PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Nawozów na polach będzie mniej

Nawozów na polach będzie mniej
fot. AdobeStock

Od początku 2021 r. obserwujemy skokowy wzrost cen nawozów mineralnych. Nawet doświadczeni rolnicy nie pamiętają tak wysokich stawek. Zwyżki są bardzo znaczące, a według ekspertów nie zapowiada się na obniżki w najbliższym czasie. Co w związku z tą sytuacją planują rolnicy?



Uważa się, że obserwowany obecnie wysoki poziom cen nawozów wywołany został przez trzy czynniki. Pierwszym są gwałtownie rosnące ceny energii (ropy naftowej i gazu ziemnego), które zwyżkują wraz z notowanym ożywieniem gospodarki światowej. Wzrosły więc koszty produkcji nawozów. Drugim czynnikiem są przerwane łańcuchy dostaw (w tym też zatory) w związku z ograniczeniami wywozowymi lub wyższymi taryfami wywozowymi – jak np. w Chinach. Problem ten powoduje zarówno niedobory na rynkach, jak i eksplodujące koszty transportu, a tym samym wyższe ceny nawozów dla konsumentów końcowych.

Trzecim czynnikiem są wysokie ceny zbóż i nasion oleistych, które zwiększyły popyt ze strony rolnictwa w wielu krajach, takich jak USA, Brazylia, Rosja i Chiny. A to – jak się można domyślać – również wpłynęło na wzrost cen nawozów.

Analitycy uważają, że obserwowana sytuacja z cenami nawozów utrzyma się jeszcze przez blisko rok. Dopiero wtedy łańcuchy transportowe powinny zacząć znów prawidłowo funkcjonować, a ceny nawozów spadać. Wpływ na to będzie miała też spodziewana… zwiększona podaż. Tak jak w każdej innej sytuacji, prędzej czy później bowiem wysokie ceny danego towaru powodują wzrost jego podaży.

Pytanie: co mają jednak w tej sytuacji robić rolnicy? Kupować czy czekać? Za chwilę skończą się żniwa i zaczną przygotowania do nowych zasiewów. Redakcja farmer.pl poprosiła pod koniec lipca czytelników o udział w sondzie nt.: Ceny nawozów mineralnych znacznie wzrosły. Co zamierzasz w tej sytuacji zrobić?

Okazuje się, że zdecydowana większość głosujących – 65 proc. – w tej sytuacji po prostu obniży wielkość planowanych nawozowych zakupów. To głównie ci rolnicy, którym pozwoli na to wolumen posiadanych zapasów. 17 proc. respondentów stwierdziło, że w ogóle zrezygnuje z zakupu nawozów i tym samym zmieni profil produkcji roślinnej na bardziej ekologiczny. 6 proc. rolników, którzy zdecydowali się wziąć udział w sondzie farmer.pl, zadeklarowało, że spróbuje zintensyfikować produkcję inaczej, m.in. poprzez wyższe nawożenie mineralne. Tylko 12 proc. głosujących przyznało, że utrzyma dotychczasowy poziom zakupów nawozów.

Jak wiadomo, nawożenie jest ważnym czynnikiem decydującym o uzyskaniu nie tylko wysokiego, lecz także wartościowego biologicznie plonu. Biorąc pod uwagę powyższe deklaracje rolników, wychodzi na to, że czeka nas rok ewidentnej zniżki w plonach i jakości zbiorów. A więc już niebawem, prędzej, niż to zakładano, odczujemy przedsmak tego, co nas czeka, jeśli nasz kraj zacznie realizować założenia strategii „Od pola do stołu”. Przypomnijmy – chodzi m.in. o wymóg ograniczenia do 2030 r. stosowania nawozów o co najmniej 20 proc. Chcą czy nie chcą, polscy rolnicy przechodzą właśnie na ekologiczną stronę mocy!  

Wiesław Gryn, powiat zamojski, woj. lubelskie; powierzchnia gospodarstwa: ok. 300 ha; produkcja roślinna: pszenica ozima, rzepak ozimy, kukurydza

Ceny nawozów mineralnych bardzo wzrosły. To fakt, ale są one do akceptacji, o ile utrzymają się obecne wysokie ceny skupu ziarna zbóż i nasion rzepaku. Jeśli za tonę pszenicy będą płacili po 900-1000 zł, to w porządku. Jest jednak obawa, że ceny się nie utrzymają, a to załamie opłacalność uprawy. Taki rozwój wypadków jest niestety bardzo realny.

Krajowi producenci nawozów powinni ograniczyć swoje apetyty finansowe. Kilka lat temu byłem na wystawie rolniczej w Niemczech i zobaczyłem, że nasze nawozy są tam oferowane po cenach niższych niż w Polsce. To pokazuje, jak ich producenci szanują polskich rolników i chcą zarobić na nich maksymalnie. Ciekawe, jak postąpią Rosjanie. Na razie ich szersze wejście z nawozami na nasz rynek wstrzymują cła, ale to są tak duzi gracze w branży, że można się spodziewać nieoczekiwanych posunięć z ich strony.

Póki co staram się ograniczyć skutki wzrostu cen poprzez grupowe zakupy. W kilkanaście osób kupiliśmy 15 tirów nawozów wieloskładnikowych. Nawozy pójdą pod przyszłoroczne uprawy. Oszczędności na zakupie nie porażają, ale grosz do grosza i to zawsze coś. Na przyszłość po pierwsze na pewno ograniczę wysokość nawożenia mineralnego, a po drugie będę dążył do jeszcze bardziej precyzyjnego stosowania nawozów.

Stanisław Kacperczyk, woj. mazowieckie, prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych 

Sonda „Farmera” pokazała to, co według mnie było do przewidzenia. W obliczu relatywnie wysokich i wciąż rosnących cen nawozów i co więcej, bardzo ograniczonej ich podaży, rolnicy po prostu ograniczają zakup tego środka produkcji, a także jego stosowanie. To zjawisko obserwuję też wśród moich sąsiadów i u innych rolników, z którymi rozmawiam. Dodatkowo – jak widzę – rośnie poziom irytacji rolników w związku z tym, co się dzieje na rynku nawozów. Być może napięcie to w przyszłości nieco rozładują wyższe ceny za zboża, ale czy tak będzie na pewno – nikt nie wie. Nic dziwnego, że w tych okolicznościach rolnicy szukają oszczędności poprzez zmniejszenie ilości stosowanych nawozów mineralnych. W najgorszym położeniu są ci, którzy stosowali ich mało, a teraz w ogóle zaprzestaną stosowania, co w zderzeniu z sytuacją, gdy praktycznie nie mamy hodowli w gospodarstwach – i nie ma czym bilansować nawożenia mineralnego – będzie rodzić ogromne problemy. Niestety, to się odbije w przyszłości na plonach. W mojej ocenie jest to sytuacja niebezpieczna i nie służy rozwojowi rolnictwa.

Mam nadzieję, że rolnicy zmuszeni sytuacją wysokich cen nawozów bardziej racjonalnie podejdą teraz do ich stosowania, wykorzystując szerzej badanie gleby na zawartość składników i dostosowując dawkę nawozów do potrzeb gleby. Ja w swoim gospodarstwie praktycznie co roku wykonuję taką analizę gleby, a w tym roku podejdę do tego z jeszcze większą determinacją. Cały plan nawożenia oprę na stwierdzonej w ten sposób zawartości składników w glebie, oczywiście przy wcześniejszym, odpowiednim zadbaniu o pH. Nie będę robił nic na zapas w kontekście nawożenia.

Rafał Perlik, powiat: bydgoski, woj. kujawsko-pomorskie;
powierzchnia gospodarstwa: 120 ha; produkcja roślinna: zboża kłosowe, kukurydza na ziarno, rzepak ozimy, burak cukrowy

Ceny za nawozy galopują i niestety w tym sezonie prawdopodobnie obniżę dotychczasową wielkość zakupu. Póki co kupiłem tyle, aby wystarczyło mi pod zasiew ozimin. Nie nawożę w ciemno. Często robię badania glebowe. Wykonałem je także w tym roku. Na ich podstawie wiem, że moje gleby są zasobne w fosfor. Z pewnością na tym składniku będę chciał nieco zaoszczędzić, a wiadomo, że ten składnik jest relatywnie najdroższy, jeśli chodzi o podstawowe makroelementy. Zamiast drogich nawozów wieloskładnikowych pod oziminy szykuję sól potasową, trochę azotu i być może startową dawkę łatwo dostępnego fosforu. Nie łudzę się, że nawozy wyraźnie stanieją, zwłaszcza że ceny płodów rolnych (zboża, rzepak) kształtują się póki co przyzwoicie, stąd rolnicy i tak przystąpią do zakupów – nie mają przecież wyjścia. Na pewno rynek będę obserwował, bo muszę jeszcze kupić nawozy na sezon wiosenny pod burak cukrowy i kukurydzę. Pomimo planowanych mniejszych zakupów nie obawiam się obniżki plonowania roślin. U nas w dużej mierze decyduje o tym pogoda, a dokładniej ilość i rozkład opadów. Gospodaruję w regionie z cyklicznymi suszami i nawet w tym roku, w którym słyszy się o lokalnym nadmiarze opadów, nasze uprawy okresowo wyraźnie odczuły ich brak. Wysokość dawek nawozów, zwłaszcza stosowanych pogłównie, modyfikuję na bieżąco i często ustalam na podstawie potencjału plantacji, a to mogę stwierdzić dopiero na określonych etapach wegetacji.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (70)

  • Kowalski 2021-09-07 18:58:00
    Ja nie kupię w tym roku grama nawózów po takich cenach, niech sami sobie je żrą, mniej nawozów mniej zbóż i teoretycznie większą cena produktów''teoretycznie''
  • Prawda 2021-09-06 20:41:08
    A ja powoli przechodzę na rośliny nie wymagające tak intensywnego nawilżenia, typu facelia, seladera, lubin... Do tego eko i niech doją innych... Pier..... Ich nawozy... Jak ceny płodów rolnych wzrosną to może na konwencję wrócę....
  • Jacek 2021-09-06 14:23:41
    Drogie? Sprawdźcie sobie ceny nawozów dopuszczonych do upraw ekologicznych. Za nawóz azotowy trzeba kilka stówek więcej wyłożyć w porównaniu do takiej saletry, a zawiera mniejszy % azotu...
  • Obserwator 2021-09-06 14:01:36
    Zboża sprzedacie to kupicie tyle że ludzie z miasta będą się zastanawiać czy śnieg spadł bo na polach będzie biało od nawozów
  • krop 2021-09-06 11:22:28
    jak dwa miesiące temu pisałem że w Polsce mamy najtańsze nawozy to wszyscy się śmiali...teraz jeszcze też jest nie najtaniej, ale wciąż taniej niż na wschodzie, zachodzie czy południu Europy, nawet na ukrainie czy litwie saletra jest już prawie po 2 tyś za tonę...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.179.111
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.