W fizjologii rośliny bor jest pierwiastkiem pełniącym wiele istotnych funkcji. Uczestniczy w powstawaniu struktury ścian komórkowych i utrzymaniu ich stabilności w ramach całej tkanki. Bierze także udział w podziale i wzroście komórek w merystemach wierzchołkowych i korzeniowych, pośrednio uczestniczy w metabolizmie i transporcie asymilatów w roślinie. Z rolniczego punktu widzenia najważniejszą funkcją boru jest udział we wzroście łagiewki pyłkowej tuż po zapyleniu, bowiem zbyt mała ilość związków tego pierwiastka negatywnie wpływa na liczbę nasion w łuszczynie, a więc powoduje zmniejszenie plonowania.

Najbardziej charakterystycznym objawem niedoboru tego pierwiastka w roślinie jest nekroza łyka w obrębie szyjki korzeniowej, co negatywnie wpływa na transport wody oraz składników pokarmowych pobranych z roztworu glebowego. Mniej powszechnym symptomem jest pękanie łodyg w fazie strzelania w pęd, co bardzo łatwo pomylić ze skutkami wiosennych przymrozków. W późniejszym okresie niedobór boru prowadzi do zamierania kwiatów i odrzucania zawiązków łuszczyn.

Bor w glebie

W warunkach glebowych Polski zawartość boru waha się od 4 do 100 mg B/kg gleby. Na zasobność gleby w ten mikroskładnik oraz jego dostępność dla korzeni roślin wpływa kilka czynników:

  • skład granulometryczny gleby – im lżejsza gleba, tym bardziej narażona na wymywanie związków boru;
  • pH gleby – jak większość mikroskładników bor jest najlepiej przyswajalny dla roślin na glebach o odczynie kwaśnym i lekko kwaśnym;
  • zawartość materii organicznej w glebie – im więcej próchnicy, tym większa ilość nie tylko związków boru, ale i innych mikroskładników;
  • wilgotność gleby – w miarę wzrostu wilgotności, oczywiście do pewnego stopnia, zwiększa się dostępność tego pierwiastka dla korzeni roślin, ponieważ staje się on bardziej mobilny w roztworze glebowym;
  • stosowanie nawozów naturalnych, które są rezerwuarem nie tylko azotu, potasu i fosforu, ale i źródłem wszystkich mikroelementów;
  • wapnowanie – rzepak jest rośliną, której uprawa wymaga uregulowanego odczynu gleby, a co za tym idzie – regularnego wapnowania, które poprzez podniesienie pH ogranicza dostępność związków boru, powodując ich wytrącenie w roztworze glebowym

Kiedy i jak podawać bor?

Bor pobierany jest systematycznie podczas całej wegetacji, jednak nieznacznie większe pobranie następuje podczas wzrostu pędów. Ze względu na małą mobilność tego składnika w roślinie oraz ograniczoną dostępność w glebie konieczne jest podawanie go kilka razy w ciągu sezonu wegetacyjnego. Przyjęło się, iż hektarowa plantacja rzepaku ozimego w ciągu całego rozwoju pobiera ok. 500 g boru, jednak ze względu na bardziej efektywne wykorzystanie składnika zaleca się podanie 600 g boru dolistnie, w postaci oprysku.

Pierwszą dawkę – 200 g B/ha – powinniśmy zaaplikować nalistnie już jesienią, w fazie 4-6 liści, dzięki czemu unikniemy powstawania pustych przestrzeni w szyjkach korzeniowych, zwanych kawernami. Następnie, wiosną, zaleca się podzielenie reszty dawki nawozu na dwa zabiegi uprzedzające krytyczne zapotrzebowanie w bor, a więc przed ruszeniem wzrostu pędów oraz przed kwitnieniem, w fazie zielonego pąka. Bardzo ważne jest, by bor ,,czekał w gotowości” w roślinie, ponieważ podczas kwitnienia dodatkowo spada dynamika pobierania związków boru z roztworu glebowego. W pierwszej dawce, tzw. startowej, na ruszenie wegetacji po zimie, zaleca się podanie
250 g B/ha, natomiast w drugiej, przed kwitnieniem – 150 g B/ha.

Związki boru, występujące w nawozach nalistnych trudno mieszają się z środkami ochrony roślin. Sporządzenie cieczy roboczej wymaga ogromnej wiedzy chemicznej, skupienia i postępowania zgodnie z zasadami mieszania pestycydów, które są tak skomplikowane, że wymagają osobnego artykułu. Z uwagi na powyższe zalecamy zastosowanie boru solo, bez udziału innych substancji. W przypadku niepowodzenia w procesie mieszania w zbiorniku opryskiwacza roztwór nabierze konsystencji galarety, której bardzo trudno się później pozbyć. Warto dodać, iż po każdorazowym dokarmianiu nalistnym borem należy opryskiwacz dokładnie umyć, by resztki cieczy nie spowodowały strącenia kolejnych mieszanin roboczych.