawozowy dawką w wysokości 60 kg N/ha. Jestem również zobligowany do stosowania rozsądnych dawek azotowych ze względu na realizację pakietu 1 programu rolnośrodowiskowego - rolnictwo zrównoważone. Muszę więc przestrzegać planu nawozowego i górnej granicy nawozowej 150 kg N/ha. Z tego też między innymi powodu od kilku lat praktykuję stosowanie w swoich uprawach roztworu saletrzano-mocznikowego RSM. Jest to nawóz, który ze względu na swoją formę jest lepiej i szybciej wykorzystywany przez rośliny.

Farmer: W ilu dawkach, w jakich terminach oraz w jakiej wysokości zastosował Pan dotychczas azot w pszenicy ozimej?

M.J.: Dotychczas podałem pszenicy dwie dawki azotu. Pierwszą zaaplikowałem na początku marca. Zastosowałem RSM+S (26 proc. N). Podałem wówczas 180 l/ha, co - jak już wspomniałem - po przeliczeniu na czysty składnik daje około 60 kg N/ ha. RSM rozlałem opryskiwaczem za pomocą dysz 5-otworowych, wytwarzających grube krople. Mniej więcej w II dekadzie kwietnia przystąpiłem do podania roślinom drugiej dawki azotu, również w postaci roztworu, ale tym razem był to RSM 32. Rośliny znajdowały się wtedy w fazie początku strzelania w źdźbło. Podałem wówczas 150 l nawozu również w formie grubokroplistego oprysku, co dało w przybliżeniu 63 kg N/ha.

Obecnie mamy połowę maja. Myślę, że za około 7-10 dni, gdy wysunie się liść flagowy, zastosuję III dawkę. Będzie to również RSM 32. Rozleję po ok. 60 l/ha, co da dawkę 25 kg N/ha.

Farmer: Czy w zeszłym sezonie dzielił Pan również azot na trzy dawki? Jaki plon Pan uzyskał i jakiej jakości było ziarno?

M.J.: Już od lat praktykuję dzielenie dawki azotu na III części. W zeszłym sezonie wygrałem na tym, że podałem roślinom azot w formie RSM. W czerwcu opadów było jak na lekarstwo i rośliny miały problem z pobraniem składników pokarmowych. Zboża miały sporo kłosów do wykarmienia (tak jak w tym roku były bardzo dobrze rozkrzewione). Myślę, że RSM uratowało jakość moich zbóż. Pod koniec maja rozlałem RSM za pomocą rur (węży), które umożliwiają aplikację nawozu w późnych fazach rozwojowych i ograniczają poparzenia. Gdybym zastosował azot w formie granulatu, brak wilgoci opóźniłby wykorzystanie go przez rośliny. Przy wysokich czerwcowych temperaturach duże byłyby też straty składnika do atmosfery.

W zeszłym roku byłem bardzo zadowolony z plonu, który zależnie od pola wyniósł 7-9 t/ha. Nie narzekałem też na jakość ziarna. Średnio białko było na poziomie 13-14 proc., gluten w granicach 30-32 proc., a gęstość ziarna w stanie zsypnym 75-77 kg/hl. Uzyskałem jednak trochę za wysoką liczbę opadania, która w zależności od partii wynosiła 350-400 s. To była jednak cecha charakterystyczna dla ziarna zbieranego w zeszłym sezonie.

Farmer: Czy uważa Pan, że III dawka azotu jest niezbędna dla poprawienia jakości zbóż?

M.J.: Uważam, że III dawka azotu ma decydujący wpływ na jakość ziarna, ale tylko w połączeniu z optymalnymi warunkami pogodowymi. Uprawiam jedynie pszenicę konsumpcyjną i bardzo zależy mi na dobrych parametrach ziarna. Co roku dokładam wszelkich starań, by ziarno miało właśnie jak najlepszą jakość. Dbam zatem o najmniejsze szczegóły agrotechniki. Różnica w cenie pszenicy paszowej i konsumpcyjnej wynosi średnio ok. 100 zł/t. Przy obecnej cenie ziemi, której zresztą w okolicy nie ma, każdy drobny szczegół podnoszący wysokość i jakość plonu ma dla mnie znaczenie. To czysty zysk.

Farmer: Czy uważa Pan, że w tym roku zastosowanie III dawki w pszenicy ozimej będzie konieczne?

M.J.: Myślę, że tak. Wszystko wskazuje na to, że ubiegłoroczna sytuacja może się powtórzyć. Zboża są dobrze rozkrzewione, obsada często zawyżona, brakuje wilgoci, występuje więc okresowy problem z pobraniem składników pokarmowych. Podanie kilku dawek azotu wpływa na lepsze wykorzystanie go i wykarmienie nadmiernej często ilości źdźbeł. Wszystko jeszcze będzie zależeć od pogody, a dokładniej od rozkładu opadów. Myślę, że podanie III dawki będzie w tym roku konieczne. Obecnie rynek nie daje nam wyboru. Musimy produkować zboże o jak najlepszych parametrach, a to bez III dawki może okazać się trudne.

Farmer: Czym kieruje się Pan, wyznaczając termin zastosowania III dawki azotu?

M.J.: Termin ostatniego zabiegu nawozowego to wypadkowa dwóch czynników: pogody i fazy rozwojowej rośliny. Najczęściej III dawkę podaję w fazie od początku grubienia pochwy liściowej do fazy kłoszenia. Wszystko jeszcze zależy od terminów poprzednich dawek i wizualnej kondycji roślin. Ważne, by podczas aplikacji nawozu rośliny były suche.

Farmer: Na jakie plony Pan liczy w tym roku?

M.J.: W moim regionie gospodarowania okresowo brakuje wilgoci. Po bezśnieżnej zimie i niewielkich przelotnych dotychczasowych opadach, wody w glebie jest ciągle za mało. Jeśli druga połowa maja okaże się przekropna, to jest jeszcze szansa na uzyskanie podobnych wyników jak rok temu. Jeśli będzie sucho, o rekordowych plonach sprzed roku będzie można jedynie pomarzyć.

Farmer: Jaką taktykę nawozową wybiera Pan w uprawie pszenicy ozimej?

Maciej Mojzesowicz: Pszenicę ozimą uprawiam głównie w celach reprodukcji materiału siewnego. Cena ziarna siewnego jest nawet dwukrotnie wyższa niż zboża konsumpcyjnego. W uprawie nasiennej nie ma jednak miejsca na błędy, gdyż każda pomyłka czy niedopatrzenie skutkować może później odrzuceniem partii ziarna przez Stację Oceny Nasion. Z tego względu nastawiony jestem na maksymalizację plonu, ale bardzo ważna jest dla nas również jego jakość. Co roku przyjmuję inną strategię nawozową. Przykładam się nie tylko do nawożenia azotowego, które jak wiadomo najbardziej kształtuje wielkość i jakość plonu. Tak samo ważne są dla mnie składniki drugoplanowe jak: magnez, siarka czy mikroelementy. Bardzo istotne są też termin aplikacji i w porę przeprowadzone działania interwencyjne. Jeśli chodzi o azot, pogłównie zazwyczaj podajemy go w trzech dawkach, ale zdarza się też, że dzielimy go na cztery części.

Farmer: Jak ocenia Pan bieżący stan swoich plantacji?

M.M.: Pszenica ozima (odmiany: Tobak, Julius, KWS Ozon, Genius) została wysiana od połowy do końca września. Długa i ciepła jesień sprzyjała bujnemu rozwojowi roślin, ale także i chwastów. Jesienią na wszystkie zboża aplikowany był herbicyd. Monitorowałem także stan i rozwój chorób i uznałem, że nie ma potrzeby wykonywać oprysku fungicydowego. Ogólnie umiarkowana zima, pomimo braku uszkodzeń mrozowych, nie wpłynęła pozytywnie na stan i kondycję roślin. Do połowy maja wykonałem standardową regulację zbóż i jeden zabieg fungicydowy (połowa dawki fungicydu Osiris 65 EC plus adiuwant T-Fungin75 SL). Ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe, dość późno zastosowałem wiosenną poprawkę herbicydową. Wkrótce wykonam drugi zabieg fungicydowy (będzie to również połowa dawki fungicydu plus adiuwant T-Fungin). Ochrona roślin jest dla mnie równie ważna jak nawożenie. W prowadzeniu łanów zbóż trzeba w pierwszej kolejności zadbać o to, aby liście oraz kłosy były jak najdłużej wolne od chorób grzybowych. Patogeny niszczą powierzchnię asymilacyjną i równocześnie konsumują asymilaty wyprodukowane przez rośliny. III dawka azotu nie spełni swojej roli, jeśli liść flagowy będzie porażony.

Farmer: Jak wyglądało dotychczasowe wiosenne nawożenie pszenicy ozimej?

M.M.: Zboża po nietypowej zimie wymagały szybkiej interwencji. Jeszcze pod koniec lutego przystąpiłem do zasilenia roślin azotem. Pierwszą dawkę azotu podałem w formie nawozu Sulfammo 23 N Pro (200 kg/ha), który oprócz azotu (amonowego 11 proc. i amidowego 12 proc.) zawiera także pewne ilości siarki i magnezu (niezbędnych składników metabolizmu azotowego) oraz wapnia. Jeśli chodzi o azot, podałem w ten sposób około 46 kg N/ha.

Dzięki tej interwencji zboża zaczęły się szybko regenerować. Jednak chłodne i suche przedwiośnie wstrzymywało ich rozwój. Rośliny przeżywały stres zarówno termiczny, jak i spowodowany niemożnością pobrania odpowiedniej ilości składników pokarmowych. Zdecydowałem się im pomóc poprzez interwencję nalistną w postaci dwóch produktów. Podałem Fertileader Tonic w dawce 1,5 l/ha (miedź i mangan), a następnie Fertileader Magnum 1 l/ha (azot, magnez). Zaaplikowałem także Microplan Zboża (mangan, miedź, siarka, ekstrakty pochodzenia organicznego i aminokwasy) w dawce 1,5 l/ ha. Drugą dawkę azotu w postaci kędzierzyńskiej saletry amonowej podałem roślinom na początku strzelania w źdźbło. Rozsiałem 250 kg nawozu na ha, czyli 80 kg N/ha.

Farmer: Kiedy zastosuje Pan III dawkę azotu? Czy uważa Pan, że jest w tym roku konieczna?

M.M.: Trzecią dawkę podam wkrótce (około 20 maja), jak tylko zaobserwuję w pełni nabrzmiałą pochwę liściową liścia flagowego. Zabieg może nieco przyspieszę lub opóźnię w zależności od prognozy pogody. Bardzo dobrze by było połączyć tę dawkę z ewentualnymi opadami, które zapewnią rozpuszczenie i przemieszczenia nawozu. Podam azot również w formie kędzierzyńskiej saletry amonowej - 200 kg/ha, czyli 64 kg N/ha. Planuję jeszcze aplikację nalistną preparatów: Fertileader Magnum (azot, magnez) oraz Microplan Zboże. To powinno wystarczyć roślinom do końca ich wegetacji.

Farmer: Na jaki plon Pan liczy? Czy w tym roku również może być problem z jakością ziarna?

M.M.: Trudno spekulować na temat plonu i jego jakości w połowie maja. Na tym etapie to raczej wróżenie z fusów. Zeszłoroczny plon był na poziomie 9 t. Ziarno miało ponad 12,5 proc. białka. Jak będzie w tym roku? Wszystko zależy od dalszego rozkładu opadów. To właśnie woda w tym roku odegra w naszym rejonie kluczową rolę. Uważam, że w obecnym sezonie wygrają ci, którzy nie spieszyli się z siewem zbóż. Te wcześnie siane musiały zmierzyć się z silniejszą presją chwastów i chorób, no i dłużej walczyły o odpowiednią ilość składników pokarmowych. Następnie wiosna była dość stresowa dla roślin. Posucha oraz chłód nie sprzyjały dobremu odżywieniu roślin. Należy pamiętać, że białko, skrobia oraz inne materiały zapasowe zgromadzone w ziarnie pochodzą w dużej części z zapasów składników zgromadzonych wcześniej w roślinie. Dlatego aby otrzymać zboża o odpowiedniej jakości, ważna jest cała przyjęta agrotechnika uprawy. Myślę, że w tym roku o jakości ziarna zdecyduje nie tylko III dawka nawozów azotowych. Dużą rolę odegrają pozostałe dwie dawki azotu i wszelkie aplikacje nalistne w postaci preparatów makro- i mikroskładnikowych, biostymulatorów, antystresantów itp.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • smoku 2015-08-03 00:18:06
    W tym roku to nie nawożenie decydowało o plonie tylko woda więc ciekawe ile to się urodziło w tym roku tym panom - może napiszecie bo mamy żniwa i szydło z worka wychodzi
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.205.176.100
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.