Różnica w potrzebach nawozowych między populacyjnymi a mieszańcowymi odmianami żyta jest zasadnicza. O ile w przypadku tych pierwszych wystarczy 50 do maksimum 90 kgN/ha, to hybrydy z racji zdecydowanie wyższego biologicznego potencjału plonowania wymagają 140 do 160 kg azotu na ha. Jak w praktyce wygląda program nawożenia żyta mieszańcowego, spytałem uprawiającego to zboże Piotra Krawców z miejscowości Cierznie w gminie Debrzno w woj. pomorskim, gospodarującego na 500 ha. Są to ziemie w większości średniej i słabej jakości, przeważnie IV i V klasy. Lwią część posiadanego areału, czyli 300 ha, obsiewa żytem hybrydowym.

FARMER: Kiedy i dlaczego zdecydował się Pan na uprawę żyta hybrydowego?

Piotr Krawców: Rozpocząłem w roku 2000, a głównym powodem była jakość posiadanych gleb. Wcześniej siałem żyto populacyjne. Na początku obsiałem hybrydą mniejszy areał na próbę. Kiedy okazało się, że plon tego żyta przy zachowaniu dotychczasowej technologii prowadzenia łanu jest zdecydowanie wyższy, zrezygnowałem z odmian populacyjnych. Od tego czasu uprawiam tylko żyto hybrydowe i są to głównie odmiany z KWS.

FARMER: Jakie różnice zauważył Pan w uprawie żyta hybrydowego w porównaniu do uprawy odmian populacyjnych?

Piotr Krawców: Najważniejsza różnica to bardzo niska norma wysiewu. Przy wczesnym siewie wynosi nawet 150 nasion/m². Oczywiście w takim wypadku należy zwrócić uwagę na precyzję siewu. Druga istotna różnica to wysokość nawożenia azotowego.

FARMER: Jakie wymagania pokarmowe posiada żyto hybrydowe?

Piotr Krawców: Muszę zaznaczyć, że średnie plony, jakie uzyskuję, to 8 t ziarna żyta z ha. Nie można powiedzieć, że ten plon bierze się z niczego. W zależności od przedplonów, nawożenie wygląda różnie. Jeżeli żyto hybrydowe przypada w płodozmianie po rzepaku ozimym, nie stosuję nawożenia fosforowo-potasowego przed siewem. W innym przypadku stosuję nawozy NPK. Dodatkowo jeżeli słoma jest zostawiona na polu, to na ściernisko stosuję 30-40 kg N/ha w postaci RSM. W przypadku, gdy słoma jest zbierana, a sytuacja tego wymaga, również stosuję ok. 30 kg N/ha. Wczesną wiosną, jak tylko można wjechać w pole, stosuję 100 kg/ha kizerytu i 100 kg/ha soli potasowej lub 100 kg Kornkali.

Azot stosuję w trzech dawkach. Pierwszą jak najwcześniej, kiedy tylko można wjechać w pole. Drugą krótko przed pierwszym skracaniem żyta - między pierwszym a drugim kolankiem, i trzecią na kłos. W tym roku, ze względu na dobre rozkrzewienie i silny rozwój systemu korzeniowego, zastosowałem w pierwszej dawce (BBCH29/30) 30-40kg N/ha (w zależności od pola) w postaci saletrzaku, tydzień temu podałem 60 kg N/ha w RSM. Trzecia dawka (tuż przed kłoszeniem) to z reguły do 30 kg N/ha, ale ostateczną decyzję o jej zastosowaniu i wielkości podejmuję, kiedy jest bliżej terminu aplikacji.

FARMER: Czy dostrzega Pan momenty krytyczne, w których zapotrzebowanie na składniki pokarmowe jest szczególnie wysokie?

Piotr Krawców: Szczególną rolę w plonowaniu m.in. żyta hybrydowego odgrywa azot. Uważam, że już nawożenie azotem jesienią ma wpływ na plonowanie. W okresie wiosennym zastosowanie każdej z trzech dawek azotu w odpowiedniej ilości i momencie decyduje o rozwoju roślin i efekcie końcowym, czyli plonie ziarna. Wiosenne stosowanie makroskładników takich K, Mg, S jest szczególnie ważne na słabszych stanowiskach. Dobrze odżywione nimi rośliny lepiej znoszą stres wywoływany brakiem opadów.

FARMER: Czy żyto hybrydowe potrzebuje mikroelementów?

Piotr Krawców: W celu uzyskania wysokich plonów oprócz nawożenia podstawowego N,P,K i nawożenia makroskładnikami Mg, S bardzo duże znaczenie odgrywają mikroskładniki, które dostarczam nalistnie. Bor oraz cynk dostarczam w formie oprysku jesienią oraz miedź i mangan wiosną.

FARMER: Dziękuję za rozmowę.