- Test azotu mineralnego nie jest tak popularny jak badania pH, P, K i Mg. Może to wynikać z bardziej skomplikowanej procedury jak i konieczności wykonywania pomiarów corocznie. Nie ma jednak sygnałów potwierdzających większe zainteresowanie jego wykonaniem w ostatnich miesiącach - potwierdza informację prof.  Wojciech Lipiński dyrektor Krajowej Stacji Chemiczno-Rolniczej.

Jak przypomina badanie zawartości azotu mineralnego może być wykorzystane do ustalania dawek N zarówno wiosną  (przedwiośnie,  a także w dobrych warunkach zimą), ale także jesienią. 

Szacowanie zasobów azotu wiosną, na podstawie wyników pomiarów wykonanych jesienią stanowi rozwiązanie w sytuacjach, kiedy wykonanie analiz w okresie wiosny nie jest możliwe ze względów organizacyjnych. Pamiętać jednak należy o wykorzystaniu współczynników wynoszących: 0,6 – gleby bardzo lekkie; 0,7 – gleby lekkie i 0,8 – gleby średnie i ciężkie. Wprowadzone do praktyki współczynniki korekcyjne umożliwiają wydłużenie czasu na uzyskanie wyników badań azotu mineralnego, zwłaszcza gdy gleba jest jeszcze zmarznięta lub znajduje się na niej pokrywa śnieżna. Po nadejściu ocieplenia może być zbyt mało czasu na wykonanie pomiarów.

Wiosną bywa, że czas ten jest krótki, wówczas dochodzi do spiętrzenia prac i czas oczekiwania na wyniki wydłuża z kilku, kilkunasty dni do kilkudziesięciu. Dlatego lepszym terminem wykonania badań Nmin, ale także pozostałych składników mineralnych w glebie jest często jesień.

Jak dodaje prof. Lipiński zwykle najwięcej próbek na badanie azotu mineralnego w latach minionych wpływało do laboratoriów w lutym i marcu, nieco mniej w kwietniu (szacowanie azotu pod uprawy jare późno siane jak np. kukurydza).

A co jeśli rolnik nie zdąży wykonać badania?

- Wyjaśnić należy, że obowiązujący w Polsce „program azotanowy" podaje orientacyjne ilości Nmin w glebach różnych kategorii agronomicznych tj. 49 kg w glebach bardzo lekkich, 59 kg w lekkich, 62 kg w średnich i 66 kg w ciężkich. Można zatem skorzystać z tych wskazówek przy ustalaniu dawek azotu w nawozach - tłumaczy prof. Lipiński. 

Środki do produkcji znajdziesz na Giełdzie Rolnej.

Czy mamy więcej azotu w glebach?

- Niemniej jednak stwierdzić można, że zawartość azotu mineralnego w naszych glebach ulegała systematycznemu zwiększeniu. O ile nie można jeszcze nic powiedzieć o zawartości wiosną 2022, to w latach minionych stwierdzano (na podstawie badań monitoringowych) przeciętnie w warstwie 0-60 cm wiosną ok. 110 kg N/ha (jesienią ok. 130 kg N/ha), niezależnie od kategorii agronomicznej. To nie jest w całości azot dostępny dla roślin, gdyż należy brać pod uwagę równoważniki nawozowe, wynoszące 0,9 w uprawach roślin ozimych nawożonych wiosną i 0,6 w uprawach roślin jarych (a w przypadku badań wykonanych jesienią dodatkowo współczynnik korekcyjny). Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na zasoby azotu glebowego, które zwłaszcza w glebach cięższych mogą w dużej mierze zabezpieczać podaż tego składnika w okresie wegetacji. Oczywiście zależy to od potrzeb pokarmowych roślin, które kształtowane są poprzez gatunki roślin jak i wielkość uzyskiwanych plonów - podsumowuje rozmowę prof. Lipiński.