Ogromne wzrosty cen gazu skutecznie wyhamowują produkcję nawozów. Ograniczenia dotyczą nie tylko Polski, ale też Litwy, skąd rósł w ostatnim czasie import. Zamieszanie wokół azotu przekłada się również na zainteresowanie innymi nawozami. Czy nawozy azotowe i NPK są obecnie dostępne? Ile kosztują?

Ceny nawozów NPK - 1 września 2022 r.

Sytuacja na rynku nawozów NPK nie wygląda źle, a przynajmniej niewiele gorzej niż przed tygodniem. Nawozy są fizycznie dostępne u wielu dystrybutorów, natomiast wciąż spada opłacalność ekonomiczna ich zakupu. Mówiąc wprost, ceny wciąż rosną. U niemal wszystkich dystrybutorów, z którymi się kontaktowaliśmy, są dostępne od ręki popularne Polifoski z Zakładów Chemicznych Police, należących do Grupy Azoty. Zazwyczaj w magazynach znajduje się Polifoska 6, zawierająca NPK 6-20-30 i kosztująca średnio około 5200 zł/t.

Polifoska 5, a więc NPK 5-15-30, kosztuje obecnie średnio 4850 zł/t. Za Polifoskę 8, czyli NPK 8-24-24, trzeba zapłacić około 5500 zł/t. W niektórych firmach zaopatrujących rolnictwo jest również dostępna Lubofoska o składzie 4-12-12 wyceniana na około 3150 zł/t, natomiast Amofoski czy Potafoski, które bywały ostatnio nieco tańsze, nie udało nam się już nigdzie znaleźć. Średnio nawozy NPK podrożały w ciągu ostatniego tygodnia o blisko 140 zł/t. Najwyższy wzrost cen obserwujemy w przypadku Polifoski 6 i Polifoski 8, które są średnio o 200 zł/t droższe niż przed tygodniem.

Na rynku wciąż pojawiają się mniej znane nawozy importowane choćby z Litwy. W tym przypadku średni koszt zakupu to odpowiednio NPK 4-10-22 3900 zł/t, NPK 6-20-30 4500 zł/t, NPK 7-20-30 4900 zł/t czy NPK 8-20-30 5000 zł/t.

 

Ceny nawozów azotowych - 1 września 2022 r.

Dostępność nawozów azotowych wygląda niestety znacznie gorzej niż NPK. Problematyczne jest obecnie znalezienie zwłaszcza takich nawozów jak RSM czy mocznik. Ich dostępność od ręki potwierdziła zaledwie co dziesiąta z firm, z którymi się kontaktowaliśmy. RSM 32 to obecnie koszt rzędu 5000 zł/t, natomiast mocznik Pulrea kosztuje średnio 5900 zł/t.

W ciągu ostatniego tygodnia nawozy azotowe zdrożały średnio o blisko 600 zł/t. Największy wzrost cen obserwujemy w przypadku mocznika, średnio o 1200 zł/t, najmniejszy natomiast w przypadku saletry amonowej Anwil, średnio o 300 zł/t.

– Na obecną chwilę nie posiadamy w ofercie żadnych nawozów azotowych. Dostawa jest planowana po połowie miesiąca, ale trudno mi powiedzieć jakie będą wtedy ceny i ile nawozów faktycznie przyjedzie – mówi przedstawiciel jednego z dystrybutorów.

Nieco lepiej niż w przypadku RSM i mocznika wygląda obecnie sytuacja rynkowa nawozów na bazie saletry amonowej. Ceny i dostępność zależne są rzecz jasna od producenta i zawartości azotu, a także mogą być lokalnie zróżnicowane. Średnio Saletrzak Canwil o składzie 27% N, 4% MgO, 6,5% CaO kosztuje obecnie 4900 zł/t. Saletra Anwil o zawartości azotu 34% to obecnie koszt na poziomie 5300 zł/t. Saletrosan 26 plus, zawierający 26% azotu i 32,5% SO3 kosztuje średnio 4700 zł/t. Saletra Pulan, zawierająca 32% N to obecnie wydatek na poziomie 5350 zł/t. Zaksan 33,5, zawierający 33,5% azotu, kosztuje obecnie średnio 5600 zł/t. Z kolei YaraBela Nitromag, o zawartości azotu 27%, średnio wyceniana jest na 5100 zł/t. Niektórzy dystrybutorzy oferują również importowaną z Litwy saletrę amonową, zawierającą 34% azotu, w cenie średnio 5100 zł/t. 

Rządowy plan naprawy rynku nawozów

Jak mówi wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk, pracuje on z ministrem aktywów państwowych Jackiem Sasinem nad systemem wsparcia produkcji nawozów. Kowalczyk nie chce na razie wchodzić w szczegóły, natomiast zapowiada, że realna będzie obniżka cen do przystępnego poziomu. Pytani o wspomniany plan przedstawiciele dystrybutorów nawozów nie wiedzą na razie, na czym miałby on polegać.

– Podana cena jest ceną na dzień dzisiejszy, a co będzie jutro, za tydzień, po następnej dostawie czy po wejściu jakiegoś rządowego programu, tego nie umiem powiedzieć – mówi przedstawiciel jednej z firm handlujących nawozami.