W sierpniowym wydaniu Farmera opublikowaliśmy Listę Odmian Zalecanych (LOZ) dotyczącą zbóż ozimych. Obecnie przyjrzymy się bliżej odmianom najczęściej w niej zalecanym, co, jak mam nadzieję, ułatwi Czytelnikom znalezienie odpowiedzi na pytanie: Czego mogę się po danej odmianie spodziewać? Jakie są jej mocne strony, a na co należy w trakcie uprawy zwrócić baczniejszą uwagę? Znajdą się również informacje o wybranych, "przyszłościowych" odmianach, które są w kraju uprawiane i zostały objęte porejestrowym doświadczalnictwem odmianowym i rolniczym (PDOiR), ale ich rekomendacja dotyczy na razie pojedynczych województw. Niemniej z racji osiąganych wyników, ich status powinien się wkrótce zmienić.

Scarpia to wielorzędowa odmiana niemieckiej hodowli, zarejestrowana w Polsce w 2007 r. W rejestrze LOZ pojawiła się 3 lata później (2010 r.) i od razu polecana była na teren 7 województw w rejonach II, IV i V. W tym roku (2013) rozszerzono obszar, na którym powinna być wysiewana, o 2 województwa w rejonach I i VI. Zatem jest odmianą plastyczną, potrafiącą dostosować się do różnorodnych warunków klimatycznych i glebowych. Uniwersalność ma jednak swoją cenę. W tym wypadku jest nią plenność. Scarpia niezależnie od poziomu agrotechniki i przedplonu (zbożowy, niezbożowy) plonuje "tylko" na poziomie wzorca.

Słowo "tylko" celowo ująłem w cudzysłów, ponieważ jest to poziom 7,5-8,5 t ziarna z ha. Jej mrozoodporność (5) należy uznać za przeciętną, gdyż najsłabsze pod tym względem odmiany oceniane są na 4,5 pkt. w skali 9-stopniowej, a najlepsza osiąga 6. Już jesienią należy zwrócić uwagę na stan fitosanitarny plantacji obsianej tą odmianą. Doświadczenia PDOiR wskazują na słabszą jej odporność na porażenie, przede wszystkim mączniakiem właściwym, ale także rdzą jęczmienia i plamistością siatkową.

Równie często polecaną do uprawy odmianą jęczmienia ozimego jest Souleyka, która po badaniach w COBORU została zarejestrowana w 2010 r. Dwa lata później znalazła się na liście LOZ, a w tym roku zalecenie jej uprawy rozszerzono z 3 województw (rejony IV i V) do aż 9. Pod względem potencjału plonowania bardzo podobna do poprzedniej odmiany, choć wydaje się, że jest nieco mniej tolerancyjna na uprawę w stanowiskach po zbożach. W stosunku do odmiany Scarpia odznacza się natomiast nieznacznie wyższą odpornością na choroby grzybowe.

Z zimy może jednak wychodzić osłabiona, gdyż jej słabszą stroną jest odporność na pleśń śniegową i pałecznicę traw. Być może to jeden z powodów, dla których jej mrozoodporność w badaniach PDOiR oceniono tylko na 4,5 pkt.

Scarpia i Souleyka są aktualnie najszerzej zalecanymi do uprawy odmianami jęczmienia ozimego. Spoglądając jednak na wyniki osiągane przez kilka innych odmian, ich kariera może nie trwać długo. Analizując opublikowane przez COBORU wyniki doświadczeń PDOiR, uwagę przykuwa Fridericus.

Ta niemiecka odmiana zarejestrowana w 2007 r., odznacza się najwyższą mrozoodpornością - 6 pkt., tolerancją na uprawę w stanowiskach po zbożach i bardzo wysokim potencjałem plonowania, zarówno na poziomie a1, jak i a2, w rejonach: I, III i IV. Na tym samym obszarze bardzo dobrze wypada w doświadczeniach także Antonella (rejestracja w 2011 r.). Na razie zalecana jest w rejonie I i V, ale zważywszy na jej młody staż, można się spodziewać szybkiego rozszerzenia obszaru, na który będzie polecana. Ciepło też myślę o przyszłości odmiany KWS Meridian, zarejestrowanej podobnie jak Antonella w 2011 r. Aktualnie rekomendowana jest tylko na teren woj. śląskiego. - rejon V. Wyniki plonowania z roku 2012 wskazują, że bardzo dobrze sprawdza się także w rejonie III i, co szczególnie cieszy, także w II, czyli na Warmii i Mazurach.

Mocną jej stroną jest zimotrwałość.

Co prawda mrozoodporność (test laboratoryjny) COBORU ocenia na 5 pkt., ale stwierdzona w doświadczeniach polowych liczba żywych roślin po zimie jest o blisko 20 proc. wyższa od wzorca. Wydaje się więc, że odporność tej odmiany na warunki zimowe została niedoszacowana. Słabszą stroną tej odmiany jest natomiast wyższa niż u wzorca podatność na porażenie mączniakiem właściwym. Wniosek z tego, że z pierwszą kontrolą zdrowotności łanu nie należy zwlekać do wiosny, lecz zlustrować go już jesienią, gdy rośliny się rozkrzewią. Wykonany na tej podstawie zabieg chemiczny zahamuje rozprzestrzenianie się choroby i podniesie tym samym zdolność roślin do przetrwania trudnego okresu przerwy wegetacyjnej.

Do dwójki przyszłościowych odmian: Antonella i KWS Meridian, powinien też dołączyć Titus. Uczestniczył on przez ostatnie trzy lata w doświadczeniach PDOiR, ale na LZO nie został wpisany. Szkoda, zważywszy na jego dobrą zimotrwałość i plenność. W minionym - 2012 r., szczególnie wysoko plonował na Warmii i Mazurach (a1 - 106 proc. wzorca, a2 - 105 proc. wzorca) oraz Dolnym Śląsku. W tym ostatnim regionie, przy przeciętnym poziomie agrotechniki, wydał plon sięgający 115 proc. wzorca. Natomiast przy zastosowaniu bardziej intensywnej technologii uprawy, 106 proc. wzorca. Wydaje się więc, że tylko kwestią czasu jest wzrost jego popularności.