Mładanowicz w ubiegłym tygodniu uczestniczył w posiedzeniu grup roboczych Copa i Cogeca do spraw roślin oleistych i białkowych, a także ds. zbóż. W tym wielogodzinnym spotkaniu brali udział rolnicy z wszystkich krajów członkowskich i Wielkiej Brytanii.

- Moje wnioski osobiste z rozmów, którym się przysłuchiwałem to wyczekiwanie co będzie. W wielu krajach nawozy podrożały o 300%, paliwo o 40%, koszty pracy o 40%, koszty wody o 30%, materiał siewny 40%, pestycydy 70%. Areał zasiewów ozimin pozostaje prawie na tym samym poziomie, co rok wcześniej. Do prognoz plonów każdy podchodzi bardzo ostrożnie. W większości krajów bardzo duży odsetek rolników nie kupiło nawozów, a z nich pewna część nie kupi wcale. Wielu rolników nie kupiło, tym samym nie zastosowało nawozów fosforowo/potasowych pod oziminy. Wnioski nasuwają się same, taniej nie będzie. Najwięcej czasu w zbożach poświęcono na owies, ceny przekraczają 300 euro za tonę, a w kolejnym roku będzie to najbardziej poszukiwany gatunek. Francja podkreśliła złą jakość pszenicy, średnie białko na poziomie 11,6 jego zawartości. W Polsce nasza pszenica to mocna 14, a znam takich co mają nawet prawie 16%. Ciekawe dyskusje dotyczyły wsparcia w ramach zielonego ładu, praktycznie każdy kraj ma inne zapisy i każdy jeszcze negocjuje – pisał na swoim profilu przedstawiciel KRIR w mediach społecznościowych.

My dopytaliśmy o nastroje, ale też i postrzeganie zielonej transformacji.

Zobacz całą rozmowę z Rafałem Mładanowiczem poniżej.