Zapytaliśmy Łukasza Pergoła, rolnika z województwa warmińsko-mazurskiego i zarazem prezesa stowarzyszenia Partia Twiterowych Rolników (PTR) o ocenę tej trudnej sytuacji. Nie zapomnieliśmy też o drugim aktualnym temacie: zatwierdzeniu Krajowego Planu Strategicznego.

Rolnicy spodziewali się wstrzymania produkcji nawozów azotowych

Wczoraj gruchnęła informacja, że należące do Grupy Azoty Zakłady Azotowe Puławy ograniczą produkcję amoniaku do około 10 proc. Wstrzymują też prace instalacji do produkcji nawozów azotowych. Taką samą decyzję podjęła spółka należąca do PKN Orlen, czyli Anwil. Decyzje swoje tłumaczono wysokimi cenami gazu. Te rzeczywiście były rekordowo wysokie, bo w poniedziałek cena 1 megawatogodziny (MWh) gazu zamknęła się na poziomie 276 euro, a we wtorek rano wzrosła do 291 euro/MWh.

Przypominamy, że to o ponad 10 proc. więcej niż poprzedni rekord 244,55 euro za MWh z poprzedniego piątku. Ale czy to oznacza, że tak duże spółki kupują gaz po cenach spotowych?

Jak zauważył nasz rozmówca, takiej decyzji rynek się spodziewał. Dlatego sam zaopatrzył się wcześniej w nawozy. I martwi go, że mimo dobrych zbiorów, rolnikom ponownie rzuca się kłody pod nogi.

- Mieliśmy nadzieję, że te nawozy będą dostępne. A teraz nie dość, że cena będzie bardzo wysoka, to będzie problem z dostępnością – mówi nam Łukasz Pergoł.

Jak zaznaczył boli go indolencja, czyli nieumiejętność radzenia sobie z zadaniami, osób zarządzających tymi spółkami.

- Jeżeli dowiadujemy się, że Grupa Azoty nie podpisywała z PGNiG kontraktów na dostawy gazu. Jeśli dwie spółki nie potrafią się porozumieć to nie jest dobrze. Jeżeli Grupa Azoty kupuje gaz po cenie spotowej, w tej chwili po ok. 270 euro za MWh to nie wiem jak oni sobie wyobrażają, że mamy zbijać inflację, że ma być tania żywność. Jeżeli energia, dostępność nawozów jest ograniczona, więc przyszły rok będzie dużo bardziej nieprzewidywalny i nie wiem ile gospodarstw będzie w stanie to wytrzymać – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl 23 sierpnia Łukasz Pergoł. W jego opinii wysokie koszty będą oddziaływać na wzrost cen żywności, ale za ich wartość nie będzie odpowiedzialny rolnik.

KPS oficjalnie przyjęty w tym tygodniu?

Drugim aktualnym tematem o którym rozmawialiśmy z szefem PTR było planowane na ten tydzień oficjalne zatwierdzenie Krajowego Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej. Poniżej informacja na ten temat.

- Niewielu rolników wie, co zawiera polski KPS. Urzędnicy się cieszą, że pierwsi wysłali KPS do zatwierdzenia przez komisarza, ale w nim jest wiele „baboli” np. wypas byków mięsnych 6 godzin dziennie, albo wrzucenie rzepaku do roślin zbożowych – punktuje rolnik.

Jego zdaniem polski KPS jest zły.

Poniżej cała rozmowa w wideo.