PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Mocznik z ureazą

Mocznik z ureazą

Autor: Dr Kazimierz Kęsik

Dodano: 30-01-2012 14:51

Tagi:

W świetle tych wstępnych badań z nowymi nawozami na bazie mocznika z dodatkiem inhibitora ureazy nie można jeszcze przesądzać o ich powszechnym pozytywnym działaniu w polskich warunkach.



Czołowa pozycja mocznika na polskim i światowym rynku nawozów azotowych wynika z niskich kosztów jego produkcji oraz wysokiej zawartości azotu (46 proc. N), również koszty związane z magazynowaniem i transportem są stosunkowo niskie. Ponadto, nie występuje jak w przypadku saletr ryzyko pożaru, lub wybuchu. Dużą zaletą jest także  jego wysoka rozpuszczalność powodująca wprawdzie pewien stopień higroskopijności, jednak nawóz ten jest przydatny w produkcji nawozów kompleksowych, jak i w aplikacji w formie granulowanej, w formie roztworu, lub w postaci powlekanych granul spowalniających uruchamianie nawozu. Zasadniczą wadę mocznika stanowią jednak wysokie straty gazowe jakim ulega azot zawarty w nawozie po jego zetknięciu z glebą. Po zastosowaniu mocznika do gleby następuje uwalnianie znacznych ilości gazowego amoniaku, w skrajnych przypadkach po wysianiu granul bezpośrednio na powierzchnię gleby straty gazowe azotu mogą przekraczać nawet  40 proc.

W wyniku oddziaływań enzymu ureazy pochodzenia mikrobiologicznego a także ureazy pozaustrojowej, związanej z glebą, zachodzi bardzo dynamiczny proces hydrolizy mocznika, w wyniku czego powstaje nietrwały węglan amonu. Związek ten bardzo szybko ulega samorzutnemu rozkładowi do gazowego amoniaku i dwutlenku węgla w warunkach temperatury panującej w okresie wegetacji roślin. Z uwagi na opisane zjawiska efektywność technologiczna mocznika stosowanego pogłównie w porównaniu z saletrą amonową z reguły wykazuje wyraźnie niższe wartości. Przepisy unijne mające na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych (rozporządzenie (WE) 2003/2003) zabraniają w związku z tym pogłównego wysiewania mocznika bez jego przykrycia glebą.  Zaznacza się ponadto, iż w przypadku przedsiewnego stosowania tego nawozu zmieszanie z glebą mocznika powinno być niezwłoczne po jego wysianiu. Wielu rolników w Polsce uważa natomiast, iż przedsiewne stosowanie mocznika w skumulowanej dawce przynosi dobre rezultaty, ponieważ jest to nawóz wolniej działający w porównaniu z saletrą amonową i można go stosować wiosną w pełnej dawce zwłaszcza pod rośliny jare zagrożone wiosenną suszą. Takie postępowanie związane jest z dużym ryzykiem, ponieważ nawet po przykryciu nawozu glebą  uwalniający się amoniak w dużych ilościach może niekorzystnie wpływać na wschody roślin powodując krótkotrwałe lokalne podniesienie odczynu gleby wokół granul nawozu (nawet do pH 8). Natomiast generalnie częste stosowanie mocznika wpływa niekorzystnie na zakwaszenie gleby.

Powstająca w glebie w skutek hydrolizy mocznika amonowa forma azotu stosunkowo szybko podlega dalszym przemianom mikrobiologicznym powodującym jej utlenianie do formy azotanowej, przemiany te są określane jako proces nitryfikacji azotu amonowego. Temu procesowi z kolei zawsze towarzyszy równoważnikowe uwalnianie do środowiska glebowego jonów wodorowych odpowiedzialnych za stan zakwaszenia gleby. Na każde 100kg mocznika jego równoważnik kwasowy wynosi  ponad 150kg CaO, tyle nawozu wapniowego należy bowiem zastosować aby zrównoważyć działanie zakwaszające mocznika. Azot azotanowy jest słabo wiązany w glebie i podlega stosunkowo łatwo wymyciu w głąb profilu gleby do wód gruntowych i drenarskich. Straty azotu zachodzące z tego powodu zależą w dużym stopniu od ilości opadów i uziarnienia gleby. Najwięcej w związku z tym azotu azotanowego podlega stratom wskutek wymycia w okresie jesiennozimowym oraz na glebach lekkich. Ograniczenie procesu hydrolizy mocznika może zatem mieć istotny wpływ zarówno na straty gazowe azotu jak i na jego wymywanie. W myśl unijnych przepisów stosowanie mocznika, nawet powierzchniowo, może być jednak dopuszczalne w przypadku, gdy jest on zaopatrzony w tzw. inhibitor ureazy, mający na celu spowolnienie przemian tego nawozu i redukcję strat azotu.

Z badań fizjologicznych wiadomo z kolei, że wzrost zawartości azotanów w strefie korzeniowej wyzwala powstawanie w korzeniach auksyn z grupy cytokinin, które przemieszczając się z pobieraną wodą do liści  stymulują ich rozwój. Zdaniem badaczy niemieckich po przejściu roślin z fazy i intensywnego wzrostu do fazy generatywnej, gdy odprowadzane są już asymilaty z liści do nasion dalsze żywienie rośliny  azotanami nie jest już korzystne, ponieważ może zakłócać proces nagromadzania białka w nasionach, korzystniejsze wówczas jest odżywianie się roślin azotem amonowym lub bezpośrednio mocznikiem. Jest to szczególnie istotne, w odniesieniu do żywienia azotem pszenic jakościowych. Zastosowanie trzeciej dawki azotu w formie zwykłego mocznika czy nawozów amonowych nie daje jednak szansy na zmniejszenie koncentracji azotanów w pobliżu korzeni roślin z uwagi na bardzo szybkie przemiany tych form N do azotu azotanowego. Zwiększenie udziału mocznika i azotu amonowego w mineralnym żywieniu roślin pozwala,  natomiast zdaniem tych autorów zastosowanie z mocznika z inhibitor ureazy, a jeszcze lepiej z inhibitorem ureazy i nitryfikacji.

Na rynku UE są dostępne różne inhibitory ureazy, jednak zdaniem wielu autorów spośród inhibitorów spowalniających rozkład mikrobiologiczny mocznika najbardziej efektywny jest Triamid N-(n-butylo) tiofosforowy w skrócie NBPT. Według badań amerykańskich redukcja emisji gazowego amoniaku pod wpływem małego dodatku NBPT kształtuje się nawet na poziomie około 70 proc., co w konsekwencji powoduje, iż jest on bardziej efektywny pod względem działania nawozowego od saletry amonowej.   W Polsce do niedawna w praktyce rolniczej w zasadzie nie wykorzystywano inhibitorów ureazy do celów nawozowych. Jednak ostatnio na naszym rynku  pojawiły się dwa nawozy  na bazie mocznika zawierające inhibitor ureazy NBPT.  Spółka Agra Polska importująca nawozy AGRA GROUP z Republiki Czeskiej sprowadza do Polski od ubiegłego roku nawóz o nazwie handlowej UREAstabil, jest to 46 proc. mocznik zawierający w swoim składzie wzmiankowany inhibitor ureazy NBPT w ilości co najmniej 0,05 proc. całkowitej masy nawozu. 

Podobnie  mocznik o zawartości 46 proc. azotu zaopatrzony w dodatek wzmiankowanego inhibitora rozprowadza także ostatnio spółka KEYTRADE pod handlową nazwą moNolith46®.  Produkty tego typu jako „nawozy WE” zgodnie z polskim i unijnym prawem nie wymagają oceny rolniczej w polskich jednostkach naukowych. Importerzy tych nawozów w swoich działaniach marketingowych posługują się natomiast wynikami badań przeprowadzonymi w innych krajach UE. Niezależnie od tego przeprowadzono jednak pod kierunkiem prof. dr hab. Tadeusza Marcinkiewicza z Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Falentach badania emisji amoniaku do atmosfery z powierzchniowo stosowanych nawozów na użytkach zielonych: saletra amonowa, mocznik oraz nawóz moNolith46. Badany nawóz wykazał redukcję strat amoniaku w porównaniu z czystym mocznikiem o ok. 73 proc. a także o 39 do 50 proc. w stosunku do saletry amonowej. Oceny wpływu nawożenia badanym nawozem na plon zielonej masy autor jednak nie prowadził. Natomiast we wstępnych  badaniach produkcyjnych IUNG-PIB w Puławach z pszenicą ozimą stwierdzono przyrost plonu o 0,9t ziarna z ha po zastosowaniu trzeciej dawki N  (początek kłoszenia) w formie UREAstabil   w dawce 30kg N/ha. Nawożenie to nie spowodowało jednak  w niekorzystnych warunkach pogodowych sezonu wegetacyjnego 2010/2011 poprawy jakości ziarna, zawartość glutenu surowego utrzymywała się na wyjściowym poziomie ok. 27,5 proc.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.234.223.162
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.