PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nie bójmy się uprawiać żyta

Od lat w naszym kraju obserwujemy stopniowy spadek powierzchni upraw żyta. Czy jest szansa – a co istotniejsze – sens, aby zmienić ten stan rzeczy?



Ostatnie dwadzieścia lat, to okres w którym powierzchnia upraw żyta w naszym kraju zmalała o połowę. Jeszcze w 1995 roku uprawy tego zboża zajmowały blisko 20 proc. krajowej struktury zasiewów. Dziś, pod uprawę żyta wykorzystuje się niespełna 10 proc. powierzchni gruntów ornych w Polsce. Przyczyn tego stanu rzeczy łatwo jest się domyśleć: z większości gospodarstw zostało ono wyparte ze względu na pewnego rodzaju mity krążące wokół wykorzystania ziarna żyta w żywieniu zwierząt.

Wyparciu żyta z krajowych pól sprzyja również postęp poczyniony w zakresie hodowli innych gatunków zbóż. Najpierw pszenżyto, a w ostatnich latach również kukurydza stały się poważną alternatywą dla upraw żyta. Rośliny te charakteryzują się niewiele wyższymi wymaganiami glebowymi, a uzyskany plon bez obaw skarmiany jest przez producentów trzody chlewnej. Czy zatem żyto potraktować należy jako relikt minionej epoki, a jego uprawę ograniczyć trzeba do stanowisk, nie nadających się pod żadne inne uprawy?

Sądzę że nie należy zawczasu skreślać żyta z listy znaczących upraw w naszym kraju. Pamiętajmy wszak, że Polska to kraj w którym dominują gleby słabe i bardzo słabe – ponad 40 proc. użytków rolnych w naszym kraju to gleby należące do V i VI klasy bonitacyjnej. Problemem jest również wysokie zakwaszenie.

Ponad połowa gleb w naszym kraju to gleby kwaśne lub bardzo kwaśne. Żadne inne zboże nie poradzi sobie lepiej w takich warunkach niż żyto. Również żadne inne zboże nie da tak wysokich plonów. Pamiętajmy, że postęp hodowlany nastąpił również w przypadku tej rośliny – według najnowszych badań, uprawiane dziś coraz powszechniej odmiany hybrydowe, na słabych i średnich glebach plonują o 0,8 t/ha wyżej niż pszenżyto i aż o 2,5 t/ha lepiej niż pszenica. Żyto hybrydowe stosunkowo dobrze znosi zakwaszenie gleb, i niedobory składników mineralnych w glebie.

Nie bez znaczenia pozostają również ograniczone wymagania wodne. Dobrze rozwinięty system korzeniowy umożliwia lepsze zaopatrzenie roślin w wodę niż ma to miejsce w przypadku innych zbóż. Wysokie plonowanie połączone z niższymi kosztami uprawy sprawia że żyto jest jedną z najtańszych pasz jakie można wykorzystać w żywieniu trzody chlewnej. Co jednak z wartością żywieniową żyta hybrydowego?

Należałoby w tym miejscu obalić kilka mitów związanych z wykorzystaniem żyta w żywieniu świń. Zamiast tego przytoczę przykład dwóch duńskich producentów żywca, u których miałem przyjemność gościć kilka tygodni temu. Pierwszy z nich prowadzi stado 1400 macior. Drugi – tuczarnie o obsadzie około 4500 tuczników. Oboje w żywieniu zwierząt stosują wysokie dawki żyta.

Już odsadzone prosięta otrzymują w paszy około 10 procentowy dodatek tej paszy, który następnie zostaje zwiększony do 20 proc. Tuczniki karmione są paszą zawierającą w swoim składzie do 50 proc. żyta hybrydowego. Żaden z moich rozmówców nie skarżył się na problemy zdrowotne w stadzie, spadek spożycia paszy, czy znacząco niższe wyniki przyrostów tuczników.

O wysokim potencjale żyta w żywieniu trzody chlewnej świadczą także zaleceni żywieniowe: duńskie normy dopuszczają 40 proc. udział żyta w paszy dla tuczników. Jeszcze bardziej liberalne są zalecenia niemieckie, które dopuszczają nawet 50 proc. udział tej paszy w żywieniu tuczników. Tendencję tą odnotowano też w naszym kraju: nowe wydanie norm żywienia świń, rekomenduje maksymalnie 40 proc. dodatek żyta w paszach dla tuczników. Jest to nowość, wszak przez lata mówiło się o maksymalnie 20 proc. udziale tego zboża w paszach dla tuczników.

Oczywiście jak we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek: trudno jest traktować uprawę żyta jako receptę na niską opłacalność produkcji żywca, która sprawi że producenci zaczną zarabiać dzięki niemu krocie. Warto jednak już teraz zastanowić się nad obsianiem mniej żyznych gleb żytem hybrydowym: przy stosunkowo niskich nakładach, odwdzięczy się ono bowiem wysokim plonem. A tania pasza, to większy zysk z produkcji zwierzęcej.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • topólka na pólka 2015-05-01 11:14:34
    Akurat na tych najsłabszych kawałkach to moim zdaniem nie warto katować się ze zbożem, tylko postawić na jakiś zagajnik typu topola, zbierać co 3-4 lata, a wtedy z różnicy zysku paszę kupić nawet na wolnym rynku i jeszcze zostanie. Uprawa zagajnika topoli to w przeliczeniu zysk na poziomie 3-4 tys. zł rocznie na VI klasie, przy zbiorach co 4 lub 8 lat.
  • rolnik6666 2015-04-30 19:51:26
    no jasne tylko siac zyto plon 4 tony z ha po 400 zł za tone toz to istny szał w dochodach chyba te wsystkie experty zapomniały ze rolnik uprawia ziemie dla zysku a nie dla kaprysu jak sie nie opłaca to i nie uprawia zyta
  • xx 2015-04-28 10:09:38
    Sam trochę pitolisz. Tak jakby wszyscy mieli w Polsce takie gleby, żeby 9-10 ton jęczmienia lub pszenicy zbierać. Tak jak autor napisał większość Polski to słabe i zakwaszone gleby. Może czas pomyśleć o życie mieszańcowym? 7-8 ton plonu z ha bardzo realne nawet na IV-V klasie.
  • Green 2015-04-28 09:34:40
    pitolenie o (...) Maryny, ile ci nałukowcy tego żyta uleci z ha? 6 ton, a może 7. pszenica ozima albo jęczmień i idzie około 9-10 ton. Źyta nie zebrałem nigdy więcej niż 5,5 tony z ha. Szkoda ziemi, druga rzecz ze zwierzaki jakoś nie przepadają za takim dodatkiem.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.210.223.150
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.