Jest obawa rynku o ograniczenie globalnych dostaw nawozów, dlatego już zareagował on wzrostami cen. – Rosja jest jednym z największych eksporterów trzech głównych grup nawozów (azotowych, fosforowych i potasowych). Fizyczne cięcia podaży mogą jeszcze bardziej zawyżyć ceny nawozów – przypomina serwis gro-intelligence.com. Poza tym Rosja jest kluczowym światowym graczem na rynku gazu ziemnego, który jest głównym elementem w produkcji nawozów azotowych. Wyższe ceny gazu i ograniczenia podaży będą najpewniej wpływać na wzrost cen nawozów.

Jak sytuację oceniają producenci nawozów z Polski?

– W krajach europejskich obecna sytuacja na rynku nawozowym jest wyzwaniem zarówno dla rolników, jak również producentów nawozów, którzy prowadzą procesy produkcyjne w oparciu o drogi surowiec – powiedziała portalowi farmer.pl Monika Darnobyt, rzecznik prasowa Grupa Azoty S.A.

Jak dodała spółka stale monitoruje otoczenie biznesowe i szacuje ryzyka.

- Obecnie ceny nawozów w Polsce są najniższe w całej Unii Europejskiej, a Grupa Azoty nadal produkuje nawozy na pełnych zdolnościach wytwórczych, realizując wszystkie zakontraktowane dostawy do ogólnopolskiej sieci autoryzowanych – podała Darnobyt.

Jak odpowiedział nam Anwil? – Anwil jako producent nawozów azotowych, obserwuje obecną sytuację na rynku surowców i na bieżąco będzie dostosowywać ofertę cenową do realiów rynkowych. Niezmiennie podkreślamy, że ceny nawozów kształtują się przede wszystkim w oparciu o ceny gazu ziemnego – poinformowało portal farmer.pl Biuro Komunikacji Anwil.

Ceny nawozów na świecie wzrosły

– Ceny mocznika w Nowym Orleanie wzrosły w czwartek do 700 USD za tonę w porównaniu do 560 USD z tego samego tygodnia kilka dni wcześniej, co stanowi 25 proc. wzrost – wynika z danych Bloomberg's Green Markets.

Z kolei serwis farmpolicynews.illinois.edu cytował Josha Linville, dyrektora ds. nawozów w StoneX, który mówi, że Brownfield Russia jest głównym eksporterem nawozów azotowych, potasowych i fosforowych. - Światowe ceny mocznika wzrosły o ponad 200 USD za tonę w ciągu nocy. Cena mocznika wzrosła o 32-33 proc. w niecałe 12 godzin. Globalna podaż i popyt nie zmieniły się jeszcze w wyniku ataku, więc teraz rynek działa ze strachu – przedstawiano. Z kolei fosforan amonu podrożał w tym czasie o ok. 100 dolarów na tonie, podał na Twitterze Linville.

- Rosja była największym światowym eksporterem produktów azotowych w 2021 r. powiedział z kolei analityk Green Markets Alexis Maxwell w raporcie dla Bloomberga, cytowany przez agrarheute.com. – Niższa podaż eksportowa uderzyłaby najpierw w rynki rolne półkuli północnej, ponieważ ich szczytowy sezon konsumpcyjny przypada na drugi kwartał – powiedział Maxwell.

– Na horyzoncie pojawiają się również nowe podwyżki cen innych kluczowych nawozów, takich jak potaż i fosfor, ponieważ wojna między Rosją a Ukrainą potęguje obawy o globalne niedobory i podsyca te związane z rosnącymi kosztami żywności – podano. Poza tym wojna oraz sankcje wobec Rosji (i Białorusi) prawdopodobnie wpłyną na przepływy handlowe.

Tymczasem z „terenu” pojawiają się informacje, że rolnicy dostają od firm dystrybucyjnych smsy iż nie można zakupić ilości hurtowych nawozów azotowych i wieloskładnikowych. Czy spotkaliście się z tym? Czy ktoś gra tutaj na panice, tak jak miało to miejsce w wypadku paliwa?