Siewy kukurydzy w tym roku z powodu przyspieszonej wegetacji rozpoczęły się dużo wcześniej niż zwykle. Fenologicznie przyjmuje się, że dobrym czasem na nie jest kwitnienie mniszka lekarskiego, a pierwsze takie przypadki – kwitnienia tego chwastu – odnotowano w tym sezonie jeszcze pod koniec marca. Początek kwietnia przyniósł jednak ochłodzenie, ale i tak siew tego gatunku był przyspieszony, w niektórych regionach wykonany jeszcze w pierwszej dekadzie tego miesiąca. Niestety, zapasy wody w glebie były bardzo znikome. Dobre rozwiązanie na czynnik stresu, jakim jest susza, to nalistne dokarmianie roślin. W wypadku kukurydzy najważniejszym składnikiem jest cynk. 

Jak działa? 

Cynk to ten mikroelement, który ma bardzo szerokie spektrum działania. Kształtuje on stan fizjologiczny kukurydzy, praktycznie od początku jej wegetacji do zakończenia okresu nalewania ziarna. Biorąc udział w przemianach enzymatycznych, syntezie białek i hormonów, m.in. auksyn stymulujących wzrost systemu korzeniowego, zwiększa tolerancję roślin na suszę, która coraz częściej dotyka Polskę. Cynk zwiększa też efektywność nawożenia azotowego. Rośliny obficiej zaopatrzone w azot wytwarzają dłuższe kolby kukurydzy o większej liczbie i masie ziarniaków, ponieważ po okresie kwitnienia cynk wpływa na syntezę i akumulację skrobi. Jednak trzeba nadmienić, że na stanowiskach przenawożonych azotem plonotwórcze działanie cynku jest mniejsze. 

Generalnie problemy z niedoborem tego pierwiastka uzależnione są od warunków pogodowych i glebowych. W wypadku tych pierwszych to chłodna (taką pogodę mieliśmy w tym roku) i wilgotna wiosna (w tym sezonie wprost przeciwnie – raczej sucho), która uniemożliwia rozwój systemu korzeniowego rośliny i tym samym pobieranie m.in. cynku z jej głębszych warstw. Nie bez znaczenia jest też gleba, na której uprawiana jest kukurydza. Niedobory tego składnika według naukowców występują zwłaszcza na glebach ilastych, a także na stanowiskach o zasadowym odczynie, wysokiej zawartości fosforu i dużej zawartości substancji organicznej. W ten sposób ograniczona jest zawartość przyswajalnego cynku w glebie.

Poza tym kukurydza ma wysokie potrzeby pokarmowe odnośnie fosforu, a jak pisaliśmy wyżej, ten pierwiastek wpływa na ograniczenie dostępności cynku dla tej rośliny. Cennym źródłem mikroskładników są nawozy naturalne, a te w ostatnim czasie są rzadziej zużywane, gdyż rolnicy nie mają często dostępu do tych nawozów. Stąd można stwierdzić, że nastąpiło zubożenie gleb w mikroelementy, w tym cynk (...).

Cały artykuł znajdziesz w majowym wydaniu miesięcznika "Farmer".