Głośno o moczniku UFF zrobiło się w październiku 2021 r., kiedy to gwałtownie zaczęły rosnąć ceny nawozów azotowych. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele pytań o możliwość aplikacji i zasad stosowania tego produktu, który jest znacznie tańszy niż tradycyjny, granulowany mocznik, ale czy też tak samo wydajny.

Zapoznaj się z ofertą nawozów na portalu Giełda Rolna.

Co to jest mocznik UFF?

Przypominamy, że nawóz ten został wytworzony w wyniku ekstrakcji kwasów tłuszczowych z ryb, jako produkt uboczny, który uzyskał w Danii certyfikat dopuszczający do jego stosowania jako nawozu. - W Polsce jest wprowadzany do obrotu na podstawie art. 5 ustawy o nawozach i nawożeniu czyli na podstawie przepisu wprowadzającego zasadę wzajemnego uznawania produktów dopuszczonych do obrotu w innym państwie członkowskim UE przy zachowaniu standardów jakościowych odpowiednich dla nawozów krajowych. Mocznik UFF ma formę krystaliczną, zawiera około 73% mocznika, co odpowiada zawartości 33% N, oraz 22% estrów etylowych i 5% etanolu – informował nas Dariusz Mamiński z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Możliwość jego aplikacji potwierdził też dla nas Andrzej Chodkowski, Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa, bo powiedział, że…”ustawa o nawozach i nawożeniu przewiduje możliwość wprowadzenia na rynek polski nawozów, które są zarejestrowane i dopuszczone do obrotu w innym państwie członkowskim. W przypadku tego mocznika mamy takie informacje, że jest on zarejestrowany w Danii i może być legalnie wprowadzany do obrotu”.

Pozostawało nadal pytanie jak stosować mocznik UFF?

O to zapytaliśmy znanego eksperta nawozowego prof. Witolda Grzebisza z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

- Mocznik UFF jest produktem ubocznym pozyskanym z przetwórstwie ryb. Zaletą tego produktu, traktowanego jako nośnik azotu, a więc potencjalny nawóz azotowy jest duża zawartość składnika – 33% N (330 kg w 1 t produktu). Mankamentem technicznym dla wielu rolników jest forma fizyczna produktu, gdyż składnik występuje w postaci krystalicznej (pylistej). Jednakże to właśnie doglebowe stosowanie produktu wydaje się jedynym logicznym rozwiązaniem – radzi w rozmowie z farmer.pl prof. Grzebisz.

Jak dodaje, zakładając, że ten nośnik azotu pokryje w roślinach, których może efektywnie działać, 66-75% potrzeb nawozowych, to dawka nawozowa będzie się wahać na poziomie 300-400 kg/ha.

- Oczywistym jest, że ta grupa roślin nie jest duża, obejmując kukurydzę i zboża jare. Jest to istotne, gdyż nie ma, jak dotąd, żadnej wiedzy (nawet literaturowej) o dynamice uwalnia azotu z UFF (hydroliza do N-NH4 nitryfikacja do N-NO3). Nasuwa się podstawowe pytanie w jakim stopniu zawarte w tym produkcie kwasy tłuszczowe i etanol opóźnią te procesy. Pytanie brzmi: kiedy, to znaczy w jakim stadium wzrostu uprawianej rośliny, azot z UFF będzie działał? – pyta prof. Witold Grzebisz.

Jego zdaniem, alternatywnym rozwiązaniem stosowania UFF jest aplikacja dolistna produktu. - Aczkolwiek w tym miejscu warto się zastanowić, czy warto narazić drogi sprzęt (opryskiwacze) na osadzający się tłuszcz w przewodach i dyszach. W tym aspekcie nawet drogi tzw. mocznik klasyczny jest zdecydowanie lepszym wyborem – dodaje prof. Grzebisz.