Mimo informacji, że z powodu wysokiej podaży na materiał siewny zbóż jarych, może go brakować na rynku, zdaniem przedstawiciela PIN nie jest to prawdą. Owszem zwłaszcza w regionach Polski Północno-Wschodniej i Północno-Zachodniej, gdzie z powodu nadmiernych jesiennych opadów deszczu, stan plantacji nasiennych, znacznie obniżył jakość materiału siewnego, mogą pojawić się braki. Ale mogą one być szybko uzupełnione.

- Rolnicy szukają zwłaszcza tych odmian polecanych do poszczególnych regionów, przebadanych w ramach Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego, a więc odmian z Listy Odmian Zalecanych. Tych rzeczywiście jest mniej na rynku. Na przykład w wypadku pszenicy jarej jest to odmiana Tybalt, a w wypadku owsa – Bingo – zaznacza Chmielnicki.

Jak dodaje, trudne warunki podczas zbioru, co w konsekwencji doprowadziło do złej jakości materiału siewnego w pszenżycie jarym, skutkują z kolei faktem, że nasiona te nie mogą często wejść na rynek. Dlatego rolnicy będą mieli kłopot z zakupem tego gatunku. Podobnie sytuacja wygląda w życie jarym.

W wypadku jęczmienia browarnego, zdaniem PIN, asortyment odmian jest bardzo bogaty. Ale na tym rynku słodownie dyktują jakie odmiany ziarna skupią i tych niestety może brakować.

Co z cenami? Okazuje się, że materiał siewny zbóż jarych jest o ok. 10 proc. droższy niż w roku poprzednim. Powodem takiego stanu rzeczy są m.in. problemy z jakością, na co wpłynęły trudne warunki pogodowe.

Na cenę ma wpływ wiele czynników, ale przede wszystkim jakość odmiany, wielkość zamawianej partii, lokalizacja gospodarstwa itp.

Z danych Polskiej Izby Nasiennej wynika, że w poszczególnych gatunkach ceny w zł brutto za 100 kg kształtują się następująco:
- pszenica jara – 190-230,
- jęczmień jary – 180-210,
- pszenżyto jare – 170-200,
- owies – 160-180.