Według Reutersa fabryki nawozów Yary we włoskiej Ferrarze i francuskim Hawr mają razem roczne moce produkcyjne na poziomie miliona ton amoniaku i 0,9 mln ton mocznika.

"Włączając optymalizację i utrzymywanie produkcji w innych zakładach, do końca tygodnia produkcja amoniaku i mocznika w Europie dojdzie do ok. 45 proc. możliwości produkcyjnych" - poinformowała Yara w komunikacie, cytowanym przez Reutersa.

Firma podała, że będzie monitorować sytuację i wykorzysta swoje globalne moce produkcyjne, by dostarczać towar klientom i utrzymać ciągłość łańcuchów produkcji żywności, ale "ograniczenie produkcji jest konieczne ze względu na trudne warunki rynkowe".

We wrześniu zeszłego roku Yara informowała już o ograniczeniu produkcji amoniaku w Europie w związku ze wzrostem cen gazu, ale od tego czasu produkcja powróciła do dawnego poziomu.

Po wtorkowych ekstremalnych zmianach notowań w środę ceny gazu spadały.

Holenderskie kontrakty na gaz zniżkowały o 9,1 proc. - do 195 euro za MWh, po spadku wcześniej o 14 proc. i po gwałtownych wahaniach cen - między zyskiem a stratami - we wtorek, wywołanych obawami o dostawy paliwa z Rosji.

Rosyjski gaz zaspokaja ok. jedną trzecią zapotrzebowania Europy na to paliwo. Kraje regionu planują zmniejszyć zależność od rosyjskiego importu w tym roku o dwie trzecie.

W poniedziałek kontrakty na gaz zwyżkowały po raz pierwszy w historii do 345 euro za megawatogodzinę, w górę o 79 proc. W tym tygodniu ceny gazu wzrosły o 160 euro.

Czynnikiem napędzającym wzrost cen gazu będzie zakaz importu ropy i gazu z Rosji wprowadzony przez Stany Zjednoczone. Waszyngton ogłosił embargo we wtorek po południu. Prezydent USA Joe Biden nakładając embargo na rosyjską ropę i gaz przyznał, że ruch ten zwiększy ceny surowców, ale ma ponadpartyjne poparcie i uderzy w "arterię rosyjskiej gospodarki".