Generalnie zabronione jest stosowanie nawozów na glebach zamarzniętych, zalanych wodą, nasyconych wodą, lub pokrytych śniegiem. Przy czym, co ważne w obecnej sytuacji, za glebę zamarzniętą nie uznaje się gleby, która rozmarza co najmniej powierzchniowo w ciągu dnia. A taką raczej sytuację będziemy mieli w najbliższych dniach. Precyzuje to ustawa o nawozach i nawożeniu z dnia 10 lipca 2007 r. (Dz. U. z 2020 r. poz. 796 i 1069). Wprost jest napisane, że zabrania się stosowania nawozów na glebach zalanych wodą, przykrytych śniegiem, zamarzniętych do głębokości 30 cm oraz podczas opadów deszczu.

Przypominamy też, że zabiegi związane z nawożeniem azotem należy odnotowywać w ewidencji, gdzie podaje się datę zastosowania nawozu, rodzaj uprawy i powierzchnię, na której został zastosowany, jego rodzaj i dawkę. A zapiski należy przechowywać do kontroli przez okres trzech lat.

Nawozy azotowe od 1 marca

Już wielokrotnie na portalu farmer.pl informowaliśmy, że rolnicy forsowali możliwość podawania nawozów azotowych nie zgodnie z przyjętymi z góry terminami, ale patrząc na warunki pogodowe. W myśl ważnej i znanej zasady, że to azot powinien czekać na rośliny, a nie odwrotnie. W tym roku nie udało się tych przepisów przeforsować i nawozy azotowe można aplikować dopiero od 1 marca. Mimo iż wegetacja ruszyła, a nawet według niektórych, nie ustała.

Zbieraliśmy dla Państwa informacje w tej sprawie w poniższych artykułach. Mówiliśmy też o zalanych plantacjach, gdzie to nawożenie siłą rzeczy będzie musiało być przesunięte.

Ocena stanu ozimin 2022

Poprosiliśmy też o ocenę zarówno zbóż, jak i rzepaku, przedstawicieli jednej z firm fitofarmaceutycznych.

- Oziminy rozpoczęły wegetację praktycznie w całej Polsce. Widać to zarówno na roślinach posianych w terminach agrotechnicznych, jak i tych z opóźnionych zasiewów. Na korzeniach widoczne są nowe przyrosty, ale także po częściach nadziemnych roślin widać, że przyroda już obudziła się po zimowym odpoczynku – mówi portalowi farmer.pl Paweł Talbierz, specjalisty ds. ochrony upraw Corteva Agriscience.

Szukasz nawozu? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! 

Jak zauważa, nawet na pszenicy wysianej w opóźnionym terminie (listopad) widać już przyrosty kolejnych liści.

- Rzepak i zboża, aż proszą się o dostarczenie pierwszej dawki nawozu azotowego, szczególnie w zachodniej i centralnej Polsce. Wydaje się jednak, że na wielu polach wjazd z nawozem, mimo wysokiej presji i potrzeb roślin, może przesunąć się w czasie – podkreśla.

Dlaczego? Bo jest mokro, o czym już informowaliśmy Państwa, a raczej zebraliśmy informacje od naszych Czytelników.

- Na polach jest mokro i często nie można na nie wejść, a co dopiero, wjechać ciężkim sprzętem. Z ratunkiem może przyjść pogoda i nocne spadki temperatur poniżej zera – zauważa. A takie spodziewane są w najbliższych dniach.

- Od początku roku spadło dużo deszczu - dla rejonu Poznania to ok 130 mm, Szczecina 180mm, i na glebach cięższych, bardziej zwięzłych, wjechanie z pierwszą dawką nawożenia bez wsparcia ze strony przyrody, na dzisiaj wydaje się trudne do osiągnięcia. Nieco lepsza sytuacja jest we wschodniej Polsce, gdzie suma opadów od początku roku nie przekroczyła 100 mm - ocenia Talbierz.