Z pewnością zakupów nie warto zostawiać na ostatnią chwilę, bo jak w przypadku wielu produktów tego typu, płynność dostaw uzależniona jest od wielu czynników, w tym w dużej mierze logistycznych.

Czas jednak przygotować się do sezonu, w który wchodzimy z pewnym niepokojem. Praktycznie od września ubiegłego roku ceny za środki do produkcji galopują w nieznanym nikomu kierunku.

Trudno podejmować decyzję zakupowe. Jak sprawa wygląda w przypadku kizerytu, granulowanego siarczanu magnezu, stosowanego przez wielu rolników między innymi w nawożeniu ozimin?

Jest drożej. Ceny oczywiście kształtują się różnie, ale analizujemy, jak się one zmieniały w ostatnim czasie. W przypadku około 100 ha gospodarstwa, które zamawiało co roku do 10 ton tego typu nawozu za grudniowe (2021) zamówienie rolnik musiał zapłacić 1700 zł/t netto. Jesteśmy jednak bliżej sezonu i aplikacji nawozu, dlatego dziś właściciel tego gospodarstwa zapłaciłby już 1950 zł/t netto. Odpowiedź od dystrybutora –„kilka ton nawozu jest na placu, dostępne od ręki”. Większe ilości oczywiście na zamówienie, czas realizacji trudny do określenia.

Szukasz nawozu? Sprawdź oferty na portalu Giełda Rolna! 

Jak było rok temu? Dla porównania w analogicznym okresie listopad 2020 rolnik za tonę tego nawozu płacił 1160 zł/t za netto. Różnica jest spora, choć wiadomo nie taka duża, jak w przypadku nawozów azotowych.

O sytuacji na rynku tego tupu produktów, rozmawiamy z Dominikiem Młodeckim, Prezesem K+S Polska. 

FARMER: Ceny nawozów mineralnych galopują w nieznanym kierunku. Jak zmiany na rynku nawozów wpływają na cenę i dostępność kizerytu i pozostałych nawozów będących w ofercie firmy K+S?

Dominik Młodecki: Rzeczywiście ceny praktycznie wszystkich surowców, nie tylko rolniczych, w ciągu ostatniego roku znacznie wzrosły. Jest to spowodowane zarówno zwiększonymi kosztami produkcji, jak również zwiększonym popytem wywołanym niespotykaną do tej pory sytuacją cenową na rynku produktów rolniczych. Nie bez znaczenia jest również ogromny wzrost kosztów transportu, szczególnie z krajów dalekiego wschodu, co spowodowało w praktyce kompletny zastój importu jakichkolwiek surowców z tego rejonu. K+S jest europejskim producentem ESTA Kieseritu, czyli po polsku popularnego Kizerytu. Jesteśmy jedyną na świecie firmą, która pozyskuje ten surowiec w sposób naturalny bezpośrednio z naszych kopalni w Niemczech, dlatego jego dostępność nie zmieniła się. Kopalnie te pracują praktycznie cały czas na maksymalnych obrotach. Dostępność kizerytu, jak również nawozów potasowych K+S w naszym kraju pozostaje na porównywalnym poziomie.

Jak sytuacja na Białorusi wpływa na dostępność i kształtowanie się cen nawozów potasowych na rynku europejskim?

Dostępność nawozów potasowych w Europie nie zmieniła się znacznie. Na Białorusi jest jeden z największych producentów potasu na świecie i każde zawirowanie może wywołać impuls cenowy. Pragnę zwrócić uwagę, że nawozy potasowe nie są póki co objęte embargiem.

Wkrótce rolnicy rozpoczną wysiew kizerytu na swoje pola. Jak to wygląda w tym sezonie? Czy wszyscy rolnicy, którzy dotychczas praktykowali stosowanie tego typu nawozów zaopatrzą się w te produkty bezproblemowo i na czas?

Nawozy są towarem objętościowym i nie da się ich dostarczyć do wszystkich punktów dystrybucyjnych i dalej do wszystkich gospodarstw na ostatnią chwilę. Dlatego zawsze zachęcamy do kontaktu z dystrybutorami i zaopatrywania się w nawozy z wyprzedzeniem.

Nieformalnie wielu rolników deklaruje, że ze względu na drogie nawozy zaaplikują w tym sezonie mniej nawozów NPK niż dotychczas (zmniejszą dawki). Czy nie obawiają się Państwo, że ta sytuacja wpłynie także na mniejsze zainteresowanie aplikacją składnikami drugoplanowymi?

Obawa taka zawsze istnieje, szczególnie w okresie bardzo dużej dynamiki cen. Niemniej jednak jestem przekonany, że wielu rolników jest świadomych konieczności zachowania odpowiedniej zasobności gleb we wszystkie składniki pokarmowe, jak również jest w stanie wyliczyć, że zmniejszone nawożenie nie tyle zmniejsza koszt produkcji, ile przede wszystkim znacznie obniża plon, a w rezultacie obniża zysk gospodarstwa.

Z drugiej strony widzimy także, że rolnicy poszukują nowych rozwiązań, w tym między innymi częściej pytają o sposoby i możliwości zwiększenia efektywności nawożenia azotem. W większym stopniu interesują się również nawożeniem precyzyjnym. Czy Państwo również dostrzegają taki trend?

Tak, jak najbardziej obserwujemy taki trend. Na efektywność wykorzystania azotu, tj. ile azotu rzeczywiście roślina pobiera, a ile pozostaje niewykorzystane, wpływa przede wszystkim dostępność pozostałych składników pokarmowych takich jak magnez, siarka, ale również potas. Szacuje się, że średnio w Polsce zaledwie co drugi kilogram azotu jest wykorzystany przez roślinę. Wynika to m.in. z nieodpowiedniego bilansowania pozostałych składników pokarmowych. Do poprawy sytuacji nie potrzeba wyszukanych technologii. Odpowiedzią nie jest nawozić jak najwięcej, lecz nawozić wszystkimi składnikami w odpowiednich proporcjach.