Rozpoczęły się już żniwa, lecz ich stan nadal nie jest zaawansowany. Z każdym kolejnym skoszonym polem przybywać będzie ściernisk, a rolnicy będą przystępować do uprawy pożniwnej. Niestety, często jeszcze nie przywiązują należytej wagi do tego etapu. Spiętrzenie prac zmusza wielu z nich do wykonywania tego zadania po macoszemu. Później są tego konsekwencje – jeśli doprowadzimy do powstania warunków beztlenowych w glebie i nagromadzenia słomy w pewnych jej warstwach, stworzymy niekorzystne warunki do wschodów i rozwoju uprawy następczej. Co więcej, jeśli nie zadbamy o dobre zagospodarowanie słomy – tracimy nie tylko składniki pokarmowe, lecz także cenny substrat do tworzenia próchnicy. A w dobie tak szybko rosnących cen nawozów mineralnych tym bardziej nie możemy sobie na to pozwolić.

Dlaczego słoma powinna wracać do gleby?

– Co roku, po żniwach pozostaje na naszych polach ogromna ilość resztek pożniwnych. Po zbiorze pszenicy mamy do zagospodarowania ok. 4-5 ton słomy, dodatkowo potężną masę ścierni oraz systemu korzeniowego pozostającego w glebie. Kukurydza pozostawia na polu resztki pożniwne o masie dochodzącej do 9 ton, a rzepak do 6 ton. Potrzeba czasu, aby ta ogromna masa została przetworzona, a składniki w niej zakumulowane wrócone glebie – tłumaczy Radosław Wilk, kierownik ds. rozwoju biznesu w Intermag.

– Niepokojące jest jednak to, że nadal duża część gospodarstw pozbywa się resztek pożniwnych z pól, sprzedając je za bezcen na biomasę mającą zastosowanie głównie w energetyce. Część rolników oddaje ją po kosztach do innych gospodarstw, które nadal trudnią się produkcją zwierzęcą. Tymczasem słoma to idealny nawóz, cenne źródło składników pokarmowych oraz substancji organicznych. Pomaga ona w zachowaniu poziomu deficytowej zwykle substancji organicznej (próchnicy) w glebie. Dlatego powinna wracać do gleby – przekonuje nasz rozmówca.

Jak wspomóc rozkład słomy?

Ważne jednak jest to, aby nie zostawiać słomy samej sobie. Zanim ją się przeorze, należy rozważyć sposób jej zagospodarowania. Można zastosować na pociętą i rozdrobnioną słomę azot, wapno lub potraktować ją biopreparatami. Dlaczego to takie ważne?

– Głównym składnikiem resztek pożniwnych są: celuloza, hemiceluloza, ligniny. Słoma pszenicy zawiera w suchej masie: 3% białka, 21-26% hemicelulozy, 27-33% celulozy, 18-21% ligniny. Celuloza jest regularnym, liniowym polimerem złożonym z podjednostek D-glukozy połączonych wiązaniami β-1,4 glikozydowymi. Lignina natomiast jest polimerem składającym się z monomerów alkoholi: koniferylowego, synapinowego i kumarylowego, nadaje tkankom roślin wytrzymałość na ściskanie i sztywność. Rozkład celulozy prowadzą różne mikroorganizmy wyposażone w enzymy zwane celulazami. Kompleks celulaz zawiera trzy typy enzymów. Celulolityczne bakterie tlenowe (Bacillus, Cytophaga, Achromobacter, Cellfalcicula, Cellulomonas, Cellvibrio, Pseudomonas, Vibrio) produkują tzw. wolne pozakomórkowe celulazy. W wyniku rozkładu celulozy w warunkach tlenowych powstaje: CO2 i H2O oraz glukoza, dodatkowo powstają śluzy koloidalne, substancje galaretowate, kwasy uronowe, barwniki uczestniczące w tworzeniu próchnicy i kształtowaniu struktury gleby.
W warunkach beztlenowych (Clostrydium) powstają: CO2, H2, kwasy organiczne: masłowy, octowy, bursztynowy, czasem alkohol i metan. Optymalny do powstawania próchnicy i udostępniania składników mineralnych z resztek pożniwnych jest proces tlenowego rozkłady celulozy. Produkty rozkładu celulozy są następnie dostarczane wszystkim heterotroficznym mikroorganizmom glebowym, rozwój ich w dużej mierze zależy właśnie od mikroorganizmów rozkładających celulozę. Szybkość rozkładu celulozy w glebie uważana jest za odpowiednik ogólnej aktywności biologicznej gleby – tłumaczy zawiłość procesów mikrobiologicznych Radosław Wilk.

Azot i wapno dla lepszego rozkładu słomy

Przeorując słomę na polu, zwykle stosujemy dodatkowe nawożenie azotem. Działanie to jest jak najbardziej słuszne i wynika z charakterystycznego składu resztek pożniwnych, bogatych w węgiel i ubogich w azot. Do prawidłowego rozkładu słomy konieczne jest zastosowanie od 5 do 10 kg N/ 1 t słomy przed zaoraniem. Dodatek azotu wspomaga rozwój mikroorganizmów glebowych rozkładających resztki pożniwne bogate w węgiel. Dodatek ten zapobiega procesowi czasowej immobilizacji azotu mineralnego zawartego w glebie w rozwijających się szybko mikroorganizmach. W niektórych publikacjach możemy także odszukać informacje o pozytywnym wpływie wapnowania na procesy rozkładu słomy. Dlatego jeśli planujemy po żniwach wapnowanie na ściernisko, również inicjujemy korzystne warunki rozkładu słomy w glebie.

Ważna rola biopreparatów

Współczesne trendy w rolnictwie mówią dużo na temat potrzeby sekwestracji węgla w glebie z resztek pożniwnych i wbudowywania go w stabilne związki organiczne. Pod tym względem ważną role odgrywają także biopreparaty. Co daje stosowanie ich na słomę?

– W ostatnich latach zaczynamy stosować i doceniać także preparaty mikrobiologiczne wspierające rozkład resztek pożniwnych. Przy wyborze konkretnego rozwiązania warto kierować się wynikami badań i doświadczeń dostarczanych w materiałach przez producentów poszczególnych rozwiązań. Firma Intermag już wiele lat temu wprowadziła na rynek preparat mineralny wspomagający rozkład resztek pożniwnych – Słomex. W sezonie 2016 zadebiutował mikrobiologiczny preparat Bactim Słoma, przeznaczony do inicjowania i przyspieszania rozkładu resztek pożniwnych wszystkich gatunków roślin rolniczych i ogrodniczych. Bactim Słoma oparty jest na wyselekcjonowanych ze stanu naturalnego bakteriach o silnych właściwościach celulolitycznych – tłumaczy Wilk.

Czy stosowanie biopreparatów się opłaca?

– Warto również zwrócić uwagę na galopujące ceny nawozów mineralnych. Stosowanie biopreparatów pozwalających na lepsze zagospodarowanie resztek pożniwnych zawsze się będzie opłacać. Na ich koszt należy popatrzeć także z dalszej perspektywy uzyskiwanych długofalowych korzyści, a mianowicie wszyscy doskonale wiemy, jak ważną rolę dla produktywności gleb odgrywają aktywność mikrobiologiczna oraz poziom próchnicy – dodaje na koniec Radosław Wilk.