Niestety, niewielu jeszcze rolników sięga po tanie i precyzyjne możliwości, jakie daje analiza azotu mineralnego w glebie. Dlaczego? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Z pewnością jeden z czynników to koszt takiej analizy, który jednak w porównaniu z cenami za nawozy oraz możliwością korekty dawek nie powinien wydawać się wysoki. Za analizę azotu mineralnego z dwóch poziomów w przypadku OSCHR, zapłacimy ok. 30 zł za próbkę. Warunek, że samodzielnie ją pobierzemy. Niestety, otrzymane wyniki posłużą nam w zasadzie jednorazowo i wykorzystamy je tylko do ustalenia 1 dawki azotu pod uprawy.

Kiedy pobierać próby?

Badanie ma tylko sens, jeśli wykonamy je przed wiosennym nawożeniem azotowym. Najczęściej jest to luty lub wczesne przedwiośnie. Ale może być także późna jesień. Uzyskane wyniki pomogą nam ustalić dawkę nawozów azotowych pod oziminy wiosną lub pod uprawy jare. Na wyniki czeka się od kilku dni do ok. 2 tygodni. Okres ten zależy w dużej mierze od zainteresowania rolników i organizacji pracy laboratorium. Dlatego nie należy zwlekać z pobieraniem prób i w przypadku ozimin warto wykorzystać na to okresy odwilży pojawiające się w czasie zimy.

Jak pobierać próbki do analizy?

Najczęściej rolnicy decydują się na pobór próbek z dwóch warstw 0-30 cm oraz 31-60 cm. Samo ich pobieranie może stać się nieco problematyczne, ponieważ próbki muszą pochodzić z tego samego miejsca. W praktyce używa się zestawu specjalistycznych lasek o rosnącej długości i o malejącej średnicy (można je wypożyczyć). Najpierw pobiera się próbę z warstwy 0-30 cm, a następnie w tym samym otworze z warstwy 31-60 cm. Na użytkach zielonych położonych na glebach organicznych wystarczy pobrać próbkę z warstwy 0-30 cm.

Na polach o małej zmienności jedna próbka ogólna powinna przypadać na powierzchnię maksymalnie 4 ha. Nie należy pobierać próbek na obrzeżach pól, w pasie ok. 4 m.

Szukasz nawozu? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! 

Próbki ogólne tworzy się przez połączenie próbek pierwotnych z jednej warstwy, dokładnie miesza, usuwa kamienie i resztki roślinne, umieszcza w woreczku z tworzywa sztucznego i dokładnie opisane wraz z odpowiednim szkicem dostarcza do laboratorium. Samo badanie azotu mineralnego w laboratorium odbywa się w oparciu o procedury opracowane zgodnie z normą PN-R – 04028:1997.

Mamy wyniki – co dalej?

Popularność badania azotu mineralnego w glebie nieco wzrosła po wprowadzeniu tzw. programu azotanowego nakazującego wykonywanie w wielu gospodarstwach uproszczonego bilansu azotu. Jeśli nie znamy tej wartości, możemy jedynie założyć uśrednione dane, które zostały opublikowane w Rozporządzeniu Rady Ministrów z 12 lutego 2020 r. DzU 14 lutego 2020 r. Poz. 243. (tab. 1).

Niestety, naukowcy zauważają, że wartości te są bardzo zmienne nie tylko w latach, lecz także w zależności od sposobu i technologii uprawy. Zdaniem prof. Witolda Szczepaniaka z UP w Poznaniu, przytoczone w rozporządzeniu dane są bardzo orientacyjne. Z badań polowych bowiem wynika, że przykładowo, jeśli mamy taki rok, w którym rzepak buduje dużą biomasę jesienią, na wiosnę w glebie lekkiej zostaje zaledwie 20-30 kg N/ha. Ale bywają jednak i takie lata, w których na glebach ciężkich ta ilość wynosi 80-100 kg N/ha. Dlatego warto wyznaczyć, ile faktycznie tego azotu jest w glebie. Wprowadzając do wyliczeń rzeczywiste dane, unikniemy z jednej strony niepotrzebnego przenawożenia plantacji albo odwrotnie – zapobiegniemy jej głodzeniu.

Przypadek 1

No dobrze, odbieramy wynik testu laboratoryjnego Nmin wraz z oceną zawartości. Przystępujemy więc do analizy przypadku. Jeśli wynik wykazuje na wysoką lub bardzo wysoką zawartość azotu w glebie do głębokości 60 cm, to podstawową dawkę tego składnika można zmniejszyć o różnicę pomiędzy Nmin stwierdzoną w pobranej próbie i górną granicę zawartości średniej dla takiej gleby).

Przykład: Zakładając, że po analizie lekkiej gleby w profilu 0-60 cm, stwierdzono zawartość 105 kg/ha Nmin, planowaną dawkę azotu możemy zmniejszyć o 25 kg N/ha. Obliczenia: 105 kg N/ha – 80 kg, N/ha = 25 kg N/ha.

Przypadek 2

W przypadku zawartości bardzo niskiej lub niskiej dawkę należy zwięszyć o różnicę pomiędzy dolną granicą zawartości średniej (tab. 2) i oznaczoną ilością Nmin w glebie.

Przykład: Zakładając, że po analizie średniej gleby w profilu 0-60 cm stwierdzono zawartość Nmin równą 45 kg/ha, planowaną dawkę azotu musimy zwiększyć o 26 kg. Obliczenia: 71 kg N/ha – 45 kg N/ha = 26 kg N/ha.

Jeżeli wynik analizy mieści się w przedziale zawartości średniej, dawka azotu pozostaje bez zmian.

Czy gra jest warta świeczki?

Przy tych cenach nawozów i nie najlepszej ich dostępności rolnicy szukają oszczędności. Ma to szczególnie sens w przypadku dużej liczby ha w gospodarstwie. Gdy rolnik ma do dyspozycji 100 ha położonych na glebach lekkich, a otrzymane wyniki wskażą wysoką zwartość azotu mineralnego w glebie (dalsza analiza przykładu 1), rolnik mógłby zaoszczędzić na całym gospodarstwie ok. 2,5 t azotu w czystym składniku. To daje ponad 7,3 t saletry amonowej. Przyjmując aktualną uśrednioną cenę za tonę netto tego nawozu na poziomie 2800 zł, uzyskamy wynik ponad 19 tys. zł. Oczywiście, to przykład bardzo orientacyjny. Rzadko kiedy wartości wysokie dotyczą gleb lekkich, łatwo przepuszczalnych i co więcej – dotyczą wszystkich działek rolnych położonych w gospodarstwie. Daje to jednak do myślenia, że ewentualne oszczędności mogą okazać się olbrzymie.