Brak wapnowania lub zastosowanie nawozu wapniowego zbyt późno
Odczyn gleby wpływa na warunki życia roślin w glebie. W przypadku, gdy gleba jest za bardzo zakwaszona dostrzegamy problemy z jej strukturą - właściwościami fizycznymi i chemicznymi gleby (np. zakłócone pobieranie składników pokarmowych, upośledzone życie biologiczne). Spada żyzność gleby. W kompleksie sorpcyjnym wzrasta ilość wodoru, glinu, które nie są składnikami pokarmowymi. Przez co nawet najlepsze nawożenie i tak będzie mniej efektywne.

Natomiast uregulowany odczyn gleby to: usunięcie toksycznego glinu, manganu i żelaza, wzrost aktywności fizjologicznej rośliny, poprawa struktury gleby, uruchomienie składników mineralnych, wzrost aktywności biologicznej gleby. Zauważalny przyrost akumulacji azotu w roślinach.

W uprawie rzepaku optymalny termin wapnowania przypada pod przedplon. Jeśli w tym terminie wapnowania nie zastosowano to koniecznie należało wysiać nawozy wapniowe po zbiorze przedplonu przy uprawie pożniwnej/ przesiewnej.

Jeśli gleby nie wapnowano, odczyn gleby jest kwaśny to można jeszcze wysiać nawozy wapniowe w trakcie wegetacji roślin rzepaku, czyli w tzw. terminie ratującym plon. W taki przypadku lepiej zastosować wapno jesienią niż wiosną, ponieważ wczesną wiosną rzepak potrzebuje przede wszystkim azotu.

Jeśli natomiast wysiejemy zarówno nawóz wapniowy i azotowy to użyte w terminie wiosennym wapno sprawi, że część azotu z nawozu azotowego ulotni się do atmosfery i zostanie stracona. Z tego względu zastosowanie wapna granulowanego jesienią jest bardzie efektywne.

Zagłodzony rzepak
Prawidłowo rozwinięty przed zimą powinien mieć 10-12 liści (minimum 8) –akumuluje wówczas 80-100 kg azotu (ok. 60 kg N przy 8 liściach). W naszym kraju normą stają się długie, ciepłe jesienie, dość łagodne zimy. W takich warunkach rzepak buduje obfitą masę liściową, przez co jego potrzeby pokarmowe stają się jeszcze wyższe (akumulacja azotu 140-160 kg). Wprawdzie nadmiernie rozwinięte rzepaki w okresie zimowym są postrzegane jako zagrożone wymarzaniem, ale lepiej mieć plantację z dużą masą liści niż zagłodzone.

Niedożywienie rośliny trudniej jest poprowadzić na wiosnę. Nawet najlepszym nawożeniem nie jesteśmy w stanie nadrobić zaległości w żywieniu, co odbija się przez cały sezon. Przykładem może być ostatni sezon, w którym widoczne było pękanie łodyg rzepaku podczas wiosennych przymrozków. Zjawisko obserwowaliśmy szczególnie w plantacjach gorzej odżywionych.

Odkładanie wiosennego nawożenia
Rośliny reagują na aktualne warunki, w których się znajdują. Jeśli przebieg zimy będzie taki, jak w latach wcześniejszych, tj. raczej z dodatnimi temperaturami, wówczas rośliny będą się cały czas rozwijać. Wcześnie wymagać będą nawożenia azotem - tym bardziej, że muszą mieć w glebie do dyspozycji składniki pokarmowe, gdy ruszają z wiosenną wegetacją.

Powinniśmy starać się postępować w myśl zasady, że to azot czeka na rośliny, a nie rośliny azot. Stąd tak ważna jest odpowiednio wczesna aplikacja nawozu azotowego. Jednocześnie stosować się należy do aktualnie obowiązujących przepisów dotyczących wysiewu nawozów azotowych, które niestety nie korespondują z roślinami i ich potrzebami.