- Tych wniosków (o dopłaty do nawozów - PAP) będzie dużo. Spodziewamy się, że prawie wszyscy rolnicy, to jest ponad milion gospodarstw, złożą wnioski. To jest akcja bardzo szeroko zakrojona - powiedział Kowalczyk w radiowej Trójce.

-Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) będzie te wnioski rozpatrywać jak najszybciej się da, co nie oznacza, że w ciągu tygodnia czy dwóch te wnioski mogą być rozpatrzone - dodał.

Wicepremier liczy na to, że w ciągu dwóch miesięcy większość pieniędzy w ramach programu dopłat do nawozów powinna być wypłacona.

Wicepremier podkreślił, że dopłaty do nawozów to likwidacja u źródła przyczyn kolejnego wzrostu cen.

- Gdyby tych dopłat nie było, to oznacza, że zbiory po sierpniu mogłyby być bardzo drogie w związku z sytuacja w Ukrainie. (...) Nie należy się spodziewać drastycznej obniżki cen, ale na pewno to zapobiegnie dalszemu wzrostowi cen i przede wszystkim spadkowi planów, bo bez nawożenia mogłyby być duże spadki plonów, a to by zagrażało bezpieczeństwu żywnościowemu - podkreślił.

Wnioski o dopłaty do nawozów można składać w ARiMR od poniedziałku 25 kwietnia. Pomoc przeznaczona jest na dofinansowanie zakupu nawozów mineralnych innych niż wapno nawozowe i wapno nawozowe zawierające magnez, które producent rolny nabył w okresie od 1 września 2021 r. do 15 maja 2022 r.

Wysokość wsparcia nie może przekroczyć 500 zł na 1 ha powierzchni upraw rolnych, z wyłączeniem traw na gruntach ornych oraz łąk i pastwisk i 250 zł na 1 ha powierzchni łąk i pastwisk oraz traw na gruntach ornych, z wyłączeniem powierzchni, na które przyznano pomoc finansową w ramach działania "Działanie rolno-środowiskowo-klimatyczne".