PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Grupa Azoty o sytuacji na rynku nawozów

Grupa Azoty o sytuacji na rynku nawozów
Ceny nawozów bardzo wzrosły, fot. Shutterstock

- Ostatnie półrocze na krajowym rynku nawozowym dla producentów, firm handlowych oraz rolników to okres bez precedensu w dotychczasowej historii rynku zaopatrzenia Agro. Wysokie poziomy oraz rekordowa zmienność cen głównych surowców do produkcji nawozów tj. gazu ziemnego, fosforytów, soli potasowej, wykreowały do tej pory nie spotykany, lawinowy wzrost kosztów produkcji i w konsekwencji poziom cen sprzedaży nawozów – podała w komunikacie prasowym Grupa Azoty.



Jak przypomina firma, początek IV kw. bieżącego roku to lekka stabilizacja cen gazu, niestety na bardzo wysokim poziomie - ok. 90 EUR/MWh (w analogicznym okresie 2020 r. cena gazu wynosiła ok. 14 EUR/MWh).

- Ta sytuacja częściowo ustabilizowała rynek, pozwalając Grupie Azoty na wydłużenie czasu obowiązywania ofert handlowych do miesiąca. W odpowiedzi na sygnały rynkowe o braku dostępności wybranych formuł nawozowych na rynku krajowym, Grupa Azoty ograniczyła realizację transakcji eksportowych nawozów, dla zabezpieczenia dostępności nawozów dla polskich rolników. Działania te, w połączeniu z pełnym zaangażowaniem w optymalizację warunków handlowych autoryzowanych dystrybutorów, spowodowały również ustabilizowanie cen sprzedaży nawozów z oferty Grupy Azoty – poinformowano.

Wysokie ceny nawozów. Co dalej?

Najbliższe tygodnie w ocenie Grupy Azoty, będą decydujące dla właściwego przebiegu wiosennych prac polowych wśród krajowych producentów rolnych. Ich decyzje zakupowe dotyczące zabezpieczenia wymaganego poziomu ilościowego środków do produkcji, szczególnie nawozów, będą miały bezpośredni wpływ na uzyskaną efektywność prowadzonych gospodarstw produkcyjnych w nowym sezonie. W aktualnym okresie kluczowym elementem decydującym o prawidłowej ocenie sytuacji przy realizacji zakupów nawozów przez rolników jest pogłębiona analiza bilansu krajowego rynku nawozów.

- Grupa Azoty pomimo bardzo trudnej sytuacji kosztowej, utrzymywała ciągłość produkcji na swoich instalacjach w odróżnieniu do konkurencji zagranicznej, która w większości fabryk nawozowych w Europie wstrzymała produkcję lub znacząco ją ograniczyła. Autoryzowana sieć dystrybucji nawozów Grupy Azoty posiada w swoich punktach handlowych pełną ofertę nawozową, wypełniając oczekiwania krajowych klientów. Jednocześnie na polskim rynku obserwowany jest znacząco ograniczony dostęp do nawozów konkurencji importowej, która w pierwszej kolejności nadrabia zaległości w zaopatrzeniu najbliższych rynków, skupiając się na zabezpieczeniu rodzimych producentów rolnych. Nadal utrzymujące się znacznie wyższe ceny nawozów na rynkach europejskich będą w dalszym ciągu wpływały na ograniczenie dostaw w nadchodzących miesiącach na ich rynki eksportowe m.in. do Polski – czytamy w komunikacie.

Czy nawozów może zabraknąć?

Zdaniem przedstawicieli spółki, wpływ na sytuację zaopatrzenia w nawozy ma również okres, w którym aktualnie się znajdujemy. Nadchodząca zima, najprawdopodobniej przyczyni się do dalszych wzrostów cen głównych surowców energetycznych takich jak gaz, energia elektryczna, węgiel czy paliwa co będzie się wiązać ze zwiększeniem popytu na te surowce przez gospodarstwa domowe i przemysł. Efektem takiej sytuacji mogą być kolejne wzrosty cen produktów finalnych, w tym nawozów.

- Między innymi dlatego też Grupa Azoty od wielu lat, niezmiennie przekonuje rolników do realizacji zaopatrzenia w kluczowe środki do produkcji jakimi są nawozy w kilku transzach rocznych, co zapewnia wzrost bezpieczeństwa funkcjonowania gospodarstwa poprzez możliwość uśrednienia cen zakupów oraz sukcesywne gromadzenie potrzebnych ilości nawozów dla zabezpieczenia ciągłości i efektywności własnej produkcji – podano.

- Analizujemy w trybie ciągłym poziom zaopatrzenia gospodarstw rolnych w środki do produkcji m.in. nawozy i obserwujemy, że aktualnie znaczna część krajowych gospodarstw nie ma zabezpieczenia na pierwszą, wiosenną dawkę nawozową - mówi Piotr Zarosiński Dyrektor Departamentu Korporacyjnego Handlu Segmentu Agro Grupy Azoty.

Grupa Azoty podała, że biorąc pod uwagę okres, w którym się znajdujemy oraz prawdopodobne scenariusze dotyczące dalszych ograniczeń w dostępności nawozów m.in. wskutek:
- decyzji Rosji o redukcji ilości nawozów przeznaczonych na eksport w okresie od 01.12.2021 r. do 31.05.2022 r.,
- bardzo dużego zainteresowania rynków eksportowych nawozami z Polski z uwagi na niższa cenę krajowych nawozów na tle nawozów zagranicznych (presja eksportowa),
- utrzymującego się wyłączenia lub redukcji poziomów produkcji w wielu europejskich wytwórniach nawozów (w przypadku uruchomienia produkcji brak możliwości nadrobienia niewyprodukowanych ilości nawozów podczas postojów instalacji produkcyjnych w Europie – produkcja dla zapewnienia potrzeb rodzimych rynków),
- niestabilnej sytuacji na rynkach surowcowych.

Grupa Azoty rekomenduje, aby nie zwlekać z zaopatrzeniem w nawozy.

- W obecnej rzeczywistości każdy rolnik działa jak sprawny manager, poprzedzając decyzje produkcyjne szczegółową analizą. Obszar gospodarstwa traktuje jak własną firmę produkcyjno-handlową dla której priorytetami są bezpieczeństwo i efektywność funkcjonowania. W stabilnie prowadzonej działalności nie powinno być miejsca na spekulacje. Aktualnie ten element stanowi niestety znaczny udział w procesach zaopatrzenia w środki do produkcji w części gospodarstwach rolnych w Polsce. Będzie to niestety najprawdopodobniej miało negatywny wpływ na osiągane wyniki produkcji w 2022 roku i dalsze funkcjonowanie w przyszłości. W aktualnej sytuacji przesuwanie zakupów nawozów na okres tuż przed ich aplikacją, to ryzykowna decyzja, której bardzo możliwymi efektami mogą być problemy zaopatrzeniowe w okresie wiosennym – kontynuuje Piotr Zarosiński.

Rynek nawozów na zakręcie

Zdaniem Grupy Azoty, bieżąca ocena sytuacji rynkowej powinna skłaniać do niezwłocznego zaplanowania i realizacji zaopatrzenia w nawozy pod wiosenną aplikację.

- Mogące wystąpić zagrożenia są w większości już dzisiaj zdefiniowane, jednak dodatkowo należy przypomnieć o braku możliwości zapewnienia pełnej dostępności nawozów w krótkim okresie z uwagi np. na ograniczenia transportowe, magazynowe, finansowe które mogą wystąpić przy pozostawieniu procesów zakupowych na ostatnią chwilę. Nie można również zapominać o ewentualnej, wcześniejszej możliwości zastosowania nawozów azotowych z uwagi na niekorzystne warunki atmosferyczne co miało już miejsce na wiosnę 2019 r., kiedy to wyrażono zgodę na wcześniejszą, przyspieszoną o 2 tygodnie aplikację nawozów azotowych – poinformowała spółka.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (118)

  • Antoni 2021-11-28 19:48:46
    U mnie zborza po łubinie ostropeście i faceli. Część kukurydzy pójdzie po licerni.
  • Menel 2021-11-24 16:54:27
    Niestety niektórzy z nas sprzedali zboże a nie kupili nawozów np w sierpniu. To rachunek zły. Podwyżka o 1200 zł październik i anulowanie 25 % niezrealizowanych przyjętych zamówień było szokiem dla rolnikow i firm (straty dealerzy ponieśli bo większość nie przełożyło tego anulowania na rolnika). Gdzie jesteśmy? Grudzień to mniejsze ilości kontraktowe w GA. I styczeń .. i jak będzie jak rok temu to w pole. Zapasy na punktach.. dyskusyjne! Wg GA są niskie a więc do sytuacji zatowarowania rynku dużo za małe! Jest bardzo duże opóźnienie w zatowarowaniu rynku nawozami. Azotu z importu mniej licząc czerwiec - grudzień o 0,8 mln ton tj jakby jedna fabryka. Nie wiem kto pisze te opinie bo albo b małe gosp albo b duże gosp. Czemu: b. dużym (kilkaset - kilka tys ton) na rękę jest bo to ostatnia szansa skupić. Jeśli jest na detalu już jest nawóz to przeważnie mały worek!! Dwa - kto wstrzymał export ? Kolejny jakiś wymysł ? Nawóz normalnie może kupić Czech Słowak Niemiec czy importer i przywieść na Ukrainę. Wszystkim na rękę aby mały do końca nie kupował. Nawet Zak dużo drożej exportuje uzyskując kilkaset zł na tonie cenę, duże gospodarstwa, bo mogą kupić a potem jak większość nie dostanie albo za późno to plony niższe (cena wyższa). Ta komisja to budowanie dupochronu ze urzędnicy wszystko zrobili, robienie historii itd. Dealerzy nie maja problemów z nawozem, z pieniędzmi na niego itd.. jest lekki nadmiar na NPK z różnych powodów w tym z ograniczenia zakupów. Tez kwestia czasu jak kraje ościenne zaczną go wysysać. Nie emocje a twarde dane z intrastat. Fakty.. na transie zobacz je ile Zak szuka aut na export. Czytając fora trzeba uważać aby nie wpaść w czyjeś spekulacje. Myślcie samemu .. cena podrożała o 1200 zł (warto szukać i racja - często u mniejszych dealerow taniej). B duże gosp proszą o oferty - takich przetargów jest na ponad 50 tys ton gdzie są głównie duzi dystrybutorzy, tym samym mając zbyt duzi oferują wyższe ceny. Export skupuje wszystko co się rusza i mogą stosować .. Czy jest towar .. podzwońcie do dużych dylerow i zapytajcie o 500 t mocznika z inhibitor.. info zwrotne to 1-max 2 auta. A raczej jest świadomość ze gosp co ma 2-6 tys ha potrzebuje mocznika 1-2 tys! Już dziś jest panika wśród 2 % największych gosp. i zejdzie w dół ?? Nikomu nie zależy aby to zmienić. Komisja, artykuły, wywiady .. to budowanie tarczy na to co się stanie .. bo jak braknie to braknie. Oszczędzajcie, ograniczajcie ale róbcie świadomie ! To nie gra przeciw dealerom czy producentom ale już rolnikom względem siebie bo komuś braknie.
  • Ja 2021-11-23 12:56:14
    Nie mają gdzie składować tego nawozu bo nikt nie kupuje tylko się pytają o ceny rolnik nie jest głupi w tych czasach. Teraz nawozy są przeliczane po 500 kg a kiedyś po tonie. Zapchają się tak że muszą cenę obniżyć ...
  • Genus 2021-11-23 08:47:30
    Wiosną będzie można się przyłączyć do imigrantów w poszukiwaniu chleba bo z gospodarstwa nie da się wyżywić rodzin. Rząd zaproponuje 3,8 tyś na osobę i ochronę prawną dla tych co mają długi.
  • Wikta 2021-11-23 06:53:18
    Nie wierzcie tym co piszą że grama nawozy nie wysieją. Piszą że wapnem plon zrobią. Chyba trochę nie mają pojęcia o wapnowaniu bo co nagle wagon wapna wysypie i będzie miał super plony? A ja głupi myślałem że o pH trzeba dbać cały czas i sypać tyle i trzeba aby utrzymać na odpowiednim poziomie. Chodzi o to że tutaj pisze że nie wysieją nawozów a na wiosnę tak czy tak wyjadą z nawozami.
    • Albert 2021-11-23 08:20:38
      Weź kartkę i długopis i policz czy bardziej opłaci się zebrać 5 ton bez nawożenia czy 6-7 przy pełnym nawożeniu? Masz rację że od razu wapno cudów nie zdziała ale jeśli ziemia jest w dobrej kulturze po dobrym przedplonem na oborniku to rok się prześlizgniesz z minimalną stratą plonu z uzupełnianiem mikro.
      • Wikta 2021-11-23 08:34:22
        Twierdzisz że te 5 ton urośnie bez grama nawozu? To policz 500 kg saletry amonowej niech będzie nawet za 1500 zł i jakieś 7-8 ton naleci a bez grama nawozu to będą 2 tony pośladu. Jeszcze jak poczekasz do wiosny to ten nawóz zapłacisz za 1 tone pszenicy. Nie chce mi się wierzyć że ktoś będzie ponosił koszty zasiewu zboża, oprysk na chwasty, ochrona, podatek, zbiór, paliwo itd i zebrać poślad? Sorry ale nie stać mnie na taką rozrzutność.
      • Gość 2021-11-23 08:38:59
        Chce to zobaczyć, ja mam pH uregulowane i dałem obornik na niektóre działki i chce zobaczyć to 5 t z ha bez nawożenia głównego azotem a powiedzmy jakiś mocznik i mikro makro aminokwasy i che zobaczyć to 5 t wątpię żeby taki plon uzyskam jeśli nie dam nic azotu pogłównie
      • gro 2021-11-23 09:10:23
        Do WIKTA Poślad to będziesz miał jak nawalisz azotu a przyjdzie suchy rok!!!
      • Wikta 2021-11-23 09:21:29
        @gro Na piasku pewnie tak ale na dobrej ziemi odpowiednie PK i 2-3 dawki azotu to zawsze zwyżka plonu.
      • ABC i d 2021-11-23 09:25:39
        Bez azotu to strata plonu w zbożu wyjdzie ok 40%. Obornik to pomoże w niewielkim stopni i nie liczyłbym tu na jakieś wielkie zwyżki plonu z powodu wolnego uwalniania azotu. Ale można próbować na słabych glebach i w razie spadku ceny do 600zł za t może to mieć nawet sens ekonomiczny.
      • Albert 2021-11-23 09:31:47
        @wikta@gość Panowie ,w skupach jest zastój i wiem to od ich właścicieli,dzwonią do siebie i pytają jak ruch bo rolnicy nie kupują nawozów. Nawozy zdrożały 300%, nawet te wyprodukowane wcześniej.Gaz potaniał, węgiel też a nawozy u nielicznych po 2500/t saletra. Artykuł jest sponsorowanym naganianiem na zakupy żebyście czasem źle dopłat nie wydali... Oczywiście że coś posypujemy ale zakupimy przed wjazdem w pole i na bieżąco ewentualnie zakupy...Dawka jakościowa wypada nawożenie zredukowane o ponad 50% będzie. A i weźcie pod uwagę że skupy faktury muszą płacić a nawóz leży więc blisko wiosny może być wyścig kto da niższą cenę w poszukiwaniu płynności. No chyba że podpiszą kontrakt ze mną na pszenicę po 2500/t to jadę pełnymi dawkami.
      • Ares 2021-11-23 09:33:11
        Albert A dlaczego zasłaniasz się dobrym stanowiskiem na oborniku? Powiedz jaki plon się zbierze jak na większości pół w PL jest zboże po zbożu albo po kukurydzy i średnia bądź słaba gleba? Gdzie Ty chcesz zebrać te 5 ton zboża bez grama nawozu?
      • Albert 2021-11-23 09:54:37
        Ares Pszenica po burakach na które były na oborniku i masz składniki z obornika 30%plus z liści. Jak ktoś jedzie w monokulturze to cóż poradzę. W piłce miliony ją kopią a Lewandowski jest jeden...ziemię też uprawiają miliony... Nawożenie będzie ograniczone do minimum chyba że relacja cen nawozu do płodów się zmieni...niech każdy liczy sam: Paliwo+wieloskładnik+azot+śor+części+robota Już pamiętam taki rok gdzie przed żniwami rzepak poleciał z 2200 na1300 a ja nawożenie dawałem jakby ta cena miała się utrzymać. Raczej w marcu gaz powinien już być tani bo to może być po zimie a przecież Putin gazem ludzi nie nakarmi tak jak azoty nie nakarmią ludzi granulkami i rsm .
      • Obserwator 2021-11-23 10:27:46
        Albert Czyli Ty jesteś takim Lewandowskim uprawy ziemi 🤔 Po burakach to teraz kiepskie stanowsko. Nawet jak wcześnie odstawie i zasieje pszenice to i tak daje dwie dawki saletry amonowej po minimum 200 kg jedna aby plon byl wysoki. Te twoje plony bez azotu to raczej poziom Kuszczaka pilki noznej a wlasciwie Wpuszczaka bez obrazy.
      • Wikta 2021-11-23 10:36:45
        Albert To w końcu się zdecyduj bo coś zaczynasz kręcić. Najpierw piszesz o płonie zboża 5 ton bez nawożenia, potem coś o połowie dawki a teraz już piszesz że może zrobisz pełne nawożenie. To może jak Ci odpowiem bo sam się już pogubileś tak jak wcześniej pisałem przyjdzie wiosna i wszyscy tak czy tak będą biegać z nawozami na pole. Ty także. Wspomnij jak będziesz wsypywał nawóz do rozsiewacza.
      • Mj de 2021-11-23 10:51:33
        Przecież @Albert dopiero co pisał aby policzyć czy bardziej się opłaca nie siać wcale nawozu i zebrać 5 ton czy dać pełne nawożenie i zebrać 6-7 ton. To zwykły troll a nie rolnik bo skoro stać kogoś aby zainwestować około 3000 zł na materiał siewny, paliwo, opryski, środki ochrony, kombajn, uprawa ..... a nie dać nawozu za 1000 zł czy trochę więcej to jaki to ma sens? Przecież to się kupy nie trzyma. Albert idąc twoim tokiem myślenia to "Sam Lewandowski meczu nie wygra". Potrzebna jest cała drużyna czyli pełna gama zabiegów na polu a nie tylko wybrane. Jaki sens jest ponosić tak wysokie koszty i nawozu nie dać i zaprzepaścić cały trud? Przecież to nie ma sensu.
      • Wikta 2021-11-23 11:06:28
        Bo chyba sam wziął tę kartkę i długopis i po bardzo wnikliwych obliczeniach doszedł jednak do wniosku że bez nawozu nawet tych 5 ton nie będzie..
      • Amix 2021-11-23 11:52:33
        Policzyłem przyjmując dzisiejsze ceny nawozów, paliwa, oprysków, zboża itd. wg tego co poszło w zeszłym roku na pole i co się urodziło czyli bez ściemniania i przyjmowania plonów z rekordowych lat to teoretycznie na zbożu wyjdzie jakiś mały plus ale góra 200zł 1ha bez pracy własnej, kosztów pośrednich- ubezpieczenia, podatków, remontów, serwisu maszyn czyli straty to może nie będzie ale tyle zysku co w pysku. Trzeba by mieć jakieś 400 ha żeby z tego móc godnie wyżyć z rodziną a co dopiero inwestować rozwijać się- ilu w Polsce jest takich rolników- promil.
      • Ja 2021-11-23 11:53:52
        Zrobiłem mały rekonesans po składach z nawozem i tak saletra od 2800 zł do 3060 zł za tonę. Co się okazuje najtaniej na małym składzie a najdrozej duża firma. Teraz najlepsze jeden sprzedawca na pytanie o cenę saletry odpowiedział mi w ten sposób, nikt na razie nie kupuje te ceny obecnie są chore a ustala je pewnie jakaś mafia.
      • Bosak 2021-11-23 13:02:59
        Amix Jak zbieracie po 5 ton to mało zostaje. Ja zbieram po 9 ton razy 1300 zł to masz 11700 . Koszty może jakieś 4000 zł więc jeszcze zostaje sporą sumka z hektara.
    • Amix 2021-11-23 13:30:59
      Kolego dobra przyjmujesz super plon i super cenę zbytu teraz prawie 4 miechy po żniwach ale musisz mieć to zboże gdzie trzymać to też koszt, mało tego musisz mieć środki na odnowienie produkcji bez sprzedaży tegorocznych zbiorów. Fakt nie zbieram 9t ale jak liczyłem to właśnie po nowemu koszt jednego ha u mnie wychodzi ok. 3200zł samych kosztów uprawy bez kosztów pośrednich, które pewnie ok 500zł na 1ha trzeba by liczyć. Owszem na najlepszych glebach 9 t jest realne przy ok 4000zł nakładu ale ile masz tych najlepszych gleb w kraju, marny ułamek. Cała reszta cieszy się jak ma 5-6 t z ha a koszty od klasy ziemi nie zależą aż tak bardzo. Opłacalność zatem nie może być ustawiona pod 9 t z ha przy rekordowych cenach zbytu tylko pod przeciętny plon a to pewnie jest ok 5t właśnie i przeciętna cenę w żniwa bo większość rolników wtedy sprzedaje zboże.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.92.28.52
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.