PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Odmiana kluczowym elementem w uprawie kukurydzy

Odmiana kluczowym elementem w uprawie kukurydzy

Autor:

Dodano:

Tagi:

W uprawie kukurydzy dobór odmiany do lokalnych warunków siedliskowych to klucz do uzyskania satysfakcjonującego plonu. W ofercie rynkowej są propozycje odmian dostosowanych do siewu w każdych warunkach glebowych.



Kukurydza jest rośliną wartą uprawy i widać to na każdym kroku. W szczególności przemawia za nią areał uprawy, który nieprzerwanie od 2012 r. przekracza milion ha, czyniąc z niej 3. najważniejszą roślinę rolniczą w Polsce. Choć do 2 mln ha jeszcze zapewne droga daleka, już teraz widać, że rośnie grono osób rozważających włączenie kukurydzy do struktury zasiewów. Aspekt ekonomiczny jest kluczowy w podejmowaniu decyzji o przestawieniu gospodarstwa na jej uprawę. Jest też takie prawdopodobieństwo, że nasilający się proces wycofywania substancji czynnych z rynku sprawi, że część osób zadecyduje o ograniczeniu upraw wymagających intensywnej ochrony roślin, np. rzepaku lub pszenicy, i wybierze kukurydzę, choć wbrew pozorom nie jest to roślina łatwa w uprawie, co często ujawnia się po paru latach charakteryzujących się zmiennymi warunkami. Kukurydza rośliną dla leniwych? – ten slogan już dawno został wrzucony do kosza.

Ktokolwiek jednak uprawia lub chce uprawiać kukurydzę, obok przygotowania stanowiska sprzyjającego jej uprawie staje przed bardzo ważnym dylematem, jakim jest dobór odmiany do siewu. To kluczowy element w agrotechnice, który według agronomów w 30 proc. wpływa na osiągane efekty produkcyjne. To bardzo dużo, jeśli wziąć pod uwagę, że kolejne 30 proc. zależy od pogody, która – jak wiadomo – jest coraz bardziej nieprzewidywalna (mimo że człowiek jakoś sobie radzi z niektórymi problemami, jak np. susza i deszczowanie), a dalsze 40 proc. to szeroko rozumiane zabiegi uprawowe mające na celu zapewnić roślinom jak najlepsze warunki do rozwoju. Jeżeli zatem zagregujemy dobrą odmianę z dobrą agrotechniką, to można sobie przynajmniej w pewnym stopniu poradzić z negatywnym wpływem pogody. Nie zawsze to zaradzi ekstremom pogodowym, ale zawsze to coś, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

Kiedy w okresie PRL-u półki były puste, tęskniliśmy za ich zapełnieniem. Dziś półki uginają się od towarów, a my głowimy się, co tu wybrać w tej całej masie różnorakiego asortymentu. Nie inaczej jest z odmianami kukurydzy. Postęp hodowlany, jaki dokonał się w ostatnim 20-leciu, jest niesamowity, także dlatego, że popularność uprawy kukurydzy wzrosła – proste prawa rynkowe: pojawił się popyt, to pojawiła się podaż, a obok tego cały czas świat hodowli roślin pracował nad nowymi odmianami. Wystarczy sobie choćby przypomnieć, że w 2000 r. areał uprawy kukurydzy w Polsce wynosił 300 tys. ha, a wcześniej było jeszcze mniej (poza przełomem lat 70. i 80. XX w., gdy wzrosło znaczenie kukurydzy kiszonkowej). W tamtym czasie wiedziano, że istnieje przyszłość przed kukurydzą w Polsce, ale panowały większościowe głosy, że to jednak niszowa uprawa. Pomimo tego przez cały czas na rynek wchodziły nowe odmiany, zarówno z hodowli krajowej, jak i zagranicznej.

Na co zwracać uwagę?

Decydując się na konkretną odmianę do siewu, nie można spoglądać tylko na jeden parametr w postaci wysokości plonowania, gdyż można się rozczarować, kiedy czynniki zewnętrzne będą negatywnie oddziaływały na rośliny, a te będą na nie wysoce podatne. Odmianę trzeba dobierać pod konkretny kierunek uprawy, w jakim specjalizuje się gospodarstwo, np. na kiszonkę, biogaz, ziarno, choć wiele odmian łączy w sobie różne kierunki użytkowania, co upraszcza sprawę.

Hodowla roślin wyszła naprzeciw oczekiwaniom praktyki i są na rynku odmiany, które obok wysokiej plenności (suchej masy ziarna) mają coraz więcej poszukiwanych cech, np.: odpowiednią wczesność do uprawy w różnych warunkach glebowo-klimatycznych kraju (wyrażoną liczbą FAO), zróżnicowane wymagania co do stanowiska i nawożenia, lepszą strawność wegetatywnych części, lepszy udział kolb w plonie suchej masy, podwyższoną strawność celulozowej frakcji roślin, mniejszą podatność na niektóre agrofagi, mniejszą reakcję negatywną na stres termiczny (wiosenne chłody lub upały), większą tolerancję na niedobory wody (okresowe susze, nie ma odmian odpornych na permanentną suszę), dobry wigor początkowy, większą odporność na wyleganie, szybsze oddawanie wody przez ziarniaki, dłuższe utrzymywanie zieloności liści (cecha stay green), zróżnicowaną budowę ziarna w zależności od zapotrzebowania (np. flint, dent, typy pośrednie), małą podatność na krzewienie (generatywny typ roślin), odporność na niektóre herbicydy (cykloksydym) i inne. Choć w Polsce nie można uprawiać kukurydzy GMO odpornej np. na niektóre szkodniki, to postępy w tradycyjnej hodowli odnośnie tej cechy są znaczące.

Przebogaty wybór

Dziś rynek kukurydzy jest tak bogaty, że trudno się w nim poruszać. Biorąc pod uwagę choćby Krajowy Rejestr Odmian prowadzony przez COBORU, to w 2020 r. były w nim wpisane 233 odmiany tej rośliny, w tym 54 z krajowej hodowli i 179 zagranicznych. To dużo, choć czasami padają pytania – po co ich tak wiele rejestrować, skoro nie każdą się uprawia? Tu jednak trzeba wskazać, że chodzi o możliwość wyboru, tym bardziej że Polska to duży kraj, o zróżnicowanych stanowiskach, w tym o zmiennej kulturze rolnej, zatem różnorodność odmian jest ważna. Poza tym odmiany nie są wieczne. Rotacja zachodzi tu bardzo szybko – jedne znikają z rynku, kolejne wchodzą.

Warto również wiedzieć, że każdy plantator może pokusić się o uprawę dowolnej odmiany kukurydzy, jaka jest wpisana do Wspólnotowego Katalogu Odmian (CCA), w którym jest ponad 5 tys. odmian. Ta liczba onieśmiela, ale gdyby się dokładnie przyjrzeć odmianom, jakie w nim są, to większość nie nadaje się do uprawy w Polsce z uwagi na krótszy w naszym kraju okres wegetacji. Z tego katalogu zatem wybiera się te odmiany, które spełniają podstawowy warunek – wydadzą pełnowartościowy plon w warunkach klimatu umiarkowanego Polski. Żaden szanujący się hodowca czy też dystrybutor materiału siewnego chcący sprzedać materiał siewny kukurydzy w Polsce nie pokusi się o sprowadzanie do kraju odmian, które nie rokują dojrzenia – jego kariera byłaby krótka i burzliwa. Również samemu trzeba mieć z tyłu głowy, że są pewne granice przy doborze odmian, stąd samodzielne kupowanie i przywożenie do Polski odmian o liczbie FAO powyżej 320 i liczenie, że w pełni dojrzeją, lepiej odłożyć na inne czasy, a warto skupić się na tym, co jest obecne na rynku.

Warto korzystać z tego, co daje hodowla dostępna w kraju, gdyż jest w czym wybierać. Warto również słuchać porad sprzedawców konkretnych odmian, ale też i innych plantatorów, w tym jednostek zajmujących się oceną odmian (COBORU) czy też prowadzących różne doświadczenia odmianowe, np. w ramach Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego (choćby PZPK). Szczególnie ważne jest to, aby samodzielnie weryfikować, jak dana odmiana zachowuje się w konkretnych warunkach glebowo-klimatycznych. Wizytacje lokalnych dni kukurydzy to nauka przez praktykę – im są bliżej miejsca prowadzenia produkcji, tym lepiej.    



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.231.61
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.